Pies dla rodziny z małymi dziećmi - Psy.pl - mamy nosa!

Pies dla rodziny z małymi dziećmi

Anna Grucela wychowywała się z kundelkiem, potem krótko miała jamnika, a w domu rodzinnym jej męża był owczarek podhalański. Teraz nie ma zwierząt. Razem z mężem, trzyletnią córką i kilkumiesięcznym synkiem mieszka w domu z ogrodem, nie pracuje, wychodzi na mniej więcej dwie godziny dziennie. Wolny czas rodzina spędza raczej w domu. Szukają psa towarzysza. Podobają się im różne rasy: labrador, owczarek, seter, york...

Rodzina z małymi dziećmi powinna pomyśleć o niezbyt dużym, pozbawionym agresji psie do towarzystwa, który je zaakceptuje i nie będzie się czuł przez nie zagrożony.

Wymieniony przez naszych czytelników zestaw ras nie jest najszczęśliwszy – warunki, które mogą zaoferować psu, nie będą odpowiednie ani dla potrzebujących bardzo dużo ruchu retrieverów czy setera, ani dla wymagającego intensywnej stymulacji umysłowej owczarka. Z kolei yorki nie nadają się dla rodziny z małymi dziećmi, no i wymagają starannej pielęgnacji, na którą pewnie nie będzie miała czasu zapracowana mama.

Wybrałam dla Państwa dwie bardzo różniące się rasy. Pierwsza to boston terrier, który bywa mylony z buldożkiem francuskim, ale różni się od niego temperamentem, zachowaniem i wyglądem. Drugą rasą, o której mogliby Państwo pomyśleć, jest szpic japoński (nihon suppitsu) – niewielki biały pies o typowych cechach swojej grupy, którego temperament został jednak „przefiltrowany” przez japońskich hodowców, preferujących takie cechy psiego charakteru, jak powściągliwość czy nieokazywanie nadmiernej ekspresji.

Zadziwiające, że boston terrier, który co prawda pochodzi od psów bojowych, ale obecnie spełnia jedynie funkcję pieska do towarzystwa, nie zyskał większej popularności w Europie. W Ameryce po szalonej wręcz modzie na tę powstałą w XIX w. rasę nastąpiła pewna stabilizacja – w tej chwili są to psy dość znane, ale nie ma na nie ogromnego popytu, co zdecydowanie im służy.

Japońskie szpice nie są rasą popularną być może dlatego, że mają kilku łatwiej dostępnych kuzynów. Pochodzą od przybyłego do Japonii przez Syberię w latach 20. XX w. niemieckiego szpica – są więc Europejczykami, lekko tylko zjaponizowanymi…

5-8 kg szpica, 7-11 kg bostona
Szpic jest pokryty długą, gęstą, odstającą sierścią tworzącą charakterystyczną kryzę wokół głowy. Wzrost przedstawiciela tej rasy nie powinien przekraczać 38-cm (suczki są mniejsze, mogą mierzyć zaledwie 30-cm), a waga 5-8 kg. Wzorzec bostona podaje dla odmiany parę „kategorii wagowych”: poniżej 6,8-kg, 6,8-9-kg i 9,1-11,4-kg; jego wzrost to ok. 40 cm. Maść może być pręgowana, focza (z pozoru czarna, w pewnym oświetleniu rudawa) lub czarna z białymi znaczeniami w postaci strzałki na głowie, otoczki na kufie i białej piersi.

Czesanie czy masaż?
Japoński szpic wygląda na potrzebującego czasochłonnej pielęgnacji, ale w rzeczywistości nie jest ona kłopotliwa. Sierść tego psa ma specyficzną, jedwabistą strukturę, dzięki której nie przyjmuje zbyt wiele brudu i jest – jak żartują hodowcy – „samoczyszcząca”. Wystarczy wyszczotkować psiaka po wyschnięciu i błoto czy brud znikają. Pewnym problemem mogą być typowe dla jasnych psów zacieki pod oczami (ale i bostonowi trzeba co jakiś czas oczy przemywać). Szpic linieje dwa razy do roku i wymaga wtedy częstszego, starannego wyczesywania martwych włosów.

Krótka szata boston terriera sprawia wrażenie bezproblemowej i jej pielęgnacja rzeczywiście taka jest: wystarczy psa wyszczotkować co jakiś czas lub wymasować specjalną rękawicą. Niemniej jednak gubi martwe włosy z uciążliwą regularnością. Rasy te nie są specjalnie chorowite. Boston terriery mogą cierpieć na choroby skóry i oczu, nadczynność kory nadnerczy, wrodzone zwichnięcie łokcia i głuchotę, a szpice japońskie – na choroby oczu, zwichnięcie rzepki kolanowej i trombocytozę (nadmiar płytek krwi).

Przylepa czy czołg?
Zarówno japończyk, jak i bostończyk są psami do towarzystwa, więc trudno mówić o twardości ich charakteru, choć boston – z uwagi na pochodzenie – nieco lepiej niż szpic daje sobie radę w trudnych sytuacjach. Jednak obie rasy są na ogół bardzo przyjazne i wesołe, akceptują też dzieci i inne zwierzęta. Co ciekawe, hodowcy japońskich szpiców podkreślają, że mimo pozornej delikatności na ogół starają się one w psim stadzie zająć pozycję przywódcy – i nieraz im się to udaje! Trudno powiedzieć, żeby jakikolwiek szpic był cichy, niemniej ten omawiany raczej nie szczeka bez powodu. Boston jeszcze rzadziej wdaje się w „dyskusje”, jest za to nieco mniej finezyjny w zabawie – taki mały, tyle że sprężysty czołg. W wypadku dzieci w domu jest to zaletą, choć oczywiście zakładam, że te kontakty będą się odbywały pod nadzorem rodziców. Przeciętny boston to idealny towarzysz, z entuzjazmem reagujący na propozycje wspólnego spędzania czasu. Szpic japoński chciałby ustawicznie przebywać przy właścicielu. Jest bardzo czujny i dość pobudliwy. Lubi długie spacery, ale nie ucierpi zanadto, gdy co jakiś czas będzie musiał się zadowolić mniejszą dawką ruchu.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *