Łamigłówka dla czworonoga - Psy.pl

Łamigłówka dla czworonoga

Chcesz mieć mądrego psa? Pomóż mu się rozwinąć - kup inteligentne zabawki (sklep.psy.pl)

Szwedka Nina Ottosson już przed laty otrzymała tytuł Wynalazca Roku, a w 2004 roku zajęła drugie miejsce w konkursie o doroczną nagrodę Alfreda (przyznawaną na cześć Alfreda Nobla). Oba wyróżnienia zawdzięcza pomysłowym zabawkom dla psów, które sama wymyśla i produkuje.

Aby się nie nudziły
Przed urodzeniem dzieci Nina była pielęgniarką. Po powrocie z pracy wiele godzin spędzała na szkoleniu swoich dwóch bouvierów i uprawianiu z nimi psich sportów. Jej ulubioną dyscypliną było tropienie. Jednak gdy wydała na świat pierwszą córkę, a rok później następną, okazało się, że nie może poświęcać swoim psom tyle czasu, co do tej pory. Z wyrzutami sumienia obserwowała, jak jej czworonogi gnuśnieją na kanapie. Postanowiła więc wymyślić zajęcie, które choć w części zrekompensuje im utracone rozrywki. Z doświadczeń w pracy z psem na śladzie wiedziała, jak zajmujące, a jednocześnie rozwijające inteligencję są dla psa ćwiczenia angażujące węch i wymagające skupienia na rozwiązaniu jakiegoś problemu. Dlatego zaczęła projektować zabawki, które stawiają przed psami takie wyzwania.

Smakowita wańka-wstańka
Pierwszym pomysłem Niny była plastikowa kula. Aby zachęcić psa do zabawy, trzeba przez małe otwory wsypać do środka smakołyki. Zwierzak turla ją tak długo, aż wszystkie się z niej wysypią. Wkrótce do kuli dołączyła piramida, która szybko stała się hitem i do dziś jest jednym z najlepiej sprzedających się produktów Niny. To gumowy, pusty w środku stożek działający na podobnej zasadzie co kula. Jednak dzięki temu, że na dole stożka znajduje się metalowy obciążnik, piramida sama się podnosi po przewróceniu. Natomiast jedyna droga do smakołyków wiedzie przez dziurkę na górze. Aby je wysypać, pies nie tylko musi toczyć zabawkę, ale też przytrzymywać ją w pozycji leżącej. Zachęcona powodzeniem swoich pierwszych produktów, Nina założyła firmę. Stopniowo powstała cała seria drewnianych zabawek logicznych. We wszystkich chodzi o to, by pies wydobył ukryte smakołyki, jednak przy każdej z nich musi pokonać inną trudność (patrz ramka).

Nie tylko dla psów
Zabawki Niny przeznaczone są przede wszystkim dla psów do towarzystwa. Nina podkreśla, że nie służą one temu, by pies sam się nimi bawił. Po pierwsze, istnieje ryzyko, że pozbawiony nadzoru zwierzak może zniszczyć zabawkę, a po drugie, jest to dla właściciela okazja do sensownego spędzenia czasu ze swoim podopiecznym. Wystarczy poświęcić 15 minut dziennie – tyle przeciętnie trwa rozpracowywanie przez psa wypełnionej smakołykami zabawki. Już w momencie, gdy po nią sięgamy, zawołajmy naszego pupila, każmy mu usiąść i pozwólmy obserwować, jak chowamy do środka smakołyki. Obecność właściciela i jego pomoc jest nieodzowna głównie na początku, gdy pies poznaje zasady działania zabawek – zwłaszcza tych trudniejszych. Większość czworonogów bardzo lubi zabawki Niny i dzięki drobnym wskazówkom udzielanym przez właściciela szybko poznaje ich sekrety. W zabawach umysłowych zwykle celują te psy, które łatwo zmotywować jedzeniem. Na przykład labradory i goldeny bardzo angażują się w poszukiwanie smakołyków. Więcej kłopotów z rozpracowaniem zabawek miewają charty. Natomiast nawet Ninę dziwi, jak wiele małych psów, np. chihuahua, doskonale się nimi bawi. Dziś oferta Niny Ottosson obejmuje kilkanaście produktów dla psów, kotów, a nawet koni. Jej zabawki są sprzedawane w kilkunastu krajach Europy.

DLA KAŻDEGO COŚ MĄDREGO
Jaką zabawkę wybrać na początek? – pytamy Ninę Ottosson, pomysłodawczynię i producentkę zabawek rozwijających inteligencję psów

Czego uczą Pani zabawki?
Psy mogą dzięki nim ćwiczyć inteligencję. Moje zabawki wymagają także zręczności, a więc rozwijają psa ruchowo.

Te zabawki są przeznaczone dla psów w różnym wieku?
Wiek nie ma tu znaczenia, ważna jest natomiast kolejność, w jakiej zapoznajemy z nimi psa, bo różnią się one stopniem trudności. Na przykład Dog Spinny – zabawkę przypominającą ruletkę – można zastosować na samym początku. Natomiast Dog Turbo (bardziej skomplikowana wersja ruletki) czy Dog Box (rodzaj automatu, z którego wypadają przysmaki) należą do trudniejszych i wymagają od zwierzęcia pewnej wprawy. Należy też pamiętać, że to, co dla jednego psa jest łatwe, dla innego może być trudne. Na przykład podnoszenie klocków w Dog Smart nie sprawia trudności retrieverom, ale np. dla saluki bywa o wiele trudniejsze.

Czy psy trzeba uczyć bawienia się każdą z Pani zabawek?
Niektóre trzeba nauczyć obsługi także tych, które wydają się całkiem proste. W wypadku trudniejszych – jak Dog Box i Dog Trigger – nawet pojętny pies zwykle potrzebuje na początku pomocy.

Jak często i jak długo pies powinien używać tych zabawek, żeby wynieść z tego jak najwięcej pożytku?
Najlepiej po 15-30 minut. Proponuję pracowanie z daną zabawką co najmniej dwa razy dziennie, a następnie odłożenie jej na parę dni.

Dlaczego Pani zabawki nie są kolorowe?
Uważam, że dla psa nie ma znaczenia, jakiego koloru jest zabawka. Interesuje go smak i zapach karmy, która znajduje się w jej wnętrzu.

Projektując zabawki, uwzględnia Pani różnice między rasami?
Niektóre produkujemy w dwóch rozmiarach, można je zatem dopasować do psów różnej wielkości. Jednak w wypadku większości moich produktów gabaryty psa nie mają znaczenia.

Pani zabawki są przeznaczone nie tylko dla psów. Jakie zwierzęta bawią się nimi równie chętnie?
Dog Qulan może być zabawką dla koni, tygrysów, małp. Koty lubią Dog Spinny, Dog Tornado i Dog Smart. Tą ostatnią chętnie bawią się też papugi. Należy jednak bacznie się przyglądać, czy zwierzęta nie gryzą zabawek.

Rozmawiała Katarzyna Domagała-Pereira

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *