Sam pies nic nie zdziała - Psy.pl

Sam pies nic nie zdziała

Zapis czata z Martą Czerwińską, prezesem fundacji Dogtor zajmującej się dogoterapią.

Na czym dokładnie polega dogoterapia?
Dogoterapia odbywa się na trzech płaszczyznach. Pierwsza to edukacja humanitarna z udziałem zwierząt. Druga to terapia z udziałem zwierząt – dla danego dziecka tworzony jest specjalny program uwzględniający jego potrzeby, a następnie dobierany jest przewodnik z psem i fachowiec (lekarz, pedagog, psycholog prowadzący terapię). Trzecia to zajęcia z udziałem zwierząt – psy odwiedzają domy dziecka lub domy seniora i dzięki pokazom swych umiejętności wnoszą radość do tych miejsc.

Co takiego magicznego jest w psach, że kontakt z nimi pomaga chorym ludziom?
Sam pies nic nie zdziała. Dopiero dobry zespół – czyli pies, który zna wiele sztuczek, jest posłuszny i ma budzący zaufanie wygląd; przewodnik dobrze znający swojego psa i dużo z nim pracujący; oraz kreatywny i mądry terapeuta – gwarantuje osiągnięcie sukcesu.

Proszę opowiedzieć o jakimś konkretnym przypadku, który pokazuje skuteczność takiej terapii.
Wielką bolączką dogoterapii jest brak wiarygodnych badań z tzw. podwójną ślepą próbą, pozostaje nam więc tylko obserwacja naszych podopiecznych. Za największy sukces uznajemy dwa przypadki. Pierwszy to chłopiec, który dzięki motywacji, jaką dały mu nasze zajęcia, zaczął poddawać się rehabilitacji i wstał z wózka. Drugi to dziecko, którego pierwszym słowem w życiu było słowo „Sara” – imię psa, z którym pracował.

Jakie schorzenia najskuteczniej poddają się dogoterapii?
Najlepsze efekty obserwujemy u dzieci z upośledzeniem umysłowym, z zespołem Downa. Dobre uzyskuje się też u osób z autyzmem, a zwłaszcza z niską samooceną i w depresji. Ale największa grupa naszych podopiecznych to dzieci z porażeniem mózgowym.

Czy dogoterapia działa jak hipoterapia?
Tak. Chociaż w dogoterapii oddziałujemy na inne partie mięśni i skupiamy się raczej na psychoterapii niż na usprawnianiu.

Co trzeba zrobić, by skorzystać z dogoterapii? Czy potrzebne jest skierowanie od lekarza?
W fundacji Dogtor zawsze wymagamy zaświadczenia lekarskiego, ponieważ alergia na sierść zwierząt jest bezwzględnym przeciwwskazaniem do udziału w zajęciach. Aby skorzystać z dogoterapii, trzeba skontaktować się z którąś z fundacji zajmujących się tym profesjonalnie. Każda z nich prowadzi zajęcia na innych zasadach. U nas są one bezpłatne.

Kim są dogoterapeuci? Co trzeba zrobić by zostać opiekunem psa?
Trzeba odróżnić dwie osoby – dogoterapeutę od przewodnika psa. Przewodnik to każda osoba posiadająca wyszkolonego psa terapeutę. Z kolei dogoterapeuta to ktoś odpowiednio wykształcony (pedagogika, medycyna, psychologia) i mający za sobą szkolenia z zakresu dogoterapii.

Jak upośledzone dzieci reagują na zwierzęta? Nie boją się ich?
Reakcje są różne. Dlatego tak ważna jest obecność fachowca, który oceni, czy terapia w wypadku danego dziecka ma sens. To nieprawda, że dogoterapia jest dobra dla każdego. Jeśli dziecko panicznie boi się psa, to niedopuszczalne jest prowadzenie zajęć bez udziału psychologa lub psychiatry, który stwierdzi, jaka jest przyczyna fobii.

Czy zdarza się, że dzieci szarpią albo męczą psy? Jak zwierzęta na to reagują?
Dobry prowadzący nie dopuści do sytuacji, w której pies mógłby doznać krzywdy. Zdarzają się jednak przypadki, że dzieci nawet gryzą psy. Zadaniem prowadzącego jest wówczas chronić zwierzę – nawet przez podsunięcie własnej ręki.
Dogoterapia ma też uczyć delikatności, wrażliwości. W wypadku dzieci agresywnych często rezygnuje się z dogoterapii – ponieważ dobrze wyszkolony pies musi służyć przez kilka lat wielu dzieciom.
Jednak nawet jeśli się zdarzy, że dziecko ugryzie, szarpnie psa lub boleśnie go uszczypnie, pies nie może okazywać agresji.

Czy to prawda, że dzieci nie tylko dotykają psy, ale też dzieci są przez nie lizane?
Tak, ale nie wszystkie i nie zawsze. Zawsze pytamy rodziców o zgodę, nigdy nie pozwalamy na lizanie po twarzy. Czasem terapeuci smarują rączki dzieci z przykurczami miodem… Pies, liżąc dłoń, zmniejsza przykurcz i dziecko może ją otworzyć.

Czy i jakie inne zwierzęta mogą być wykorzystywane do terapii?
W fundacji Dogtor pracują koty, króliki, świnka morska i żółw. Terapia z ich udziałem poprzedza zwykle tę z psami. Na przykład, gdy dziecko boi się psa, przeprowadzam do niego najpierw kota perskiego, a potem zamieniam go na podobnej wielkości psa – np. Cavaliera.

Skąd fundacja bierze psy do dogoterapii?
Psy pracujące w fundacji Dogtor to zwierzęta na co dzień mieszkające ze swoimi właścicielami. Te, które przeszły testy, szkolenie i egzamin, mogą potem pracować w wyznaczonych przez fundację placówkach.

Jakie rasy psów najbardziej nadają się do takich zajęć?
Głównie te wyhodowane do współpracy z człowiekiem. Odpadają natomiast stróżujące, bojowe i obronne.

Czy psy lubią dogoterapię?
Ważne jest, aby ją lubiły. Trener musi ocenić, czy zajęcia z dziećmi sprawiają psu radość, czy nie są dla niego stresem. Jeśli tak się dzieje, to znaczy, że pies nie do końca nadaje się na terapeutę.

Jaki musi być pies, by zostać dogoterapeutą?
Musi być łagodny, rozumnie posłuszny, przewidywalny, dopasowany do potrzeba danego pacjenta.

W jakim wieku są psy wykorzystywane w prowadzeniu terapii?
Pies przystępujący do egzaminu powinien mieć ukończone 12 miesięcy. Na pierwsze szkolenie nie przyjmujemy jednak psów starszych niż dwuletnie, chyba że wcześniej były już szkolone.

Czy ma sens kupowanie psa do dogoterapii przez rodziców chorego dziecka?
Moim zdaniem nie, ponieważ wychowanie psa terapeuty to długa i ciężka praca.
Zresztą sam pies nie uleczy dziecka, choć na pewno poprawi mu nastrój, wniesie radość do życia.

Jeśli ktoś chciałby spróbować swoich sił i poddać psa szkoleniu, to na jakie cechy powinien zwrócić uwagę przy wyborze szczeniaka?
Polecamy wybieranie szczeniąt z miotów poddawanych wczesnej stymulacji neurologicznej. Ważne też, by pies był odpowiedniej rasy. Dobrze jest zdecydować się na szczeniaka ze „środka”, czyli nie największego dominanta, ale i nie największą ciapę. Trzeba też sprawdzić, czy ma on pasję aportowania.

Czy właściciel psa udostępnianego fundacji otrzymuje wynagrodzenie?
U nas pracują sami wolontariusze. Najlepsi otrzymują wyżywienie dla psa, a jeśli mamy środki – to też zwrot kosztów dojazdu do pacjentów. Staramy się wysyłać naszych wolontariuszy na szkolenia wyjazdowe do innych organizacji.

Ile psów pracuje w fundacji?
W Trójmieście 12, w Warszawie 6. Kolejne są w trakcie szkolenia.

W jaki sposób można wspomóc fundację?
W tym roku można przekazać 1 proc. swojego podatku, ponieważ jesteśmy organizacją pożytku publicznego.

Ile ośrodków dogoterapii znajduje się w Polsce?
Prawdziwych ośrodków jeszcze nie ma. Znam pięć organizacji, które starają się spełniać standardy.

Czy za granicą dogoterpia jest bardziej rozwinięta niż u nas?
Tak. Na Zachodzie byłoby nie do pomyślenia, żeby pracować z nieprzygotowanymi albo agresywnymi psami, co w Polsce zdarza się notorycznie. Mamy też niestety mało osób prowadzących dogoterapię profesjonalnie. Brak literatury, badań i programów. Nie mamy też skąd brać dobrych psów do pracy, bo w Polsce nie ma tradycji hodowli specjalistycznych.

Ma Pani swoje psy? Są terapeutami?
Mam dwa psy: owczarka podhalańskiego (na zdjęciu), który nigdy nie pracował w dogoterapii, i owczarka niemieckiego. Rafa była pierwszym psem terapeutą w fundacji, obecnie pracuje jako pies nauczyciel w edukacji. Wycofałam ją z zajęć w terapii z powodu choroby. Obecnie przygotowuję się do zakupu trzeciego psa, którego mam nadzieję wychować na dobrego terapeutę.

Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę wielu sukcesów Nowym Roku oraz zapału do pracy z psami!

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *