Parwowiroza u psów

Weterynarze alarmują: odnotowano wzrost zachorowań na parwowirozę!

Czy właściciele psów mają powody do obaw? Weterynarze z Legionowa i okolic alarmują - parwowiroza zagraża naszym czworonożnym przyjaciołom!

Na facebookowym profilu lecznicy weterynaryjnej z podwarszawskiego Legionowa pojawiło się ostrzeżenie o niezwykle groźnym wirusie, który atakuje przede wszystkim szczenięta. Weterynarze alarmują jednak, że choroba nie dotyczy tylko młodych psów – coraz częściej do lecznicy trafiają też dorosłe psy. Z doniesień weterynarzy wynika, że parwowiroza u psów rozprzestrzenia się w zastraszająco szybkim tempie.

Obecnie obserwujemy wzrost liczby zachorowań na parwowirozę. Zarówno u nas w lecznicy, jak i w lecznicach okolicznych w naszym okręgu (rozmawialiśmy też z doktorem Jackiem Banym, który ma podobne obserwacje) – informuje lekarz weterynarii Krzysztof Zdeb z lecznicy weterynaryjnej „Legwet” w Legionowie.

Parwowiroza – czym jest?

Parwowiroza u psów zdecydowanie jest jedną z tych chorób, przed którą każdy właściciel chciałby uchronić swojego pupila. Wywoływana jest przez wirus Parvo i nierzadko prowadzi do śmierci – śmiertelność w przypadku szczeniąt wynosi ok. 40%. Co więcej, parwowiroza jest chorobą zaraźliwą.

Co gorsza, zakażenie wirusem, który wywołuje u psa parwowirozę, wcale nie jest takie trudne. Najczęściej dochodzi do niego poprzez wydalany kał, mocz czy ślinę. Jednakże już nawet polizanie butów właściciela, na którym znajduje się wirus Parvo, wystarczy, aby w organizmie psa doszło do zakażenia układu pokarmowego.

Objawy parwowirozy

W początkowej fazie choroby można dostrzec u psa apatię i gorączkę. U psa zarażonego wirusem Parvo występują także inne objawy, takie jak wymioty, biegunka (w późniejszym stadium choroby może występować biegunka z krwią), utrata apetytu czy przyśpieszony oddech. Przebieg choroby jest dość dynamiczny, gdyż objawy choroby występują bardzo szybko – już ok. 7-14 dni od zakażenia.

Jak ustrzec się przed parwowirozą?

Jedyną możliwą formą zapobiegania tej chorobie u psów jest szczepienie przeciwko parwowirozie. Należy skrupulatnie przestrzegać kalendarza szczepień. Jednak, jak informuje weterynarz Krzysztof Zdeb:

Niestety zdarzały się także zachorowania u zwierząt dorosłych i szczepionych. Pojawiło się podejrzenie, że mogły się pojawić nowe szczepy wirusa, bardziej zjadliwe i takie, na które szczepienie nie działa. Jednak te doniesienia nie zostały potwierdzone naukowo.

Weterynarze zalecają, aby każdy właściciel psiaka sprawdził książeczki zdrowia swoich pupili. Dzięki temu będą mogli upewnić się, czy ich psiak ma komplet szczepień. Jest to niezwykle ważne, gdyż, jak ostrzega lekarz weterynarii Krzysztof Zdeb:

Liczba wirionów w jednej próbce kału chorego psa jest tak duża, że jest w stanie zakazić miasto wielkości Legionowa. Skażenie środowiska jest zatem powszechne, a dodatkowym czynnikiem pogarszającym tę sytuację jest fakt, że wirus Parvo jest bardzo odporny na czynniki środowiska, w którym może spokojnie przetrwać przez miesiące.

Parwowiroza u psów…

Jeśli przegapiliście termin szczepienia, nie ma na co czekać – jak najszybciej udajcie się ze swoim podopiecznym do lecznicy. W końcu to na tobie – właścicielu – spoczywa odpowiedzialność za zdrowie czworonoga.

Autor: Magdalena Olesińska
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników