Nie było wiadomo, czy jest żywy, czy martwy - Psy.pl - mamy nosa!

Nie było wiadomo, czy jest żywy, czy martwy

Pies znaleziony na indyjskiej ulicy wyglądał jak oskalpowany, ale jego pragnienie życia było większe niż wszystko, przez co przeszedł. W jego oczach czaiło się pragnienie życia.

Nie miał połowy sierści, a ta, która mu pozostała, była skołtuniona i nadawała się tylko do obcięcia. Czuć go było z odległości kilkunastu metrów. Umarłby w ciągu kilku dni, gdyby ktoś nie zadzwonił do organizacji ratującej takie zwierzaki.  Wolontariusze zaczęli od obcięcia posklejanej, brudnej sierści i zdezynfekowania ran.

Nie trzeba było długo czekać, by pies nazwany Toffee stanął na czterech łapach. Już następnego dnia zaczął machać ogonem, a wolontariusze mogli go umyć.  Trzy tygodnie później biegał już radośnie po podwórku azylu. Pod filmem opowiadającym o Toffee Ellisa Moloy napisała: „Pierwszy obraz pokazujący, jak pies macha ogonem, choć jest w tak strasznym stanie, doprowadził mnie do łez. Obiecałam sobie, że będę pomagać bezdomnym psom i właścicielom, którzy mają problemy behawioralne ze swoimi podopiecznymi”. MC

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *