Porzucona suczka walczyła w obronie szczeniąt - Psy.pl - mamy nosa!

Porzucona suczka walczyła w obronie szczeniąt

Związana w jutowym mocnym worku i porzucona w lesie nieduża suczka wygryzła sobie dziurę, aby dostać się do skomlących szczeniąt pozostawionych obok w kartonie. Potem walczyła w ich obronie z drapieżnikami, ale tę walkę niestety przegrała.

Spacerowicz wędrujący leśnym duktem w okolicach Wyszkowa natknął się na wycieńczoną, słaniającą się na nogach suczkę o bardzo spuchniętych sutkach. Kilka metrów od ścieżki wybawca suczki odkrył niebieski worek z juty z wygryzionymi dziurami i poszarpane pudło ze śladami krwi i ptasimi piórami, walającymi się także wokół kartonu. Dzięki tym śladom udało się odtworzyć przebieg tragedii, jaka tu się wydarzyła.

Nieludzki właściciel psiny, która się niedawno oszczeniła, wywiózł ją wraz z jej dziećmi w odludne miejsce. Tam zapakował suczkę do worka, zaś szczenięta wrzucił do obwiązanego sznurkiem kartonu i odjechał.

Psia mama, i tak już przerażona całą sytuacją, musiała jeszcze słuchać pisków atakowanych przez dzikie ptactwo szczeniaków. To jednak dodało jej sił, bo zdołała wygryźć w worku dziurę na tyle dużą, żeby się wydostać. Próbowała odganiać ptaki od kartonu, ale przeciwników musiało być zbyt dużo… Nie udało jej się uratować szczeniąt.

W panującym upale suczka szybko straciła siły, dodatkowo nadwątlone utratą maleństw. Gdyby nie interwencja dobrego człowieka, który się nią zajął, nie miałaby szans na przeżycie.  

Psia mama dochodzi do siebie w Azylu pod Psim Aniołem, do którego o pomoc zwrócił się jej wybawca. Ponieważ straciła szczenięta we wczesnej fazie ich odchowywania, wystąpił u niej zator listwy mlecznej, a także zapalenie sutków. Pod troskliwą opieką personelu przytuliska dzielna suczka na pewno szybko odzyska pełnię zdrowia. Opiekunowie pilnie poszukują jej domu, w którym mogłaby zapomnieć o traumatycznych przeżyciach i byłaby kochana. A o to nietrudno: jest bardzo miła, delikatna i pozbawiona agresji. Otrzymała też wyjątkowe imię: Wisienka. PŁ

 


 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *