Niedźwiedzica Cisna i pies Bari nie mieszkają już razem

Ta historia międzygatunkowej miłości poruszyła wszystkich. Budziła też kontrowersje. Ponad rok temu leśniczy z nadleśnictwa Cisna w Bieszczadach znalazł osieroconą, dwumiesięczną niedźwiedzicę.  Była odwodniona i wycieńczona. Nie wiadomo, co się stało z jej matką. Mała niedźwiedzica trafiła najpierw do lecznicy dla zwierząt Ada w Przemyślu, a potem do poznańskiego Nowego Zoo. Wybudowano tam dla niej specjalny wybieg dziecięcy, a żeby nie była samotna, na jej towarzysza wybrano mastifa tybetańskiego Bariego. Przez miniony rok zwierzaki jadły, spały i bawiły się razem. Niedźwiedzica zwana najpierw Puchatką, a potem Cisną, ważyła na początku kilka kilogramów, teraz ma już ponad 100 kg, a może osiągnąć nawet 200 kg. Dlatego niedźwiedzica Cisna i pies Bari nie mieszkają już razem.

Kochani, kiedy dwa lata temu, martwiąc się o życie osieroconego niedźwiadka podjęliśmy decyzję o stowarzyszeniu go z psem, wywołaliśmy mnóstwo kontrowersji. Teraz nadchodzi czas dorosłości i uszanowania potrzeb biologicznych, odmiennych, naszej Królewskiej Pary. W naturze niedźwiedzie, doroślejąc, opuszczają matkę i rodzeństwo, wchodząc samotnie w dojrzałość, stowarzyszając się jedynie na czas rozrodu. Pies domowy potrzebuje swojej rodziny, psioludzkiej, i życia dla niej. Bari każdego dnia uczył nas lojalności, miłości i tolerancji dla innych gatunków. Pokazał, jak wielkie jest psie serce. Uratował niedźwiadka i ta przyjaźń pozostanie na zawsze – napisali na swoim fanpage’u pracownicy poznańskiego zoo.

Niedźwiedzica Cisna i pies Bari nie mieszkają już razem

Cisna została przeniesiona na wielki wybieg, gdzie kawałek lasu pozwoli jej być niedźwiedzicą i ujawnić dzikie zakątki jej natury. Pracownicy zoo, podejmując decyzję o tym, że niedźwiedzica Cisna i pies Bari nie mieszkają już razem, kierowali się dobrem i biologią podopiecznych, a nie potrzebami nas ludzi i naszymi wyobrażeniami o naturze.

Cisna w swoim lesie

Niedźwiedzica Cisna w leśnych ostępach. Uwaga – piekna czerwona maseczka na niedźwiedzim pysku to efekt zamiłowania do buraków 😉

Publiée par Zoo Poznań Official Site sur mardi 5 juin 2018

Trzymajcie kciuki za Jej Misiowatość i Księcia Bariego, niech żyją własnym szczęśliwym życiem… – napisali pracownicy poznańskiego zoo.

Co dalej z ich przyjaźnią?

Bari zamieszkał pod Poznaniem w domu pracownicy zoo, jego opiekunki. Ma tam swój wybieg w ogródku. Wiele osób martwi się, co dalej z przyjaźnią zwierzaków.

Mastif Bari
fot. Facebook / Nowe Zoo Poznań

Przyjaźń i więź przyniosła Cisi i Bariemu cudowne dzieciństwo, pełne zabaw, wariactw i wspierania się. Dorosłość to własne życie – na odrębnych warunkach. Niedźwiedź potrzebuje teraz lasu, przestrzeni, samodzielności, a pies kochającego ludzkiego stada i domu. Zwierzaki czują się dobrze, zaskakująco szybko adaptują się do nowych miejsc. Czas nie został wybrany przypadkowo: drugi rok życia to dla obojga ten moment – tłumaczą pracownicy zoo.

Cisnej i Bariemu życzymy długich, szczęśliwych lat życia w nowych okolicznościach przyrody.

Autor: Magdalena Ciszewska