Psie Hollywood - Psy.pl - mamy nosa!

Psie Hollywood

Czat z Agatą Kordos i Markiem Russem z Zakładu Tresury Psów Russ

Na co się zwraca uwagę szukając psów do występów w filmie czy reklamie?
Na ich chęć do współpracy z człowiekiem, odwagę, pewność siebie, zdolność do samodzielnej pracy oraz oczywiście wyszkolenie ogólne. Ważny jest również wygląd, który – podobnie jak w przypadku aktorów – często jest istotny dla reżysera.

Rasa psa ma znaczenie?
Dla nas nie ma, choć musimy pamiętać o tym, że różne rasy mają różne predyspozycje do wykonania konkretnych zadań. Z naszego punktu widzenia liczy się to, że w ramach konkretnej rasy mamy możliwość doboru ewentualnego dublera.

Jak szukacie psów?
Mamy swoją bazę. Większość z nich pochodzi z naszych kursów szkolenia – już podczas tych podstawowych potrafimy wyłowić zwierzęta o predyspozycjach do pracy w filmie. Część czworonogów zgłasza się do nas również indywidualnie – właściciele przysyłają nam zdjęcia swoich ulubieńców (nie tylko psów – również kotów, ptaków, gadów) i opisują ich umiejętności.

Właściciel psa otrzymuje jakieś wynagrodzenie?
Tak.

Z jakich ról swoich podopiecznych jesteście najbardziej dumni?
Ciszą nas nawet najmniejsze role wykonane dobrze. Dumni jesteśmy z ostatnich produkcji – np. „Pora umierać”, gdzie pies gra jedną z głównych ról u boku Danuty Szaflarskiej. Jesteśmy również przywiązani do naszych zwierząt w serialach – np. kotów, które wystąpiły w „Magdzie M.”, „Codziennej 2 m”.

Jaka była najtrudniejsza scena, do której musieliście przygotować psa?
Trudno wybrać jedną, ponieważ bardzo często sceny, które na ekranie nie wydają się atrakcyjne, w rzeczywistości są bardzo trudne, bo stanowią zaprzeczenie naturalnych odruchów zwierząt. Na przykład pies, który udawał nieżywego, musiał leżeć z zamkniętymi oczami, a obok przejeżdżał człowiek na motorze!

Szkolenie psa do filmu różni się od szkolenia do zawodów agility czy tańca z psem?
Często wykorzystujemy umiejętności już posiadane przez zwierzęta – np. właśnie z zakresu posłuszeństwa, agility czy innych dyscyplin. Do określonych zadań w filmie uczymy również innych rzeczy. Psy pod naszą opieką uczą się konkretnych zadań do odpowiednich scen zgodnie ze scenariuszem czy story-boardem. Na pewno jednak zwierzaki, które były wcześniej szkolone, lepiej sobie radzą z przygotowaniem do występu przed kamerą.

Zdarza się, że trzeba zmienić scenariusz, bo pies nie chce wykonać jakiegoś zadania?
Nie mieliśmy takiej sytuacji, natomiast często jesteśmy zaskakiwani na planie – wizja reżysera czasami nieco odbiega od scenariusza.

Reżyserzy albo scenarzyści konsultują się z wami na etapie tworzenia scenariusza?
Różnie bywa, ale coraz częściej scenarzyści starają się korzystać z naszej pomocy w trakcie tworzenia projektu…

Pies odczuwa na planie tremę?
To zależy od jego charakteru i stopnia socjalizacji. Dlatego staramy się wybierać takie psy, które na planie zdjęciowym nie będą się stresować. Gdy czują się pewnie, pozwala nam to osiągnąć lepsze rezultaty. Niektóre zwierzaki, które często pracują na planie, przyzwyczajają się do tego i bardzo to lubią.

Chcielibyście pracować w Hollywood?
Mamy bardzo dużo pracy w Polsce, a słyszeliśmy, że i u nas ma powstać takie Hollywood na skalę europejską.

Praca przy takim filmie jak „101 dalmatyńczyków” to dla szkoleniowca ziszczenie marzeń czy koszmar?
Praca przy dużych produkcjach to spełnienie się w swoim zawodzie, ale jednocześnie duże wyzwanie. Zwierzęta zwykle grają epizody. Kiedy pojawia się propozycja głównej roli, wymaga to odpowiednich przygotowań.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *