Pies do ataku - Psy.pl

Pies do ataku

Nawet nieszkolony pies może ostrzec swojego pana przed zbliżającym się atakiem padaczki. Trzeba tylko nauczyć się odczytać to z jego zachowania

Armin Lutter spędza ze swoim pięciomiesięcznym golden retrieverem Janoschem niemal każdą chwilę. Tylko on napełnia mu miskę, wychodzi z nim na spacer i się z nim bawi. Ani żona Helga, ani dwie kilkuletnie córki nie mogą poświęcać Janoschowi tyle uwagi. Szczeniak ma nawiązać ze swoim panem bliski kontakt, gdyż jego zadaniem jest upr zedzanie o atakach epilepsji, na którą Armin cierpi od ponad 15 lat. Janosach jest pierwszym psim asystentem dla epileptyka, szkolonym przez centrum Canis Familiaris w Roetgen koło Akwizgranu.

– W Niemczech to dopiero początki. Zaledwie kilku trenerów szkoli psy dla epileptyków. Większość z nich bazuje na doświadczeniach amerykańskich – mówi Erik Kersting, trener i założyciel Canis Familiaris. O psach dla epileptyków usłyszał od holenderskiego kolegi, od niego też przejął metody szkolenia. Inaczej niż robi się to w USA, szkoli psy w domu pacjenta. Szczeniak od razu zamieszkuje u epileptyka. Dla Kerstinga to gwarancja dobrego poznania się psa i pacjenta: – Tylko dobrze poznawszy swojego pana, pies może uprzedzać o ataku nawet wiele godzin przed jego wystąpieniem.

JEDNODNIOWY ASYSTENT
Pierwszy test mający stwierdzić, czy pies nadaje się na asystenta dla chorych na padaczkę, jest przeprowadzany w ciągu pierwszej doby po narodzeniu. – Kładziemy psa na kocu i obserwujemy. Jeśli jest aktywny i nie piszczy, świadczy to o jego samodzielności. Taki szczeniak może być szkolony na przewodnika dla niewidomych czy głuchoniemych. Natomiast psa, który jest niesamodzielny, czyli mało się porusza i dużo piszczy, można szkolić dla epileptyków – wyjaśnia Erik Kersting. Krótkim uszczypnięciem bada się reakcję na ból – powinna być widoczna, bo pies dla epileptyka musi być wrażliwy. W wieku sześciu tygodni przeprowadzane są kolejne testy, oceniające m.in. temperament, zainteresowanie otoczeniem, instynkt samozachowawczy, lękliwość.

– Rasa ma duże znaczenie – podkreśla Kersting. – Szczególnie predysponowane do tej roli są golden retrievery, bo lubią przebywać z człowiekiem i łatwo się podporządkowują. Przypuszcza się, że odpowiednie zdolności mogą mieć też pudle. W USA szkoli się również dobermany, ale zauważono, iż niektóre mają skłonność do atakowania chorego podczas utraty świadomości…

MA LIZAĆ PO UCHU
Armin Lutter od roku jest bezrobotny. Na psiego asystenta namówiła go żona. Od kiedy mieszka z nimi Janosch, Armin nie miał ataku. – Być może wynika to ze świadomości, że muszę się troszczyć o Janoscha – zastanawia się Armin. Mimo to intensywnie szkoli psa. Musi dokładnie poznać jego zachowania i nauczyć się je analizować, aby na ich podstawie stwierdzić, czy wyczuwa on zbliżający się atak. Może go sygnalizować każde nietypowe zachowanie psa.Aby przyzwyczaić Janoscha do niespodziewanych ataków, Armin je symuluje. Podczas napadu padaczki pies powinien podbiec do pana i lizać go po uchu. – Ważne jest, aby mąż czuł wtedy, że nie jest sam. To mu pomoże się wybudzić i nie dostać następnego ataku – tłumaczy Helga Lutter. W przyszłości Janosch nauczy się też przywołać szczekaniem pomoc i uruchamiać łapą przycisk połączony z telefonem.

NIENAUKOWA POMOC
– Na razie nie zbadano naukowo, dlaczego psy wyczuwają ataki. Może to być związane z charakterystycznymi wrażeniami zapachowymi, mimiką twarzy czy gestykulacją – mówi Erik Kersting.

Dla epileptyka obecność psiego asystenta to szansa na lepsze panowanie nad chorobą. Armin pokłada w Janoschu wielkie nadzieje. Intensywne szkolenie potrwa jeszcze półtora roku. W tym czasie pies będzie towarzyszył mu wszędzie, nawet w przyszłym szkoleniu zawodowym. Choć w Niemczech, gdzie mieszka ponad 600 tys. chorych na padaczkę, dopiero zaczyna się szkolić dla nich psy, zainteresowanie jest ogromne. Wyszkolenie psa kosztuje od 8 do 20 tys. euro. Aby pomóc chorym w zdobyciu funduszy, Erik Kersting chce założyć fundację.


Psi asystenci

Centrum Canis Familiaris w Roetgen zatrudnia pięciu trenerów i zajmuje się wszechstronnym szkoleniem psów na asystentów dla niepełnosprawnych, niewidomych, głuchoniemych i autystycznych dzieci. Szkoli także psy wykrywające narkotyki oraz psich ratowników. Pomaga też w resocjalizacji agresywnych psów. Założyciel centrum Erik Kersting zapowiada w przyszłości szkolenie psów dla osób cierpiących na chorobę Parkinsona.

Przypadkowe odkrycie

Zdolność psów do przeczuwania zbliżających się ataków padaczki odkryto przypadkowo. Epileptycy, którzy mieli psy, opowiadali o dziwnych zachowaniach czworonogów przed atakiem. W badaniach przeprowadzonych w ubiegłym roku w Kanadzie z udziałem 122 rodzin z epileptycznymi dziećmi 42 procent badanych potwierdziło charakterystyczne zachowania psów poprzedzające atak. Większość z nich wymieniła lizanie twarzy chorego lub podwyższoną aktywność psa. Psie ostrzeżenia były trafne w 80 procentach przypadków.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *