Przynajmniej dla zwierząt - Psy.pl

Przynajmniej dla zwierząt

Młoda dziennikarka z kolorowego pisma spytała mnie ostatnio, czego się spodziewam po 2013 roku.

– Gdyby wierzyć w moc sprawczą noworocznych życzeń, spodziewałabym się wszystkiego najlepszego. Gdyby wierzyć opozycji, wszystkiego najgorszego. Ale choć w coś wierzyć trzeba, do żadnej z tych opcji nie potrafię się przywiązać.

– Czy pani – złapała mnie za słowo – w ogóle potrafi się do czegoś lub do kogoś przywiązać?

– Czasem mam ochotę. Przywiązać kogoś.

– Do siebie?

– Do drzewa.

– Po co?

– Żeby się przekonał, jak czuł się jego pies, którego pozbył się w ten sposób, wyjeżdżając na urlop.

– Wiedziałam – zauważyła niechętnie – że to pani powie.

– To po co pani pytała?

– Dla podtrzymania rozmowy.

– No, to porozmawiałyśmy sobie.

– Ale wciąż nie wiem – nie odpuściła – czego spodziewa się pani po 2013 roku?

– 2014.

– A w tak zwanym międzyczasie, czego by pani sobie życzyła?

– Żeby to był rok dobroci. Przynajmniej dla zwierząt.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *