Kilkadziesiąt labradorów uwolnionych z piekła pseudohodowli - Psy.pl - mamy nosa!

Kilkadziesiąt labradorów uwolnionych z piekła pseudohodowli

Ciasne, brudne klatki, w których psy nie mogły stanąć, szczenięta poupychane w ciemności - taki dramatyczny obraz na farmie w Elmwood w Stanach Zjednoczonych zastali pracownicy biura szeryfa i wolontariusze dwóch prozwierzęcych organizacji. Dzięki ich interwencji kolejna „fabryka szczeniąt” została zamknięta, a pseudohodowca stanie przed sądem.

Wszystko zaczęło się od skargi zatroskanego obywatela. Przy okazji poszukiwań psa trafił na ogłoszenie „hodowcy” labradorów z miejscowości Elmwood w stanie Wisconsin. Zaniepokoiło go jednak, że mężczyzna bardzo wzbraniał się przed osobistą wizytą nabywców psiaka w swoim domu. Proponował, że umówi się z kupującymi gdzieś w mieście, dowiezie im szczeniaka na miejsce albo… prześle, korzystając z usług firmy kurierskiej.

Niedoszły klient o swoich podejrzeniach zawiadomił policję i poprosił o sprawdzenie warunków, w jakich trzymane są psy. Funkcjonariusze biura szeryfa w hrabstwie Pierce potraktowali to zgłoszenie bardzo poważnie. Do współpracy zaprosili członków dwóch znanych organizacji prozwierzęcych: Towarzystwa Humanitarnego (AHS) i Amerykańskiego Stowarzyszenia Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Zwierząt (ASPCA), jako ekspertów i osoby mogące sobie – w razie konieczności – poradzić z ratowaniem zwierząt w złej kondycji.

Podejrzenia okazały się niestety słuszne. Na odległej farmie ratownicy znaleźli czterdzieści osiem labradorów w różnym wieku. Psy tkwiły w ciasnych i brudnych klatkach poustawianych w na wpół zrujnowanych pomieszczeniach gospodarczych. Dorosłe psy spędzały życie w kojcach, w których nie były w stanie nawet stanąć. Szczenięta były stłoczone w ciemności. Psy nigdy nie były wyprowadzane na zewnątrz. Ich jedynym zadaniem było mnożyć się i przynosić zysk właścicielowi.

Kathryn Destreza z Towarzystwa Humanitarnego AHS, biorąca udział w interwencji, powiedziała: „Stwierdziliśmy, że nie ma możliwości pozostawienia tam żadnego zwierzaka – one nie mogą tak żyć!”. I rzeczywiście, policja skonfiskowała wszystkie labradory z farmy w Elmwood.

Psiaki pozostają na razie do dyspozycji sądu: są dowodami w sprawie o znęcanie się, jaką władze stanowe wytoczyły pseudohodowcy. Na razie zamieszkały w przytulisku prowadzonym przez AHS w Golden Valley. Po zakończeniu sprawy sądowej wszystkie będą oddane do adopcji, o ile (na co liczą wszyscy ludzie dobrej woli) sędzia oficjalnie odbierze je krzywdzicielowi.

Niestety, w Stanach Zjednoczonych psie farmy są bardzo rozpowszechnione, między innymi dlatego, że w wielu stanach dopuszczalne jest sprzedawanie szczeniąt w sklepach zoologicznych. To one zapewniają zbyt producentom tanich szczeniąt. Mimo że obrońcy praw zwierząt usiłują uświadamiać nabywców, że w takich miejscach nie należy kupować psów, „psi biznes” nieźle prosperuje. Dzieje się tak dlatego, że nadal wiele osób po prostu chce mieć psa modnej rasy i zdobyć go jak najtaniej i niedużym wysiłkiem. PŁ

2 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *