Pierwszy w Polsce pies dla niesłyszących - Psy.pl - mamy nosa!

Pierwszy w Polsce pies dla niesłyszących

Ghana ma siedem miesięcy, jest mieszańcem labradora i owczarka niemieckiego – ma zastąpić przyszłemu właścicielowi uszy. W Gdyni po raz pierwszy zaprezentowała swe umiejętności w szkole dla dzieci niedosłyszących i podczas III Gdyńskich Targów Aktywnej Rehabilitacji.

Sala gimnastyczna w gdyńskim zespole szkół ogólnokształcących, w którym uczą się dzieci niedosłyszące. Wolontariuszka kładzie się na materacu. Udaje, że śpi. Ghana siedzi w pobliżu. Po chwili dzwoni budzik. Suczka podbiega do materaca i trąca łapą dziewczynę – dopóki ta nie wstanie. Potem jeszcze podaje jej pęk kluczy, który upadł na ziemię, i alarmuje o dzwoniącej komórce. Młodzież nagradza czworonoga brawami.
– Taki pies jak Ghana bardzo by mi się przydał. Spaliłam już kilka czajników. Poza tym często nie zdaję sobie sprawy, że ktoś puka do drzwi – mówi gimnazjalistka Karolina Burchart. – Na pewno byłaby pomocna w nietypowych sytuacjach. Zdarza się, że na przejściu piesi mają zielone światło, ale akurat jedzie karetka, której sygnału nie słyszę – dodaje licealistka Kamila Jankowska.
– Zadanie Ghany polega na zwracaniu uwagi właściciela na wybrane dźwięki towarzyszące codziennemu życiu. Zasygnalizuje na przykład, że nadszedł SMS. Zareaguje też na imię właściciela. Może to zrobić, drapiąc łapą swojego pana lub kładąc się pod jego nogami. Potem doprowadza do źródła dźwięku – tłumaczy Aneta Graboś, prezes katowickiej fundacji Dogiq szkolącej psy asystujące osobom niepełnosprawnym.
Przygotowując pierwszego w Polsce psa sygnalizującego dźwięki, fundacja opiera się na wzorcach brytyjskich. Tamtejsza organizacja Hearing Dogs for Deaf People obchodzi w tym roku 25-lecie istnienia. Wyszkoliła już ponad 1200 takich psów, a ostatnio rocznie wypuszcza ich ponad 100. Stamtąd wziął się też pomysł mieszania ras. – Zwierzęta kojarzy się pod kątem genetycznym. Po matce, biszkoptowej labradorce, Ghana odziedziczyła łatwość nawiązywania kontaktu. Dzięki genom owczarka niemieckiego jest bardzo pracowita – mówi Aneta Graboś.
Za rok, gdy zakończy się szkolenie suczki, trafi ona do niedosłyszącej, młodej, aktywnej osoby – takiej jak Karolina czy Kamila. Na razie mieszka w Warszawie u Agnieszki Nojszewskiej, która ją trenuje. W ubiegły weekend zdała pierwszy zewnętrzny egzamin. Oprócz tego, że zaprezentowała swoje umiejętności w szkołach, dała pokaz podczas Gdyńskich Targów Aktywnej Rehabilitacji. – Bałam się, jak sobie poradzi, ale niepotrzebnie. Nie dekoncentrowała jej obecność publiczności ani wielość zapachów – cieszy się Aneta Graboś.

Tekst i zdjęcie: Katarzyna Gruszczyńska

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *