Psy inne niż wszystkie - Psy.pl - mamy nosa!

Psy inne niż wszystkie

Długo pogardzane i traktowane jak niepotrzebne kundle, indyjskie psy pariasy znalazły swoich miłośników, którzy walczą o przyznanie im godziwej pozycji

Kiedy Rajashree Khalap kilka lat temu adoptowała wyleczoną z nosówki pariaskę, nie spodziewała się, co z tego wyniknie. Lalee zachwyciła ją swoją inteligencją i przywiązaniem. Rajashree założyła więc klub adopcji indyjskich pariasów oraz ich mieszańców i zaczęła działać w organizacji The Welfare of Stray Dogs (Dla dobra bezdomnych psów; www.wsdindia.org).
Dziś Rajashree nie wyobraża sobie lepszej rasy niż indyjski pies parias. Rasy – bo w świetle współczesnych badań naukowych psy te stanowią jedną z pierwotnych ras, które wyewoluowały, żyjąc blisko człowieka, ale bez jego ingerencji. W wyniku selekcji naturalnej powstały czworonogi stanowiące niejako pierwotny model psa domowego – taki, jaki chciała widzieć natura. Psy w podobnym typie spotykamy zresztą w różnych zakątkach świata, a niektóre z nich zostały uznane przez organizacje kynologiczne: afrykański basenji, canaan dog z Izraela czy uznawany lokalnie carolina dog ze Stanów Zjednoczonych.
Nazwę „pariasy” nadali indyjskim psom Anglicy. Była ona uwłaczająca. Słowo „parias” pochodzi od nazwy najniższej kasty społeczeństwa hinduskiego. Dlatego wiele osób, szczególnie indyjskich naukowców, postuluje zmianę nazwy tych czworonogów. W literaturze naukowej używa się określenia INDog (skrót od ang. Indian Native Dog – rodzimy pies indyjski).

200 psów na 1 km kw
Fascynacja zachodnimi rasami i nieodpowiedzialność właścicieli wypuszczających swoje psy bez opieki na ulice czy porzucających je sprawiła, że obecnie większość bezdomnych psów w miastach i miasteczkach Indii to mieszańce. Trudno znaleźć wśród nich czystej krwi INDoga. Przetrwały one w wioskach. Są spokrewnione ze szpicami z rejonów północnych i dingo. Uważa się, że jako pierwotny typ psa istnieją od 12-15 tys. lat – czyli właściwie od początków udomowienia! Czworonogi te żyją tak jak ich przodkowie przed wiekami: żywiąc się odpadkami pozostawianymi przez ludzi. Był to jeden z głównych powodów, który uczynił z wilka – polującego drapieżnika – zwierzę na dobre i na złe związane z człowiekiem.
Pies, czy nam się to podoba, czy nie, z natury jest przede wszystkim zbieraczem odpadków. W krajach rozwijających się klimatu subtropikalnego i tropikalnego, takich jak Indie, znajduje warunki do istnienia. Nie znaczy to, że życie tych czworonogów jest łatwe, przeciwnie – bywa okrutne. Przeżywają tylko najlepiej przystosowane. Niemniej jednak bezdomnych psów na ulicach miast i na terenach podmiejskich są tysiące. Badania wykazują, że na 1 km kw; może ich żyć około 200! Dzieje się tak nie tylko dlatego, że na ulicach mogą znaleźć odpadki, ale również dzięki istnieniu slamsów, których mieszkańcy traktują część psów jak własnych, wolno żyjących pupili (szacuje się, że w Bombaju mieszka obecnie ok. 17 mln ludzi, z czego ponad połowa w slamsach!).

50 tys. zabitych psów rocznie
Oczywiście bezdomne psy stanowią źródło problemów: roznoszą wściekliznę, są sprawcami pogryzień i zakłócają spokój – szczególnie w okresie, gdy suki mają cieczkę. Już kolonialiści brytyjscy stwierdzili, że tak dalej być nie może i problem należy rozwiązać. W XIX w. rozpoczęli masową rzeź psów. Proceder ten kontynuowały władze Indii po uzyskaniu niepodległości, prawie do końca ubiegłego wieku. W samym Bombaju zabijano do 50 tys. psów rocznie!
W 1993 r. przyznano, że populacja psów nie tylko się nie zmniejszyła, ale wręcz wzrosła, podobnie jak liczba przypadków śmierci ludzi w wyniku wścieklizny. Na miejsce usuniętych psów przychodzą nowe. Co więcej, pojawianie się obcych czworonogów jest przyczyną wzrostu agresji, gdyż zwierzęta muszą wciąż od nowa ustalać hierarchię.
W 1994 r. pod naciskiem wielu organizacji ochrony zwierząt diametralnie zmieniono strategię, co zaczęło przynosić pozytywne skutki nie tylko w odniesieniu do psów, ale i do ludzi. Rozpoczęto akcję masowej kastracji oraz szczepień przeciwko wściekliźnie. Psy mniej się rozmnażają, a równocześnie populacja pozostaje stabilna. Jedno i drugie przyczynia się do zmniejszenia agresji, a co za tym idzie – spadku liczby pogryzień.

Coraz więcej psów w domach
Czystej krwi INDogi mogą dostarczyć cennych informacji o naturze psa domowego. Sunil Kumar Pal, prowadząc obserwacje na obrzeżach miasta Katwa, dokonał kilku odkryć, które obalają powszechne teorie o zachowaniach psów. Stwierdził na przykład, że choć uważa się, iż psy domowe nie wiążą się w pary, to jednak większość suk preferuje kojarzenie się z jednym wybranym samcem. Co ciekawe, suki wolą młodszych partnerów niż potężne, dominujące samce.
Psy domowe uważano też za jedyne psowate, u których ojcowie nie opiekują się dziećmi, jednak u INDogów jest to zjawisko częste. Wiele samców śpi w pobliżu suki i młodych, bawi się ze szczeniakami i broni ich pod nieobecność matki. Zachowują się w ten sposób psy, które były jedynymi partnerami swojej suki – czyli pewne ojcostwa. Oczywiście pies nie rozumie związku między kryciem a pojawieniem się potomstwa, jednak objawia się tu ogromna mądrość natury.
Popularna teoria głosi też, że bezdomne psy są zwierzętami aspołecznymi, które nie nawiązują długotrwałych więzi i żyją w luźno związanych z sobą grupach. Tymczasem wyniki badań INDogów wskazują na coś zupełnie innego: tworzą one stada o dosyć stabilnej strukturze, zazwyczaj złożone z kilku dorosłych psów i suk, żyjących na określonym terenie. Potrafią także nawiązywać między sobą przyjaźnie. Choć u psów nie jest normą stadna opieka nad szczeniętami jak u innych psowatych, to zdarza się, że dwie zaprzyjaźnione suki mają gniazda tuż obok siebie, zatem maluchy, kiedy już są w stanie chodzić, mogą ssać matkę albo „ciotkę”.
Wszystko to wskazuje, że psy te nie są ani zdegenerowanymi wilkami, ani też gorszymi, zdziczałymi psami domowymi, lecz po prostu zwierzętami doskonale przystosowanymi do swojego środowiska, zdolnymi do tworzenia więzi zarówno z czworonożnymi, jak i ludzkimi członkami stada, w którym przyszło im żyć.
Rajashree Khalap marzy o tym, aby mieszkańcy Indii byli dumni z INDogów jako części dziedzictwa kraju. Choć wielu Hindusów darzy psy sympatią, to nadal mnóstwo osób traktuje je jako gorszą kategorię zwierząt. Teraz, gdy prężnie działają organizacje na rzecz pomocy bezdomnym psom, coraz częściej spotyka się pariasy w domach. Są przyjazne, bardzo inteligentne, szybko się uczą i łatwo przystosowują do różnych warunków – w końcu właśnie ta cecha umożliwiła im przetrwanie przez wiele wieków.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *