Nie dla psa łóżko - Psy.pl - mamy nosa!

Nie dla psa łóżko

Wiele problemów z psami wynika z niezrozumienia ich zachowań. To, co nam wydaje się dziwne czy kłopotliwe, dla psa jest zupełnie naturalne. Nasze rady pozwolą uniknąć takich nieporozumień

Zagrożenie w kagańcu
Moja dobermanka Sara jest psem o wyjątkowej łagodności, która przeszła ponadto szkolenie w zakresie posłuszeństwa. Na spacerach wyprowadzam ją w kagańcu i spuszczam ze smyczy wyłącznie w miejscach, gdzie – jak mi się zdaje – widok dużego psa nie będzie nikomu przeszkadzał. Mimo to ciągle spotykam się z komentarzami w rodzaju: „Niech pani zabiera tego potwora”, „to pies morderca”. Co robić?

Nasza rada
Problemu nie da się zlikwidować od razu, bowiem nie sposób sprawić, aby od jutra wszyscy ludzie pokochali psy. Właścicielka Sary należy do ludzi, którzy mając potencjalnie groźnego psa wychowują go i prowadzą w sposób mądry i odpowiedzialny. Włodarzy miasta Warszawy proszę o wybaczenie, jako że właścicielce Sary powiedziałem, aby wyprowadzała swą sukę… bez kagańca.
W Polsce kagańce noszą psy ekstremalnie groźne. Reszta właścicieli psów lekceważy ten obowiązek. Sytuacja powoduje następujące skojarzenie: kaganiec = zagrożenie ugryzieniem. Dlatego właśnie Sara bez kagańca, a do tego ubrana (dla lepszego efektu socjologicznego) w kolorową apaszkę, przestanie budzić lęk przechodniów. Na szczęście i tak nigdy nie zamierzała zrobić nikomu krzywdy.

Dominujące skakanie
Mój piesek Ramzes jest półtorarocznym welsh corgi pembroke. Przyznaję, że może postąpiłam pochopnie kupując psa rasy pasterskiej w sytuacji, gdy mieszkam na dużym osiedlu. No i teraz mam „efekty”, czyli psa zaganiającego oraz oszczekującego wszystko i wszystkich. Ofiarami Ramzesa padają rowerzyści, biegające dzieci, a nawet szybko poruszający się przechodnie. A ja padam ofiarą ich słusznych pretensji. Zdecydowaliśmy wspólnie z rodziną, że pies będzie wyprowadzany wyłącznie na smyczy i w kolczatce. To jednak nie rozwiązało problemu, a jedynie zlikwidowało doraźnie jego skutki.

Nasza rada
Należy zająć się przyczynami złego (choć naturalnego dla tej rasy) zachowania Ramzesa. Najwyraźniej pies z jakiegoś powodu jest przekonany, że wolno mu robić cokolwiek zechce. Ponieważ uważa, że jego pozycja w stosunku do rodziny jest dominująca, musimy ponownie ustalić odpowiednią hierarchię. Dopiero po tym, jak pies podporządkuje się ludziom, można rozpocząć dalszą naukę – czyli jak oduczyć go gonienia i oszczekiwania ludzi. Na początek zachęta: gdy widzimy, że pojawił się potencjalny obiekt zainteresowania Ramzesa, pokazujemy psu smakołyk i szybko odbiegamy w przeciwną stronę. Prawdopodobnie zrezygnuje z ataku i przybiegnie po nagrodę. Gdyby stało się inaczej należy zastosować przymus. Obserwując pierwsze objawy agresji natychmiast wołamy psa i jednocześnie rzucamy w niego łańcuszkiem. Potem szybko oddalamy się zachęcając, aby przybiegł do nas. Pamiętajmy o nagrodzie.

Agresywny pekińczyk
Czy ktoś może przestraszyć się pekińczyka? Najwyraźniej tak, skoro ja boję się mojej Zuzi. Kiedy próbuję wyprosić ją z łóżka (chcąc położyć się spać) moja suka robi się niezwykle agresywna. Raz nawet ugryzła mnie w rękę. Odtąd przestałam ją wypędzać z łóżka i radziłam sobie stosując „łapówkę”. Kładłam kawałek kiełbasy tuż za progiem sypialni a kiedy Zuzia brała jedzenie do pyska zatrzaskiwałam drzwi. Ale na dłuższą metę metoda ta nie okazała się skuteczna. Suka wnet pojęła w czym rzecz i nie dała się więcej przechytrzyć. Czasami zdarza się, że Zuzia w ogóle nie wpuszcza mnie do mojego łóżka a ja muszę spać w drugim pokoju na rozkładanym fotelu.

Nasza rada
Przy okazji omawiania tego przypadku apelujemy do wszystkich właścicieli, aby nigdy nie pozwalali spać swym pupilom w łóżku. Poza licznymi negatywnymi skutkami takiego wychowania może zdarzyć się i tak, że pies w pewnym momencie uzna łóżko za swe wyłączne terytorium i podobnie jak Zuzia zacznie go bronić. Gdy pies jest szczeniakiem naprawdę łatwo zapobiec takim „łóżkowym” problemom i nawet niedoświadczony właściciel świetnie da sobie radę. Tak było i z Zuzią. Gdy suka leżała na poduszce jej pani zaczęła systematycznie spryskiwać łóżko perfumami w sprayu. To wystarczyło i nawet po upraniu pościeli Zuzia wyczuwała resztki zapachu perfum i w końcu zrezygnowała ze spania w łóżku na dobre.

Złośliwa Tina
Prawda, że moja szkocka terierka wygląda bardzo sympatycznie? Aż trudno uwierzyć, że Tina jest tak bardzo złośliwa. Gdy wracam z pracy zastaję na podłodze niespodziankę… A przecież suka regularnie wychodzi na spacery i zawsze, od szczeniaka, karciliśmy ją za sikanie w domu (nie brutalnie!) na różne sposoby. Dlaczego Tina, która ma już prawie rok, wciąż załatwia swoje fizjologiczne potrzeby w mieszkaniu?

Nasza rada
Przyczyną takiego zachowania Tiny jest to, że w okresie szczenięcym była karcona za załatwianie się w domu. Jak to często bywa suka skojarzyła sobie tę czynność z represjami ze strony właścicieli. Skutek był taki, że bała się załatwiać w ich obecności nawet gdy była na spacerze. Dopiero, gdy zostawała sama w mieszkaniu dawała upust swoim fizjologicznym potrzebom. W trakcie rozmowy z jej właścicielami wnioski nasunęły się same. Odtąd ilekroć (początkowo bardzo rzadko) Tina zrobiła kupkę na spacerze, była za to bardzo chwalona. Nawet gdy „po staremu” zrobiła to w domu, nie była karcona. Zdarzało się to zresztą coraz rzadziej, aż po kilku tygodniach suka zaczęła załatwiać się wyłącznie na spacerach.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *