Mniej śmierci w amerykańskich schroniskach?

No Kill Advocacy Center to organizacja założona przez prawnika Nathana Winograda.

Po kilku latach pracy w San Francisco na stanowisku adwokata z urzędu Nathan, który jeszcze na studiach czynnie zaangażował się w pomoc zwierzętom, postanowił wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie w walce o to, by w przytuliskach i schroniskach w całych Stanach Zjednoczonych nie usypiano zdrowych zwierząt. Prawnik jest tak bezkompromisowy, że zadarł nawet z wpływową organizacją humanitarną PETA, oskarżając ją o zbyt pochopnie podejmowane decyzje w sprawie eutanazji jej podopiecznych.

Fundacja prowadzona przez Nathana Winograda dociera do Amerykanów z informacją o tym, co naprawdę dzieje się w schroniskach. Stara się uczulić ludzi na fakt, że w wielu takich miejscach nadal funkcjonują… komory gazowe, w których w makabryczny sposób traci życie wiele psów. Poza tym popiera adopcje, propaguje ideę domów tymczasowych (w których psy mogą spokojnie oczekiwać na nowego właściciela) i lobbuje we władzach stanowych poszczególnych regionów kraju na rzecz wprowadzenia zakazu usypiania zwierząt w przytuliskach z powodów innych niż medyczne.

Jednym z ważnych obszarów działalności No Kill Advocacy Center jest publikowanie corocznych raportów o bezdomnych zwierzętach w Stanach Zjednoczonych. Według ostatniego z nich, w zeszłym roku do przytulisk w całym kraju przyjęto… 8 milionów psów i kotów. Z tej liczby 2,6 miliona zostało uśpionych. Paradoksalnie, Winograd uważa, że sytuacja zwierzaków w USA poprawia się – jeszcze pięć lat temu raporty mówiły o uśmiercaniu ok. 5 milionów psów i kotów rocznie! Obecnie można znaleźć coraz więcej placówek, w których zwierząt się nie usypia „dla zasady”. PŁ