Pies Picasso, którym zachwycał się cały internet, właśnie znalazł dom!
Pies Picasso, którym zachwycał się cały internet

Pies Picasso, którym zachwycał się cały internet, właśnie znalazł dom!

Pies Picasso swe imię otrzymał w związku z tym, że wygląda jak wyjęty wprost z obrazów słynnego hiszpańskiego malarza. O tym uroczym kundelku opowiedzieliśmy wam w marcu. Po dziewięciu miesiącach znalazł dom i… jest psem terapeutą.

Gdyby pies Picasso był człowiekiem, pewnie niejeden reżyser chciałby nakręcić film na podstawie scenariusza, który napisało życie tego mieszańca corgi, pitbula i teriera. Są w nim chwile tragiczne i momenty radości, a także niesamowite zwroty akcji. I wreszcie happy end. I to jaki! Picasso w końcu znalazł dom.

Pies Picasso – historia

Wszystko zaczęło się od tego, że właściciel porzucił Picassa i jego brata Pabla (wtedy jeszcze się tak nie nazywały), a potem psy trafiły do schroniska dla zwierząt w Porteville. W wielu schroniskach w Stanach Zjednoczonych psy się usypia, jeśli ktoś ich szybko nie adoptuje. Taki los miał czekać również Picassa i Pabla.

Więcej: Poznajcie Picassa!

I tu los zaczyna się do nich uśmiechać. Zdjęcie Picassa zauważa na stronie schroniska Liesl Wilhardt, właścicielka przytuliska dla zwierząt Luvable Dog Rescue w Eugene w stanie Oregon.

Liesl postanawia zabrać oba zwierzaki do swego przytuliska, które założyła 18 lat temu i w którym nie usypia się psów.

Picasso to niesamowity pies o wyjątkowym temperamencie. Zakochałam się w nim, jak tylko go zobaczyłam – opowiada Liesl reporterom dailymail.co.uk.

Adopcja tylko z bratem?

Wszystko było na jak najlepszej drodze. Wiele osób interesowało się Picassem i chciało go adoptować. Pies miał jednak przejść jeszcze badania i ewentualną operację, a poza tym Liesl postawiła warunek: braci nie można rozdzielać, powinni być adoptowani razem. Tymczasem wszystkie plany pokrzyżowała śmiertelna choroba. Wkrótce po przybyciu do Luvable Dog Rescue Pablo odszedł za Tęczowy Most z powodu tętniaka mózgu. Pies Picasso został sam.

Serce się krajało, gdy patrzyłam na Picassa. Tak wiele go łączyło z Pablem. Zawsze byli blisko siebie – mówi Liesl.

Picasso z trudem przystosowywał się do nowej sytuacji. Wtedy Liesl postanowiła, że to ona go przygarnie. Choć prowadzi przytulisko, w swym domu ma też dziewięć adoptowanych psów. Zdecydowała, że Picasso będzie kolejnym. I tak kundelek znalazł dom na zawsze.

On jest naprawdę twardzielem. Przeżył mimo deformacji pyska, przetrwał bezdomność, schronisko, utratę brata. Teraz zaprzyjaźnia się z moimi psami. To dziś jego nowa rodzina – opowiada Liesl.

Ale to nie wszystko i nie koniec historii. Picasso jest ambasadorem Luvable Dog Rescue i zaczął pracować jako pies terapeuta. Pomaga osobom chorym i niepełnosprawnym w ramach programu prowadzonego przez Liesl. Na razie robi to po amatorsku, ale wkrótce ma przejść szkolenie na psa terapeutę.

To szczęście, że Picasso znalazł dom na zawsze. Nim trafił do Luvable Dog Rescue, jego życie było piekłem na ziemi. Liesl chce, żeby reszta jego życia (a ma go przed sobą sporo, bo liczy sobie nieco ponad rok) była wspaniała.

Autor: Magdalena Ciszewska
5 na 5 na podstawie 1 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *