Oto powód, dla którego nie powinieneś wyrzucać psiej kupy


Wydaje się, że dyskusja dotycząca sprzątania nieczystości po psie nie ma końca. Tym razem skupimy się jednak na tym, dlaczego nie powinieneś wyrzucać psiej kupy. Zaskoczony?

Większość opiekunów zdaje sobie sprawę z tego, że po swoim pupilu sprzątać należy Tylko w co? Istotne jest też pytanie, czy właściciele psów faktycznie to robią. No cóż, wystarczy spojrzeć na chodniki bądź trawniki… Trzeba też jednak przyznać, że znaleźć kosz na odchody, kiedy jest się z psem na spacerze, nierzadko graniczy z cudem. Tym razem nie będzie to jednak artykuł umoralniający czy rozliczający cię z obowiązku sprzątania. Będzie o powodzie, dla którego nie powinieneś wyrzucać psiej kupy.

Czy naprawdę nie powinienem wyrzucać psiej kupy?

Kiedyś populacja ludzi była mniejsza, a co za tym idzie, w gospodarstwach był mniejszy odsetek psów i nie było takich problemów z odpadami. Obecnie sytuacja się zmieniła. Problemem nie są jedynie odpady po zwierzętach, ale i wszystkie inne. Działalność człowieka spowodowała zanieczyszczenie i degradację gleby, co z kolei zabija znajdujące się w niej drobnoustroje oraz powoduje osłabienie jej zdolności do przetwarzania materii organicznej.

W dzisiejszych czasach psia kupa postrzegana jest jako zagrożenie dla środowiska. I wcale nie ze względu na zapach, a przez sposób pozbywania się jej – za pomocą torebki foliowej. Duże znaczenie ma też to, czym tak naprawdę są psie odchody. Odchody psów w 75% składają się z wody i niestrawionego pokarmu, w tym węglowodanów, błonnika, białek i tłuszczów pochodzących z układu pokarmowego zwierzęcia. W psiej kupie znajdują się również liczne bakterie, które są niezbędne do trawienia. Ponadto, jeśli pies nie jest regularnie odrobaczany i szczepiony, to w jego odchodach mogą znajdować się robaki bądź inne chorobotwórcze drobnoustroje. Są one zagrożeniem w szczególności dla dzieci, które w piaskownicach mają z nimi styczność. Ponadto pozostawione i wysuszone psie nieczystości unoszą się w powietrzu.

Mogłoby się wydawać, że zapakowanie psiej kupy w foliowy worek załatwia problem. Wielu się jednak na to burzy. I słusznie! Czas rozkładu samych nieczystości jest bowiem krótszy niż woreczków foliowych.

Bez wątpienia psie kupy są mniej szkodliwe dla środowiska niż foliowe woreczki czy rękawiczki – wypowiedział się dla bielskobiala.wyborcza.pl Wojciech Owczarz, prezes Fundacji Ekologicznej Arka.

Co zrobić z tą psią kupą „nieszczęścia”?

Ekolodzy podają powód, dla którego opiekunowie nie powinni wyrzucać psiej kupy. W ten sposób marnują potencjalny nawóz! Jeśli masz ogródek, możesz stworzyć własny kompostownik, dodając odchody pupila do ściętej trawy, roślin i innych organicznych odpadków. Nawet trociny są źródłem pożywienia dla mikrobów, które rozkładają materiał organiczny na humus (próchnicę). Podczas tego procesu temperatura w kompostowej mieszance wzrasta do 50-60°C. Po jakimś czasie ciepło zabije większość psich bakterii, gdyż są one przystosowane do życia w niższych temperaturach w psich jelitach.

Kompost zawiera miliardy mikrobów na jeden gram, które pomagają zniszczyć patogeniczne psie mikroby, jeśli są obecne. Ponadto pomocne są warunki środowiskowe, które tam panują, gdyż są bardzo różne od psiego układu trawiennego. Całą zawartość kompostu powinieneś mniej więcej raz w tygodniu wymieszać (a przynajmniej przerzucić część z dołu na górę). Po około miesiącu ekologiczny nawóz gotowy! Możesz rozsypać go np. na trawę, by lepiej rosła. Pamiętaj tylko, że „psiego nawozu” nie należy stosować na grządkach, na którą rosną jadalne rośliny, warzywa i owoce.

Jeśli jednak nie masz ogrodu, możesz też kompostować na balkonie.

Nie myślcie jednak, że nie powinniście w ogóle sprzątać po psie! Jak dobrze wiecie – sprzątać należy. Nie chcecie jednak kompostować? W takim razie do usuwania nieczystości pupila starajcie się korzystać z torebek papierowych bądź biodegradowalnych – a nie zwykłych foliówek.

Autor: Magdalena Olesińska