Kleszcze już atakują!

Lekka zima i kilka cieplejszych dni wystarczyły, by w tym roku kleszcze obudziły się już w lutym. Odnotowano nawet pierwsze przypadki babeszjozy!

Kleszcz – drobny pajęczak będący zmorą wszystkich psiarzy – właśnie obudził się ze snu zimowego. A właściwie nigdy w ten sen nie zapadł. Prawie bezśnieżne zimy i brak silnych mrozów powodują, że kleszcze w Polsce mogą być aktywne przez cały rok. Dlaczego kleszcze u psa są takie niebezpieczne?

Czemu takie groźne?

Kleszcze u psa powodują wiele groźnych chorób, które mogą doprowadzić do ciężkich powikłań zdrowotnych, a nawet śmierci zwierzęcia. Najgorsze spustoszenie w organizmie czworonogów sieje babeszjoza – choroba powodowana przez pierwotniaka Babesia canis, który dostaje się do organizmu psa wraz ze śliną kleszcza i atakuje czerwone krwinki. Leczenie tej choroby jest bardzo kosztowne, mimo to w wielu przypadkach nie da się uratować zwierzęcia przed śmiercią.

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Kleszcze mogą występować wszędzie. Szczególnie upodobały sobie zarośnięte łąki, jednak można je też złapać w lesie, w parku, na miejskim trawniku, a nawet we własnym ogrodzie. Dlatego niezależnie od miejsc spacerowych należy psa bezwzględnie zabezpieczać przeciwko kleszczom.

Opiekunowie psów mają do wyboru całą gamę preparatów na kleszcze. Do najpopularniejszych należą obroże przeciwkleszczowe, które często zabezpieczają czworonoga także przed innymi pasożytami zewnętrznymi. Obroże charakteryzują się dość długim czasem działania (nawet do 8 miesięcy), niektóre są także wodoodporne. Kolejnym często stosowanym rozwiązaniem są preparaty w formie kropli nakraplanych na kark pupila oraz spraye na sierść. Nowością na rynku są tabletki do żucia, które chronią psa przed żerowaniem kleszczy od jednego do trzech miesięcy. Przy wyborze odpowiedniego preparatu trzeba uwzględnić między innymi wagę psa, stan jego zdrowia i tryb życia. Przed zakupem warto skonsultować swój wybór także z lekarzem weterynarii.

Kleszcze u psa – a jeśli się przytrafią?

W przypadku zauważenia na psie wbitego kleszcza trzeba go jak najszybciej usunąć – im krócej kleszcz przebywa na psie, tym mniejsze ryzyko zarażenia.

Do usunięcia kleszcza posłużyć może pęseta lub specjalny plastikowy haczyk zaprojektowany właśnie w tym celu. W aptekach można zaopatrzyć się również w lasso do wyciągania kleszczy, które przypominają długopis z pętelką, a także pompkę lub szczypce. Należy pamiętać, by wbitego kleszcza nie smarować tłuszczem ani nie przypalać! Wyciągnięty w całości kleszcz może być wciąż żywy, należy więc pamiętać, by pozbyć się go w skuteczny sposób.

kleszcze u psa

Szybkie usunięcie kleszcza nie gwarantuje jednak, że nasz pupil nie zachoruje. Każdorazowo po usunięciu kleszcza należy obserwować zachowanie psa w kierunku pierwszych objawów choroby – gorączki, osowiałości i utraty apetytu. Jeśli czworonóg zaczyna zachowywać się nietypowo, należy od razu udać się do lecznicy weterynaryjnej w celu wykonania testu na choroby odkleszczowe.

Autor: Aleksandra Prochocka