Męska broda ma więcej zarazków niż psia sierść!

"Psy są czystsze od brodatych mężczyzn” - ogłosił profesor Andreas Gutzeit, autor niecodziennego badania. Czy męska broda ma więcej bakterii niż psia sierść?

Co wspólnego mogą mieć psia sierść i męska broda? Zagadnieniu postanowili przyjrzeć się naukowcy ze szwajcarskiej kliniki Hirslanden. Odkryli oni, że męski zarost jest lubiany nie tylko przez kobiety, ale przede wszystkim przez… liczne bakterie. Cóż, pewnie niejednemu brodaczowi zostają w brodzie resztki ze śniadania czy z obiadu, co sprawia, że broda jest idealnym środowiskiem do rozmnażania się drobnoustrojów. Co ciekawe, zdecydowanie mniej bakterii znajduje się w psiej sierści.

Psia sierść a broda

Pierwotnym celem badania było sprawdzenie, czy ludzie mogą zarazić się chorobami przenoszonymi przez psy podczas korzystania ze skanera do rezonansu magnetycznego, który był również używany przez lekarzy weterynarii. W tym celu do analizy naukowcy pobrali próbki z brody i psiego karku.

W badaniu wzięło udział 18 mężczyzn w wieku od 18 do 78 lat i 30 psów różnych ras. Jak się okazało, u każdego brodacza wykryto wysoką liczbę bakterii, a u 7 z nich stwierdzono kolonie drobnoustrojów zagrażających ludzkiemu zdrowiu! Jeśli chodzi o psy, to wysoki poziom bakterii zaobserwowano u 23 czworonogów, a u pozostałych 7 – umiarkowaną ilość.

Naukowcy wykryli znacznie większy poziom drobnoustrojów w próbkach pobranych z męskiej brody niż psiej sierści – powiedział profesor Andreas Gutzeit, koordynator badań.

Jesteś zszokowany? Jak się okazuje, to nie wszystko, co zaobserwowali badacze. Dostrzegli również mniejszą ilość bakterii na skanerze rezonansu magnetycznego po jego dezynfekcji, kiedy korzystał z niego pies. Mimo że w obu przypadkach wykorzystano ten sam sposób odkażania. Wychodzi więc na to, że w przeciwieństwie do ludzi, to nasz ukochany pupil może być bardziej narażony na choroby, gdy skorzysta ze skanera.

A może to pogonofobia?

Mimo wszystko wyniki tych badań należy potraktować z przymrużeniem oka. Przede wszystkim dlatego, że zostało ono przeprowadzone na zbyt małej próbie. Ponadto założyciel brytyjskiej organizacji Front Wyzwolenia Brody (Beard Liberation Front) Keith Flett podważa wiarygodność wyników badania.

Nie wierzę, że brody same w sobie są niehigieniczne – skomentował Keith Flett.

Keith Flett zasugerował również, że negatywne opinie na temat brody mogą być motywowane pogonofobią, czyli lękiem przed zarostem.

A co na to miłośnicy psów? Zamiast całować jakiegoś brodacza, z pewnością pocałują swojego psiaka!

Źródło: dailymail.co.uk

Autor: Magdalena Olesińska