Koszulka dla schroniska. Ronaldo pomaga psom - Psy.pl - mamy nosa!
Cristiano Ronaldo

Koszulka dla schroniska. Ronaldo pomaga psom

Co tu robi Cristiano Ronaldo? Przecież to nie portal sportowy i nie piszemy tu o meczach Realu Madryt… A jednak jest powód, żeby ten ubóstwiany przez miliony fanów i fanek piłkarz trafił na nasze strony. Jaki? Przeczytajcie!

Choć Cristiano Ronaldo gra w hiszpańskim Realu Madryt, to urodził się na portugalskiej Maderze, w San Antonio, w ubogiej dzielnicy Funchal. Dziś ma tam swoje muzeum i pomnik i o Portugalii nie zapomina.

Gdy więc poprzez członków rodziny dotarła do niego wiadomość, że schronisko Cantinho da Lili w Gouveia (około 300 km na północny wschód od Lizbony) ma kłopoty finansowe, postanowił pomóc (sam ma labradorkę Maroscę). W schronisku przebywa około 80 psów, a część z nich wymaga kosztownego leczenia, na które potrzeba około 2 tys. funtów.

Koszulka Ronaldo
fot. Twitter / TheCRonaldoFan

Informację o trudnej sytuacji schroniska przekazała Ronaldo jedna z wolontariuszek schroniska Gloria Carvalho, która jest jego daleką krewną. Ronaldo postanowił przekazać na aukcję podpisaną przez siebie koszulkę, w której gra w Realu Madryt. Pieniądze uzyskane z jej sprzedaży zostaną przeznaczone na leczenie psów, jak pisze „Corriero de Mahna”.

Chcę podziękować Ronaldo z całego serca. To prosty, ale jakże ważny gest – powiedziała Liliana Santos, szefowa schroniska.

To nie pierwsze charytatywne działanie tego znanego piłkarza. W 2015 roku przeznaczył 5 mln funtów na rzecz ofiar tragicznego trzęsienia ziemi w Nepalu. Z kolei 105 tys. funtów przekazał na stworzenie ośrodka badawczego, w którym jego mama była leczona z powodu nowotworu, a 53 tys. funtów na operację 10-letniego dziecka.

Koszulka z podpisem Ronaldo w schronisku
fot. Twitter / TheCRonaldoFan

W 2015 roku dosomething.org uznało go za sportowca najbardziej udzielającego się w akcjach charytatywnych.

Autor: Magdalena Ciszewska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *