13.04.2017
Owczarek z łańcuchem wrośniętym w szyję cierpiał latami
Magdalena Ciszewska
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przez kilka lat próbował uwolnić się z grubego łańcucha, który każdego dnia, tygodnia, miesiąca i roku boleśnie wrzynał się w jego poranioną szyję. Starł sobie zęby, próbując przegryźć metal. Owczarek Cywil, bo o nim mowa, nie dał rady sam uwolnić się z tego koszmaru. Na szczęście pomógł mu los.
fot. Facebook / DTuAniKlubDajGlos
Wszystko zaczęło się od tego, że Ania i Agata z Domu Tymczasowego u Ani – Klubu Daj Głos wraz Krystyną z Malborskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt Reks miały przeprowadzić interwencję pod Malborkiem. Chodziło o dwa zaniedbane, wychudzone psy, bez dostępu do wody, karmione tylko kaszą i to od czasu do czasu.
Jakiś czas wcześniej jednemu z psów – w typie husky – właściciele kupili obrożę i dłuższy łańcuch, bo ktoś zwrócił im uwagę, że uwiąz o długości 1,5 m jest zdecydowanie za krótki.
W głębi obejścia był jeszcze Cywil – pies w typie owczarka niemieckiego. To, co zobaczyły interweniujące wolontariuszki, nie mieściło się w głowie. Opisały to tak:
Pies w małym kojcu, na metrowym łańcuchu, którym jego szyja była opasana. Łańcuch wrósł w skórę na karku. Pies dosłownie brodzący w swoich fekaliach, zaklejony swoimi odchodami, wychudzony, wyniszczony. Cierpiał, cichutko skomląc, patrząc, jak codziennie jego tęga pani przechodzi i nawet nie spojrzy na niego… Za jego budę robiło kilka zbitych desek (pies spędził w takich warunkach kilka lat).
Podczas próby zdjęcia łańcucha Cywilowi, okazało się, że wrósł on w jego szyję. Bo zwierzak nie miał żadnej obroży. Jedynie kawał łańcucha pełnił jej funkcję. Trudno sobie nawet wyobrazić, co przez te wszystkie lata przeżywał Cywil. I trudno się dziwić, że próbował przegryźć łańcuch, by się uwolnić od cierpienia. Podczas tych prób zupełnie starł sobie zęby.
W tej sytuacji pies w typie siberian husky Max i zwierzak w typie owczarka niemieckiego Cywil zostały natychmiast odebrane i przewiezione do przychodni weterynaryjnej, gdzie została im udzielona fachowa pomoc.
Cywil musiał zostać poddany narkozie, by można było usunąć wrośnięty łańcuch. Okazało się też, że ma powiększoną wątrobę i śledzionę, a tylne łapy bolą go bardzo w wyniku tego, w jakich warunkach przebywał. Czekają go kolejne zabiegi chirurgiczne. Musi mieć usuniętą zniekształconą skórę na karku. Najpierw jednak przejdzie terapię antybiotykową i zostanie odżywiony.
Niebywałe jest to, że po takich przejściach Cywil, gdy został nakarmiony, napojony i wygłaskany, zaczął się zachowywać bardzo przyjaźnie i szukać kontaktu z człowiekiem. Podobnie zareagował Max (choć jest on bardzo pobudzony). Właściciele twierdzili, że oba psy są agresywne. No cóż, oni też pewnie byliby agresywni, gdyby cierpieli głód na półtorametrowym łańcuchu…
Max trafił do domu tymczasowego, a Cywil do hoteliku dla zwierząt. Na ich utrzymanie i konieczne zabiegi weterynaryjne potrzebne są pieniądze. Jeśli możecie pomóc wolontariuszom, przekażcie karmę lub darowiznę.
MAX
kontakt: Ania, tel. 791 295 465
darowizna: Alior Bank 66 2490 0005 0000 4000 6374 4246
z dopiskiem: dla Maxa
CYWIL
kontakt: Krysia, tel. 666 386 567
darowizna: Bank BGZ S.A. 96 2030 0045 1110 0000 0148 9170
z dopiskiem: dla Cywila
Absolwentka teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 2005 roku sekretarz redakcji miesięcznika „Mój Pies”, a później także autorka tekstów na portalu PSY.PL. W dzieciństwie wychowywała się z suczką owczarka niemieckiego o imieniu Diana.
Zobacz powiązane artykuły
31.07.2025
Nie porzucaj – reaguj! Bierność wobec cierpienia zwierząt to przyzwolenie
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wyobraź sobie psa, który przez lata był członkiem rodziny. Pewnego dnia znika – nie dlatego, że zaginął, ale dlatego, że ktoś go porzucił. Zostawiony w lesie, przywiązany do drzewa, bez szans na przetrwanie. I choć widzimy, że sąsiad nagle przestał wychodzić z psem – milczymy. W tegorocznej edycji kampanii Nie Porzucaj mówimy wprost: bierność to współudział!
undefined
30.07.2025
Pies w miejscach pracy i przestrzeniach publicznych – co mówi prawo?
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Coraz częściej widujemy psy nie tylko w parkach i na osiedlach, ale także w kawiarniach, urzędach, centrach handlowych, a nawet w biurach. Czy obecność psa w takich miejscach jest legalna? Co mówią przepisy i kto odpowiada za ewentualne szkody lub bezpieczeństwo innych ludzi i zwierząt? Sprawdzamy, jak wygląda sytuacja prawna psów w przestrzeni publicznej i miejscach pracy.
undefined
01.07.2025
Wakacje a porzucane psy – co roku przeżywamy ten sam dramat
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Są tacy, którzy z początkiem lata kupują walizkę. I tacy, którzy zostają przywiązani do drzewa. Dla tysięcy psów wakacje to nie odpoczynek – to moment, w którym ich życie się kończy. I to nie jest metafora.
undefined