„Pies kulił się ze strachu”. Suczkę przywiązaną łańcuchem do drzewa znalazł przypadkowy spacerowicz - Psy.pl
Pies nad Wisłą

„Pies kulił się ze strachu”. Suczkę przywiązaną łańcuchem do drzewa znalazł przypadkowy spacerowicz

Mężczyzna spacerujący w okolicach warszawskiego zoo zauważył psa przywiązanego 1,5-metrowym łańcuchem do drzewa. Na szczęście nie minął go obojętnie, tylko zadzwonił pod numer 986 i zawiadomił Straż Miejską w Warszawie.

Był poniedziałek, godzina 10 rano, gdy zadzwonił telefon Straży Miejskiej w Warszawie. Telefonujący mężczyzna informował, że w lesie nad Wisłą, w okolicach zoo, znalazł psa przywiązanego do drzewa. Strażnicy skierowali tam natychmiast Ekopatrol.

Mężczyzna, który nas zawiadomił, pozostał na miejscu do przyjazdu Ekopatrolu i będzie świadczył w ewentualnej sprawie przeciwko właścicielowi porzuconego zwierzaka – mówił na antenie Polsat News Piotr Mostowski, zastępca naczelnika oddziału ochrony środowiska Straży Miejskiej w Warszawie.

Gdy strażnicy przyjechali na miejsce, zobaczyli psa przywiązanego do drzewa za pomocą łańcucha o długości 1,5 m.

Pies kulił się ze strachu, chował się za drzewo, był nieufny, nie pozwalał do siebie podejść, reagował agresją. Nie wiadomo, jak długo mógł się znajdować w tym miejscu bez jedzenia i wody. Dlatego najważniejsze było jak najszybsze przekazanie zwierzęcia pod opiekę lekarzy – mówi st. str. Kinga Nowakowska z Ekopatrolu Straży Miejskiej miasta stołecznego Warszawy.

Suczkę przewieziono do schroniska Na Paluchu, gdzie została przebadana. Okazało się, że ma prawdopodobnie około trzech lat. Lekarz stwierdził, że jest zaniedbana i wychudzona.

Pies przy drzewie
fot. Strazmiejska.waw.pl

To był szczęśliwy zbieg okoliczności, że ktoś akurat przechodził w okolicy, gdzie zostawił ją bezduszny właściciel. Dzięki temu żyje i trafiła pod opiekę schroniska. A straż miejska przekazała sprawę policji. To ona zajmie się poszukiwaniem osoby, która porzuciła suczkę w tak okrutnych okolicznościach.

Straż miejska odnotowuje kilkanaście przypadków porzuceń zwierząt w miesiącu. To na przykład szczeniaki wyrzucone na śmietnik, jedzące papier, czy owczarek niemiecki przywiązany do drzewa stalową linką, który starł sobie zęby, próbując ją przegryźć. Na szczęście ludzie nie przechodzą obojętnie i zawiadamiają nas o tym – mówi Piotr Mostowski, zastępca naczelnika wydziału ochrony środowiska warszawskiej Straży Miejskiej.

Suczkę z okolic warszawskiego zoo udało się uratować właśnie dzięki temu, że ktoś nie pozostał obojętny na los żywej istoty, która cierpi.

Autor: Magdalena Ciszewska
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

  • Elzbieta Matyjaszczyk
    Elzbieta Matyjaszczyk 30 września 2017 o 11:04

    To straszne jak ludzie potrafią krzywdzić zwierzęta

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *