Psy z WTC wracają – na wystawach w Nowym Jorku


Dwie wystawy w Nowym Jorku przypominają psy z WTC – czworonogi przeszukujące zgliszcza World Trade Center po ataku terrorystycznym 20 lat temu.

Setki psów poszukiwawczych i ratowniczych pracowało na gruzach w poszukiwaniu ofiar ataku AL-Kaidy 11 września 2001 roku. Zginęło wtedy prawie 3 tys. osób. Zwierzęta oraz ich przewodnicy poruszali się w skrajnie trudnych warunkach, ponieważ gruzy długo pozostawały gorące po pożarze. Podsycany był on bowiem ogromną ilością paliwa z samolotów, które zamachowcy wykorzystali do zburzenia dwóch wież WTC. Jak się okazało po latach, trujące wyziewy spowodowały przedwczesną śmierć wielu uczestników akcji ratunkowej. Psy z WTC prawdopodobnie ucierpiały równie mocno, chociaż nikt nie badał tego tak jak w wypadku ludzi.

Psy z WTC znajdowały głównie ciała ofiar

W tej akcji trudno było o spektakularny sukces, mierzony uratowaniem komuś życia przez psa, ponieważ czworonogi znajdowały głównie ciała ofiar. Pracowały do utraty sił – i to czasem dosłownie. Przykładowo Trakr, owczarek niemiecki z Kanady, przeczesywał wrak przez dwa dni, po czym – jak opowiadali ratownicy – upadł z wycieńczenia, z licznymi poparzeniami. A jednak dr Cynthia Otto, dyrektor Penn Vet Working Dog Center w Filadelfii, która opiekowała się psami w strefie zero, twierdzi, że to wcale nie urazy fizyczne były dla psów najgorsze do zniesienia. Uważa ona, że większym wyzwaniem była frustracja związana z szukaniem godzinami – i brakiem efektu… Dlatego kiedy czworonogi zaczęły tracić chęć do dalszych poszukiwań, opiekunowie musieli zainscenizować fałszywe znaleziska, aby zmotywować zwierzaki do kontynuowania nadpsiego wysiłku.

Gdy psy trenują, nie szukają godzinami, nie znajdując nikogo. Dlatego trzeba od czasu do czasu przypominać im, że mogą odnieść sukces – tłumaczy Cynthia Otto.

Ocalić od zapomnienia

Ostatni czworonożny ratownik z WTC odszedł pięć lat temu. To Bretagne – suczka rasy golden retriever, W dniu ataku na WTC miała zaledwie dwa lata. Spędziła aż 10 dni na poszukiwaniu ocalałych osób. W związku z tym jej opiekunka Denise Corliss opowiedziała wzruszającą historię, która się wtedy wydarzyła.

Podszedł jakiś mężczyzna i zaczął głaskać Bretagne. „Wiesz, ja tak naprawdę nie lubię psów” – powiedział nagle. Było to dość zaskakujące wyznanie, ponieważ nawet przyklęknął, by ją dotknąć. Ale on mówił dalej: „Mój najlepszy przyjaciel kochał psy, miał golden retrievera. Gdzieś tam jest mój najlepszy przyjaciel…” – wskazał na gruzowisko.

I właśnie takie emocje, które wzbudzały psy z WTC, chciało uchwycić na swojej nowej wystawie American Kennel Club Museum of the Dog w Nowym Jorku. Wystawa nazywa się 9/11 Remembered: Search & Rescue Dogs i potrwa do 2 stycznia 2022 roku. Można na niej obejrzeć także psy, które pracowały przy innych katastrofach na całym świecie.

Psy z WTC – ich oczy mówią, co widziały

Na szczęście, zanim psy z WTC odeszły, znalazł się ktoś, kto uwiecznił je nie tylko podczas pracy, ale i na portretach. Fotografka Charlotte Dumas wykonała je na 10. rocznicę ataku. Teraz trafiły na wystawę. Godne uwagi jest to, że portrety piętnastu psów zestawiono ze zdjęciami tych zwierzaków podczas pracy na zgliszczach WTC. W czasie, gdy portrety powstawały, czworonożni bohaterowie byli już w podeszłym wieku.

Spoglądasz im w oczy na starość i możesz, dzięki zdjęciom dokumentalnym, wyobrazić sobie, co widziały – powiedziała Alice M. Greenwald, dyrektor naczelna i prezes Memorial & Museum, w którym do wiosny przyszłego roku można oglądać wystawę zatytułowaną K-9 Courage.

Zapisz się do newslettera Psy.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

źródło: https://www.nytimes.com

Autor: Dorota Jastrzębowska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments