Najstarszy czworonożny ratownik z Ground Zero pomaga dzieciom

Bretagne została zakwalifikowana do akcji ratowniczej w ruinach WTC dość niespodziewanie. Niespełna dwuletnia wtedy, płowozłota suczka dopiero co zdobyła stosowne certyfikaty, pracując ze swoją opiekunką Denise Corliss w jednym z kilkudziesięciu ratowniczych oddziałów Texas Task Force 1. Praca w samym środku piekła, w jakie zmienił się w owym czasie Nowy Jork, wiele nauczyła i psa, i jego przewodniczkę.

Zniszczenia były tak potężne, że bardzo rzadko odnajdywano żyjące ofiary zamachu. Najczęściej psy sygnalizowały w ruinach obecność ludzkich ciał. Praca po dwanaście godzin na dobę w wyjątkowo trudnych warunkach wywoływała zarówno u ludzi, jak i u zwierząt depresję. Wtedy się okazało, jak wiele warta jest Bretagne. Choć sama śmiertelnie zmęczona, wyczuwała, gdzie jest potrzebna. Podchodziła do innych ratowników: strażaków, robotników, wolontariuszy odpoczywających po przeszukiwaniu gruzów, przytulała się do nich, pozwalała się głaskać. To – jak zauważyła Denise – pozwalało ludziom się pozbierać  i przygotować do dalszej pracy.

Akcja ratownicza na Ground Zero była zaledwie początkiem długiej kariery Bretagne. Jako pies gruzowy poszukiwała ludzi w niemal całych Stanach Zjednoczonych, między innymi po przejściu huraganu Katrina. Nieodmiennie pełna entuzjazmu, o wyjątkowo czułym węchu, zawsze gotowa do wyjazdu na wezwanie.

Lata mijały, suczce przybywało lat, nie mogła już znosić tak dużych obciążeń, które są udziałem psów ratowniczych. Jej przewodniczka znalazła godnych następców: golden retrievery Aidana i Tasera, jednak czuła, że nie może skazywać Bretagne na bezczynność. I tak Bretagne została psem pomocnikiem w kilku teksańskich szkołach podstawowych. Pomaga dzieciom mającym kłopoty z nauką czytania, bo dużo łatwiej czyta się na głos przyjaznemu psu, który nie ocenia.

Raz jeszcze dał o sobie znać wyjątkowy charakter Bretagne. Jest znana w całym stanie, a dzieci ją uwielbiają. Suczka bardzo lubi wyprawy do szkół, choć w przeliczeniu na ludzkie lata jest… dziewięćdziesięcioletnią staruszką.

Oprócz Bretagne żyją jeszcze dwa psy, które brały udział w akcji ratowniczej w World Trade Center: golden retriever Woodie i springer spaniel angielski Morgan. Oba  przeszły już dawno na zasłużoną emeryturę, ale – podobnie jak Bretagne – cieszą się całkiem niezłym zdrowiem. PŁ