Łagodny i drapieżny - Psy.pl - mamy nosa!

Łagodny i drapieżny

W nowym cyklu rozmawiamy z wybitnymi hodowcami popularnych psów. Pytamy o aktualną kondycję rasy, jej perspektywy na przyszłość - i przedstawiamy ją nie zawsze od tej najbardziej znanej strony...

O swojej hodowli
Miałam wiele cudownych psów, ale moim ulubieńcem pozostanie chyba FT CH Standerwick Rumbustuous of Catcombe, zwany w domu Rumbą. Łączyły nas zarówno uczucia, jak i radość ze współpracy. Uprzedzał moje życzenia, słowa rzadko były potrzebne. Wychowywał szczenięta i był wobec nich równie ostrożny, jak ich matki. Choć zmarł ponad 10 lat temu, opłakuję go do dziś. W wieku 12 lat został jeszcze ojcem miotu, z którego zostawiłam sukę i trzy psy. Jego synowie Clever, Canny i Credit zdobywają tytuły w próbach polowych. Obecnie mamy 20 psów i wszystkie mieszkają razem z nami w domu. Kojce na zewnątrz służą nam wyłącznie do separowania szczeniąt lub suk w cieczce. Co roku rodzą się trzy lub cztery mioty, najczęściej wiosną i latem. Staram się, by szczenięta nie przychodziły na świat w czasie sezonu polowań, bo wtedy nie mogłabym im poświęcić całej swojej uwagi.

O swoim pierwszym goldenie
W 1968 r. wraz z mężem kupiliśmy suczkę rasy golden retriever, która miała być psem rodzinnym. Nabyliśmy ją w miejscu, które dziś nazwalibyśmy hodowlą masową. Zapłaciliśmy tylko 18 gwinei – powiedziano nam, że tak tanio, bo nie jest wystawowej jakości. Gdy sześć lat później zdecydowaliśmy się Honey – tak miała na imię – wystawić, zdobyła aż sześć nagród. Byliśmy oszołomieni tym sukcesem i zaczęliśmy ją wystawiać regularnie – w ciągu roku zrobiła championat. Praca nad nim wprowadziła nas w świat szkolenia myśliwskiego. Pokryliśmy Honey i w ten sposób zapoczątkowała hodowlę. Wszystkie nasze psy pochodzą od niej. Nawet gdy miała już 10 lat, wciąż wygrywała, m.in. dostała wniosek na championa na Crufts.

O kojarzeniu psów
W latach 1960-1980 każda z przodujących brytyjskich hodowli tej rasy – Camrose, Of Yeo czy Stolford – miała swój charakterystyczny typ psów. Dziś wielu hodowców amatorów rozmnaża psy na małą skalę i krzyżuje przedstawicieli różnych linii – typ hodowli nie jest więc już tak widoczny. Zwłaszcza początkujący hodowcy powinni unikać inbreedingu – kojarzenia bliskich krewnych: ojca z córką lub matki z synem. Bardzo doświadczony hodowca, który dobrze zna linię, może go zastosować, by utrwalić dobrą cechę, ale musi pamiętać o tym, że jednocześnie utrwala cechy niepożądane! Dużo lepiej stosować linebreeding – kojarzyć psy mające wspólnych przodków w trzecim lub czwartym pokoleniu. W swojej hodowli od lat utrzymuję tak jeden typ golden retrievera. Czasem robię out-cross, by wprowadzić pożądane cechy do mojej linii. Aby zachować instynkt pracy w przyszłych pokoleniach goldenów, trzeba szukać reproduktora nie tylko o odpowiedniej budowie – kątowaniu łopatek czy tylnych łap – lecz też z naturalnymi zdolnościami do pracy.

O dzisiejszych goldenach …ich wyglądzie
Przez 40 lat wiele się zmieniło. Moda wpływała na to, co mogliśmy obserwować na ringach. Pozytywne jest to, że obecne golden retrievery są dość ujednolicone, jeśli chodzi o budowę i wielkość. Rzadziej spotyka się rażące wady. Niestety, od kiedy z wzorca brytyjskiego usunięto zapis o kryterium wagowym, coraz częściej widzi się cięższe psy a hodowcy mniejszy nacisk kładą na ich sprawność. Wśród psów wystawowych widoczna jest tendencja do zbyt krótkich nóg i zbyt długiego tułowia, co wiąże się z utratą ich naturalnych zdolności do pracy. Goldeny z linii wystawowych hodowane są od pokoleń wyłącznie pod kątem eksterieru, bez troski o zachowanie takich cech jak instynkt aportowania. Bardzo mnie to niepokoi. Marzę, by znów zobaczyć na ringu pełny przekrój wspaniałych kolorów szaty dopuszczonych przez wzorzec, a nie tylko dominujące obecnie jaśniejsze odcienie. Być może przyszłe trendy będą dla ciemniejszych psów bardziej przychylne.

…i charakterze
Z przyjemnością mogę powiedzieć, że charakter tej rasy jest tak dobry, jak nigdy dotąd. Golden retrievery to miłe, łagodne, pewne siebie i przyjazne psy, które cieszą się na widok gości, kochają każdego. To czworonogi, którym możesz zaufać, gdy masz w domu dziecko. Psy, które zniosą wszystko, nawet jeśli to trochę boli.
Szczególnymi cechami charakteru golden retrieverów są ich posłuszeństwo, chęć przypodobania się, zamiłowanie do pracy z człowiekiem i dla niego. Moim zdaniem, ta kwestia jest pomijana w programach hodowlanych tych osób, które wygląd stawiają na pierwszym miejscu. Hodowcy powinni pamiętać, że te same cechy, które pomagają golden retrieverom być wyjątkowymi psami myśliwskim i aporterami, sprawiają, że radzą one sobie tak świetnie w dziedzinach, w których są teraz najczęściej wykorzystywane – jako psy do towarzystwa, przyjaciele rodziny, pomocnicy osób niepełnosprawnych, psy poszukiwawcze i do sportów. Temperament golden retrievera i zdolność do pracy są dużo ważniejsze dla jego popularności niż wygląd – bez nich byłby zwyczajnym psem.

O goldenach wystawowych i pracujących
Od lat 40. ubiegłego wieku golden retrievery były hodowane po to, by wygrywać – albo w próbach polowych, albo na wystawach. Doprowadziło to do sytuacji, w której osiąganie największych sukcesów w obu dziedzinach z tym samym psem jest ogromnie trudne.
Nieustannie rosną wymagania stawiane psom podczas prób polowych. Aby przyciągnąć oko sędziego, muszą być szybkie, pięknie się poruszać i pracować w dobrym stylu. Dlatego w tej dyscyplinie wymaga się od goldena sportowej budowy, bez nadmiaru ciała lub ciężkiej kości. Powszechnym dziś wymogiem jest zdolność przeskoczenia wysokiego płotku z ptakiem w pysku. Na dodatek golden retrievery w niektórych konkursach muszą się mierzyć ze szczuplejszej budowy labradorami z linii pracujących. Z kolei dzisiejsza moda wystawowa wymaga, by prezentowane na ringu goldeny były cięższe i miały dużo ciała. Takie psy muszą mieć inną budowę niż te do prób polowych. Wierzę jednak w to, że hodowanie golden retrieverów jako rasy sprawdzającej się w równym stopniu na wystawach, co podczas polowań, jest szalenie ważne. Dlatego uczestniczymy z naszymi psami w tych ostatnich.

O szkoleniu do pracy
Golden retrievery stworzono do aportowania rannych i zabitych ptaków na polowaniu. Od ponad 40 lat razem z psami zbieramy trafione ptaki. Nie mamy broni – po prostu lubimy pracować z naszymi goldenami. Golden retriever musi nabrać doświadczenia w polu, pracując na żywej zwierzynie, zanim zacznie to robić samodzielnie – trwa to dwa lata. W ciągu sezonu można psa nauczyć dobrego chodzenia przy nodze, spokoju w obecności zwierząt i prostego aportowania.
Właściciele golden retrieverów, którzy nie mogą lub nie chcą brać z nimi udziału w polowaniach, powinni zachęcać swoje psy do myślenia, angażując je w jakąś inną dziedzinę, w której się sprawdzają. Doskonałym sposobem na wykorzystanie talentu goldenów są symulacje pracy psa myśliwskiego w formie testów pracy.

O polskich goldenach
Polska jest krajem młodym, jeśli chodzi o pracę z golden retrieverami, więc nie mogę porównywać poziomu polskich psów z przedstawicielami tej rasy z innych krajów europejskich. Z czasem ów poziom z pewnością się w Polsce podniesie. Macie kilka bardzo ładnych goldenów, wyhodowanych ze znanych linii, ale także wiele psów nie najlepszej jakości.

Wendy Andrews
Wspólnie z mężem hoduje golden retrievery z przydomkiem Catcombe. Szkoli je do prób polowych i pracy podczas polowania. Jej psa Champion Catcombe Corblimeya (na górnym zdjęciu) uznano w tym roku za najlepszego w rasie na wystawie Crufts. Jest autorką książki o goldenach „Golden Retriever The Breed Standard Illustrated”. Sędziowała na tegorocznej krajowej wystawie golden retrieverów w Polsce.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *