Nala – dobry duszek w domu opieki

Pudliczkę Nalę do domu opieki przyprowadza jej właściciel, pracujący tu od kilku lat Doug Dawson. Kiedy pewnego razu przypadkowo przywiózł suczkę na swój dyżur, odkrył, jak bardzo kontakt z nią cieszy starych ludzi mieszkających w Lyngblomsten. Kierownik placówki zgodził się na codzienne odwiedziny Nali u pensjonariuszy i teraz każdy z nich z niecierpliwością wyczekuje odwiedzin czarnej kudłatej kulki. Nawet pacjenci z pozoru nieprzytomni lub z ograniczoną świadomością zdają się wyczuwać, kiedy suczka jest z nimi. Personel ze wzruszeniem wspomina kobietę w ostatnim stadium raka, która uśmiechała się wyłącznie wtedy, gdy Nala sadowiła się na jej kolanach.

Dom w którym pracuje Nala jest dużą, kilkupiętrową budowlą. Pudliczka ma pełną swobodę poruszania się po nim, a ponieważ ciągłe chodzenie po schodach ją męczyło, ostatecznie wybrała windę jako szybszy środek komunikacji. Dokładnie poznała mechanizm jej działania i zorientowała się, że trzeba prosić przechodzącego akurat człowieka o naciśnięcie guzika.

Bystry piesek wie dobrze, co dzieje się w placówce. Pracownicy Lyngblomsten są przekonani, że suczka wyczuwa, że w nocy odszedł któryś z pensjonariuszy.ponieważ wyraźnie okazuje żal.

Staruszkowie bardzo kochają swojego pieska- mówią do niego, a przy okazji wspominają także własne psy, które mieli gdy byli młodsi. Dla nich Nala to czworonożny anioł, który pomaga im znieść samotność i smutek. PŁ