Jak uspokoić psa w sylwestra? Sprawdzamy, czy rozwiązaniem jest CBD!


Sylwestrowa noc odbija się na psychice niejednego psa. Opiekun już zawczasu powinien zadbać o bezpieczeństwo i komfort pupila. Czy olejek CBD rzeczywiście pomaga?

W Polsce – podobnie, jak w wielu innych rozwiniętych krajach świata – trwa kampania przeciwko organizowaniu sylwestrowych pokazów fajerwerków w miastach. Konsekwentnie nawołują do tego obrońcy praw zwierząt, którzy zwracają uwagę na bardzo ważny problem. Huk i gwałtowne błyski mają fatalny wpływ na psychikę zwierzaków domowych, przede wszystkim psów (koty są na tym punkcie mniej wyczulone). To, co ludziom sprawia radość, jest gehenną dla czworonogów. Wystarczy tutaj przytoczyć włoskie statystyki. W 2009 roku policzono tam, że z powodu hucznego witania nowego roku padło około 50 tysięcy zwierząt, w tym 7 tysięcy psów. Od tamtej pory większość włoskich miast skończyła z finansowaniem pokazów sztucznych ogni. W Polsce na podobny krok decyduje się niewiele samorządów. Stąd obowiązek zapewnienia komfortu i bezpieczeństwa zwierzakom spada wyłącznie na właścicieli. Jak zatem uspokoić psa w sylwestra? W naszym poradniku wymieniamy te najpopularniejsze, jak i szczególnie rekomendowane metody, jak np. olejek CBD.

Tabletka uspokajająca dla psa – tak czy nie?

Większość weterynarzy, a także wszyscy psi behawioryści stoją na stanowisku, że podanie psu tabletki uspokajającej w sylwestra jest ostatecznością i wchodzi w grę tylko wtedy, gdy właściciel nie zadbał wcześniej o przygotowanie pupila do trudnego dla niego okresu świąteczno-noworocznego.

Trzeba również zaznaczyć, że nie ma czegoś takiego jak „cudowna” tabletka na uspokojenie psa w sylwestra. Nawet produkty z założenia przeznaczone dla zwierząt, jak chociażby pochodne benzodiazepin czy inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny oraz trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne, nie zostały stworzone po to, aby uciszyć wyrzuty sumienia właściciela i dać mu alibi na sylwestrową noc.

Są to środki o bardzo silnym działaniu, przeznaczone dla psów mających poważne zaburzenia psychiczne – nie tylko przy okazji pokazu fajerwerków. Stosuje się je wyłącznie w uzasadnionych przypadkach i pod ścisłą kontrolą weterynaryjną.

Trening behawioralny

Od razu zaznaczmy, że przeprowadzenie takiego treningu krótko przed sylwestrem niewiele zmieni. Skuteczność tej metody jest ściśle uzależniona od ilości pracy, jaką pies i właściciel wykonają pod okiem behawiorysty.

Trening jest zalecany zwłaszcza w przypadku z natury lękliwych zwierzaków, które boją się nie tylko huku fajerwerków, ale na przykład dźwięku przejeżdżającego samochodu czy innych elementów rzeczywistości, z którą mają do czynienia na co dzień. Do takiego szkolenia kwalifikują się psy z ewidentnymi objawami lęku separacyjnego. Trening jest żmudny, ale przynosi bardzo dobre rezultaty, pozwalając psu znacznie lepiej radzić sobie ze swoimi fobiami.

Metody, które powinien stosować każdy właściciel

Nawet najodważniejsze psy boją się wybuchów petard – jest to zupełnie naturalne i trzeba to zaakceptować. Lęk jest uczuciem pierwotnym, nie da się go w 100% oswoić. Huk fajerwerków kojarzy się psom z uderzeniem pioruna. W ich instynkcie jest zakodowane, aby unikać takiego zagrożenia i przed nim uciec. W warunkach domowych często jest to niemożliwe.

Tutaj jednak duże pole do popisu mają sami właściciele. Oto kilka najważniejszych zasad, do których warto się stosować, chcąc realnie ograniczyć sylwestrowy stres u czworonoga:

  • Na czas największej fajerwerkowej nawałnicy zapewniamy psu w miarę cichy i spokojny kąt – może to być na przykład łazienka;
  • W całym okresie świąteczno-noworocznym (w Polsce huk petard słychać na długo przed sylwestrem i jeszcze kilka dni po Nowym Roku) zawsze wyprowadzamy psa na spacer, trzymając go na smyczy;
  • Dobrym pomysłem będzie przyczepienie adresówki do obroży – podajemy na niej numer telefonu właściciela;
  • Jeśli pies na co dzień cierpi z powodu lęku separacyjnego, absolutnie nie zostawiamy go samego w domu w sylwestra;
  • Pocieszanie na siłę bojącego się psa nie jest najlepszym pomysłem, ale można jeszcze przed północą zaprosić go na kanapę i na przykład delikatnie masować mu grzbiet;

Olejek CBD – czy to rzeczywiście pomaga?

Jednym z produktów, które robią prawdziwą furorę wśród właścicieli chcących zapewnić pupilom wyższy komfort w sylwestra, jest olejek CBD. Co to takiego? Jest to naturalny środek pozyskiwany z konopi siewnych – nie mylić z indyjskimi. Olejek CBD jest produktem legalnym w Polsce, ponieważ nie ma działania narkotycznego, nie odurza i nie uzależnia. To sama natura. Ale jak to właściwie ma pomóc psu?

CBD, czyli kannabidiol, to substancja czynna występująca w specjalnych odmianach konopi, z których produkuje się wspomniany olejek. Oddziałuje ona na receptory CB1 i CB2, które składają się na tzw. układ endokanabinoidowy – posiada go zarówno człowiek, jak i pies. Ten układ z kolei stymuluje centralny ośrodek nerwowy, odpowiadając za jego prawidłowe funkcjonowanie. Tym samym CBD działa na psy uspokajająco, poprawia apetyt (szczególnie ważne w przypadku czworonogów odmawiających jedzenia z powodu lęku), ogranicza zachowania agresywne, minimalizuje ryzyko ataków paniki.

Efekty stosowania olejku CBD nie przychodzą jednak od razu, dlatego terapię z wykorzystaniem tego środka warto rozpocząć jak najwcześniej i kontynuować także po Nowym Roku, zwłaszcza w przypadku psów z natury zalęknionych, nadpobudliwych, przejawiających agresję.

Dodajmy jeszcze, że olejek CBD stworzony specjalnie z myślą o psach na polski rynek wprowadziła kanadyjska marka Sequoyalife.

Sprawdź! https://sequoyalife.com/


Artykuł sponsorowany