Konduktor chciał wyrzucić mnie i mojego psa z pociągu. Miał prawo? - Psy.pl - mamy nosa!

Konduktor chciał wyrzucić mnie i mojego psa z pociągu. Miał prawo?

Przed nami długi weekend, a więc czas wyjazdów. Jeśli wy, tak jak my, zabieracie swoje cztery łapy w podróż pociągiem, przeczytajcie, jak przygotować się do takiej wyprawy.

Podróż z psem raczej nie należy do najłatwiejszych, a już pociągiem – tym bardziej! Z jednej strony ty, bagaż i uciekający czas, a z drugiej podekscytowany pies, którego akurat wtedy, gdy się spieszysz, wszyscy chcą pogłaskać. Przeprawa przez peron i tłum nie zawsze oznaczają jednak koniec przygód. Kłopoty mogą zacząć się dopiero wtedy, gdy wsiądziecie do pociągu.

Jestem właścicielką niedużej suczki – kundelka. Konduktor chciał wyrzucić mnie i mojego psa z pociągu, bo sunia niby nie miała kagańca. Tylko że ona w ogóle nie jest agresywna, wręcz odwrotnie, chętnie przytula się do każdego. Nie wyobrażam sobie, że kiedykolwiek miałabym założyć jej kaganiec. Konduktor miał prawo??? – takie pytanie otrzymaliśmy na adres [email protected] od Wiktorii.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Konduktor, choć potraktował naszą czytelniczkę szorstko, działał zgodnie z przepisami. W przeciwieństwie do PKS-ów, które raczej nie wpuszczają psów na pokład, czworonogi w pociągach są mile widziane – możemy przewozić je pod warunkiem, że zastosujemy się do kilku zasad:

  •  Szczepienia – planując podróż, upewnij się, że pies ma ważne szczepienia, szczególnie to na wściekliznę. Konduktor ma prawo poprosić cię o książeczkę zdrowia pupila. Dlatego pakując się na wyjazd, zadbaj, aby była pod ręką!
  • Kaganiec – nawet jeśli twój czworonóg to oaza spokoju i z charakteru bardziej przypomina przytulankę, twoim obowiązkiem jest zadbać, aby pies miał kaganiec na sobie. Przepis ten nie dotyczy tylko psów przewodników oraz małych psiaków, które w koszykach lub transporterach podróżują na kolanach właściciela. W każdym innym przypadku kaganiec lepiej mieć, choćby zawieszony na szyi psa (nie każdy konduktor jest tak rygorystyczny). Inaczej nie wykluczone, że czeka nas taki stres, o jakim pisała nasza czytelniczka Wiktoria.
  • Bilet – tak jak obowiązuje nas, tak i naszego psa. 15,20 zł zapłacimy za bilet w pociągach należących do PKP Intercity,  a 4,50 zł w pociągach innych przewoźników (opłata nie dotyczy małych piesków, które przewożone w koszykach lub transporterach traktowane są jak podręczny bagaż). Wyjątkiem są Koleje Mazowieckie, w których pies podróżuje za darmo. UWAGA! Dobra wiadomość jest taka, że od początku tego roku bilet dla pupila możemy, tak jak własny, kupić przez internet. Do tej pory trzeba było stać po niego w często bardzo długiej kolejce do kasy lub kupić (za dodatkową opłatą oczywiście) u konduktora.

To trzy podstawowe zasady, których należy się trzymać, podróżując z psem pociągiem. Jest ich oczywiście jeszcze kilka (np. jeden właściciel ma prawo mieć pod opieką tylko jednego psa, pies nie może leżeć na miejscu pasażera itp.), ale bez ważnych szczepień psa, kagańca lub biletu wsiadacie do pociągu na własną odpowiedzialność. Musicie liczyć się z tym, że konduktor wlepi wam mandat lub, co gorsze, wysadzi z pociągu w połowie drogi. I będzie miał do tego prawo.

Autor: Alicja Kowalska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *