Mój pies boi się burzy. Co robić?

Maltanka moich znajomych jest uroczym białym cudeńkiem, uosobieniem grzeczności w domu i na dworze. Ma tylko jedną wadę: panicznie boi się burzy. I choć jest malutka, jej olbrzymi strach już nieraz pokrzyżował im plany i sprawił, że w nocy nie zmrużyli oka. Bo co zrobić z małym strachajłem, które szuka ratunku w łóżku opiekunów i drży ze strachu tak, że o zaśnięciu nie ma mowy? Zamknąć jej w innym pomieszczeniu nie mają serca, zresztą na pewno drapałaby w drzwi… Jak reagować, gdy pies boi się burzy?

Pies boi się burzy bardziej niż fajerwerków?

Okazuje się, że nie każdy psi tchórz boi się obu tych rzeczy naraz – większość psów tylko jednej z nich. To jeden z tropów pozwalających przypuszczać, że w strachu przed burzą nie chodzi tylko o błysk i huk.

Kolejny to fakt, że nawet specjalistom od zachowań zwierząt przeważnie trudniej jest sprawić, by zwierzak przestał się bać burzy niż sylwestrowych wystrzałów.

Bała się mama, boi się córka

Fifi, bo tak nazywa się suczka, jest psem z odzysku. Znajomi nie kupili jej w hodowli, lecz od innych znajomych, którzy nie mogli jej zatrzymać z powodów losowych. Nie wiadomo wiele o jej pochodzeniu i to być może tłumaczy sprawę. Lękliwość jest bowiem cechą dziedziczną. Dlatego odpowiedzialni hodowcy dbają o to, by nie rozmnażać lękliwych psów.

Zupełnie inaczej jest w pseudohodowlach nastawionych na zysk (szczeniaki są tam zwykle tańsze, ale sprzedaje się ich więcej, bo psy są rozmnażane bez umiaru i rozsądku). Tam nikt nie zważa na cechy charakteru – liczy się tylko to, żeby psiaki były ładne i szybko się sprzedały. Dlatego jeśli chcesz zwiększyć szanse, że twój pies nie będzie bał się burzy, wybierz dobrą hodowlę, nawet jeśli trzeba będzie więcej zapłacić za przyjaciela.

Grzmoty z głośnika

Nie zawsze jednak mamy taki wybór. Wielu z nas ma już psy, często przygarnięte, po przejściach – tak jak moi znajomi. Jak wtedy sobie radzić, gdy nasz pies boi się burzy? Parę sposobów podpowiadamy w ramce poniżej. Ale można też spróbować psa odwrażliwić – tak specjaliści od zachowań zwierząt nazywają stopniowe oswajanie zwierzaka z tym, co budzi jego strach.

Opiekunowie Fifi spróbowali tego sposobu. Suczka nie odróżniała odgłosów burzy w telewizji od tych za oknem. Zaczęli jej więc puszczać – cichuteńko – takie dźwięki z internetu. W tym czasie bawili się z sunią, dawali jej gryzaki i  przysmaki. Chodziło o to, by ciche odgłosy grzmotów zaczęły się jej miło kojarzyć.

Pies w łazience
fot. Shutterstock

Cicho, trochę głośniej

Stopniowo, bardzo ostrożnie właściciele Fifi podkręcali dźwięk. Nie wolno było dopuścić do tego, by suczka się przestraszyła – cała dotychczasowa robota poszłaby wtedy na marne! Zgłaśniane powoli odgłosy burzy nie mogły wywołać u psinki żadnych oznak niepokoju: nie powinna przerwać zabawy czy obgryzania przysmaku, a nawet odwrócić z niepokojem głowy czy zastrzyc uszami. Straszne dźwięki miały do niej docierać niepostrzeżenie, podczas gdy ona pochłonięta była czymś przyjemniejszym niż trwożliwe nasłuchiwanie.

Minęło parę tygodni, a znajomi cierpliwie ćwiczą dalej. Puszczają już internetowe grzmoty znacznie głośniej niż na początku i widzą zmiany w zachowaniu pupilki podczas prawdziwej burzy. Ostatnio Fifi po raz pierwszy zasnęła, zanim nawałnica całkiem ustała. Jej opiekunowie są więc dobrej myśli, że uda im się rozwiązać problem do końca!

5 zasad walki ze strachami

1. Zabawmy się w pogodynkę
Gdy nasz pies boi się burzy, przede wszystkim starajmy się unikać pogłębienia lęku. Nie zabierajmy więc psa na długi spacer, gdy zanosi się na burzę, żeby nas nie zaskoczyła na dworze. Nie otwierajmy okna, gdy grzmi i błyska.

2. Zdezorientujmy zmysły
Można się starać stłumić odgłosy, np. puszczając muzykę, przytępić błyski, zasłaniając okna i włączając światło. Jeśli burza jest w nocy, zostawmy małą lampkę.

3. Zajmijmy pupila zabawą
Oczywiście to nie zadziała, gdy już będzie bardzo wystraszony. Ale zanim burza się rozhula na dobre, mamy szansę odwrócić jego uwagę. To ważne, bo w przeciwnym razie będzie nasłuchiwał i z czasem może zacząć się bać już zwiastunów: wiatru czy odgłosu kropel deszczu na parapecie…

4. Zachowajmy spokój i pogodę ducha
Psy wyczuwają nasze nastroje, dlatego nie dajmy po sobie poznać zdenerwowania zachowaniem podopiecznego ani naszego strachu przed burzą.

5. Środki na uspokojenie
To ostateczność. Może je przepisać tylko weterynarz. Nie eksperymentujmy sami z lekami dla ludzi, psu mogą zaszkodzić!

Tajemnice łazienki

Wiele psów podczas burzy właśnie w niej szuka schronienia. Dlaczego akurat w tym pomieszczeniu czują się bezpiecznie?

Zazwyczaj jej nie lubią. Bo co tu jest do lubienia? Twarde, zimne kafelki nie wygrają z miękką poduchą na kanapie – no może jedynie w straszny upał. Na dodatek łazienka kojarzy się z kąpielą, za którą większość psów nie przepada.

A jednak, gdy jest burza, nagle dobijają się do drzwi tego przybytku, nieraz tak intensywnie, że zdzierają farbę z futryny. Jedne wchodzą pod prysznic, inne wskakują do wanny, jeszcze inne kładą się pod umywalką.

Czego tam szukają? Może ciemności, w której nie da się zobaczyć błyskawic, bo większość łazienek w mieszkaniach nie ma okna? Zdaniem specjalistów od zachowań zwierząt, może chodzić o… rury. A konkretnie – o próbę rozładowania naelektryzowanej sierści. Zdarzyło się wam kiedyś, że głaszcząc pupila, poczuliście lekkie kopnięcie prądu? Być może więc przyczyną lęku psów przed burzą nie jest błyskawica ani huk piorunów, lecz wstrząsy elektrostatyczne. Wtedy ważne byłoby zapewnienie pupilowi nie tyle spokojnego miejsca, ile odpowiedniego podłoża – gładkiej podłogi, bez dywanu.

Tak czy inaczej, jeśli pies boi się burzy, pozwólmy mu podczas nawałnicy pozostać w miejscu, które sam sobie wybierze. Instynkt mu to podpowie!

Autor: Dorota Jastrzębowska