„Kitbull” – gdy obejrzycie ten film, nic już nie będzie takie samo!

Czy malutki, bezdomny kotek i pitbull mogą się zaprzyjaźnić? Nowa, krótkometrażowa produkcja od Pixar sugeruje, że tak! Co więcej, przełamuje też pewne stereotypy. 

W ramach serii Sparkshorts Rosana Sullivan wyreżyserowała wzruszającą animację pt. „Kitbull”. To opowieść o pewnej niezwykłej przyjaźni pomiędzy zwierzętami dwóch różnych gatunków, która zrodziła się w smutnych okolicznościach. Na początku historii poznajemy zabłąkanego, wielkookiego czarnego kociaka, który wędruje po okolicy w poszukiwaniu schronienia na noc. Mruczek ostatecznie trafia na podwórze i postanawia spędzić noc w kartonowej „rezydencji”. Pewnego dnia na zamieszkałe przez kociaka podwórze mężczyzna, właściciel posesji, przyprowadza pitbula. Z początku przerażony kociak obserwuje psa ze swojej kryjówki i – nie da się ukryć – że się go boi. Z czasem dokonuje pewnego odkrycia. Pies jest bowiem maltretowany przez „opiekuna” i wykorzystywany przez niego do nielegalnych walk psów. Poza tym spędza całe dnie przy budzie.

Mały kociak jest zbyt nieufny, by nawiązać więź z groźnie wyglądającym i skrzywdzonym pitbulem. Z czasem jednak jego stosunek do „groźnego” psa się zmienia… W filmiku podjęto próbę przełamania stereotypu odnośnie tej rasy psów. Animacja pokazuje, że pitbule – w przeciwieństwie do wielu ich opiekunów – mają dobre serca, a ich prawdziwy charakter nie ma nic wspólnego z wyglądem.

„Kitbull” – słowa są zbędne

„Kitbull” udowadnia, że to nie słowa są najważniejsze. Z racji tego, że w animacji poza muzyką w tle, szczeniakiem czy miauczeniem nie usłyszymy żadnego słowa, można ją porównać do pantomimy. W filmiku widzimy jak mały, aczkolwiek waleczny kociak stopniowo nawiązuje więź z pitbulem. Zarówno jeden, jak i drugi zwierzak został doświadczony przez los. W końcu za zachętą mruczka czworonogi postanawiają razem uciec.

Jeśli jesteś ciekawy, jak zakończy się ich wspólna historia, koniecznie musisz obejrzeć tę animację. Uprzedzamy jednak, że chusteczki będą niezbędne. I chociaż krótkometrażowy filmik na pewno was wzruszy, to znajdą się w nim także takie momenty, które was rozbawią.

Filmik jest dostępny w internecie od 18 lutego 2019 roku w serwisie YouTube. Od tego czasu obejrzało go 12 974 762 osób, a liczba oglądających stale rośnie. Chociaż produkcja trwa niecałe 9 minut, to z pewnością poruszy niejedno, nawet twarde serce.

Autor: Magdalena Olesińska