Psy zagryzły pudliczkę toy. Dramat rozegrał się na oczach właścicielki


Młoda kobieta wyszła do pobliskiego parku ze swoją pudliczką. Niestety, to był ostatni spacer Ruby – trzy psy zagryzły malutką sunię.

Czy potraficie sobie wyobrazić, co czuje opiekun kochający swojego psa, gdy na jego oczach rozgrywa się tragedia? Kiedy jego zaatakowany znienacka zwierzak nie ma żadnych szans w starciu z silniejszymi psami? Gdy opiekun próbuje go bronić, ale sam dotkliwie obrywa i nie jest w stanie mu pomóc? A może sami z waszym psem byliście kiedyś o krok od katastrofy? Ta historia skończyła się dramatycznie: psy zagryzły pudliczkę toy i pogryzły jej właścicielkę.

Bestie zaatakowały sunię, a potem jej opiekunkę

Wszystko to wydarzyło się nie w jakimś niecywilizowanym kraju, lecz w Bartlett Park we wschodnim Londynie. 32-letnia Anna Guglielmi spacerowała tam ze swoją pudliczką Ruby od dwóch lat. Obie znały to miejsce i czuły się w nim bezpiecznie. Jednak 26 sierpnia wszystko się zmieniło. Trzy obce psy, których nie widywały tam wcześniej, zaczęły nagle szarżować na spacerującą Annę i jej pupilkę. Anna porwała Ruby na ręce i próbowała ją osłonić, ale wtedy rozjuszone bestie zaczęły ją także atakować.

Jeden z psów wskoczył mi na plecy. Myślałam, że właściciel zaraz przybiegnie i weźmie go na smycz, ale okazało się, że nawet jej nie ma. Wtedy drugi z psów podskoczył i ugryzł najpierw Ruby, a potem mnie. Ruby upadła na ziemię, a pies zaczął ją gryźć, gryzł jej łapy, brzuch… Ruby piszczała, ja krzyczałam, i wtedy do tej jatki dołączył trzeci pies. Byłam bezradna – opowiada Anna, która do tej pory nie otrząsnęła się z szoku.

Psy zagryzły pudliczkę – czy przypłacą to życiem?

Dwóch mężczyzn próbowało rozewrzeć szczęki psu, który trzymał Ruby w morderczym uścisku, ale na niewiele się to zdało. Pudliczkę przewieziono do weterynarza, lecz nie można już było jej pomóc. Narządy wewnętrzne miała tak poharatane, że cierpiącą sunię trzeba było uśpić.

Trzy psy, które zaatakowały Ruby i jej opiekunkę, skonfiskowała policja. Trwa śledztwo w tej sprawie. Anna ubolewa nie tylko nad losem swojej suni, ale też psów, które ją zabiły.

Ruby była tak słodka, miała zaledwie trzy lata i tyle jeszcze miłości do zaofiarowania… Czuję, jakby mi skradziono mojego psa. To tym bardziej tragiczne, że tamte psy też mogą zostać uśpione. A mogłyby żyć długo i szczęśliwie, gdyby tylko odpowiednio je traktowano i szkolono – mówi Anna.

Opiekunka zagryzionej suni chce walczyć o zmianę prawa

Anna nie zamierza jednak poprzestać na opłakiwaniu i wspominaniu swojej ukochanej suczki. Chce coś zrobić, by opiekunowie psów, którzy znajdą się w takiej sytuacji jak ona, mieli oręż w postaci lepszego prawa.

Obecnie angielskie prawo mówi, że właściciel może zostać oskarżony, jeśli jego pies zaatakuje człowieka lub jego zachowanie sprawia, że ​ktoś uzna, iż może go zranić. Jednak prawo nie pozwala na ściganie właścicieli psów, jeśli ich zwierzę zaatakuje innego psa – chyba że jest to pies asystujący.

Psy to nie tylko własność, to coś więcej, to rodzina. Myślę, że właściciel powinien ponieść odpowiedzialność za tę tragedię – mówi Anna.

A czy wam zdarzyło się przeżyć sytuację, kiedy inne psy zagrażały waszemu pupilowi?

Zapisz się do newslettera Psy.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

źródło: https://www.bbc.com

Autor: Dorota Jastrzębowska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments