Po co psu sierść?


Wilcza sierść dawnych psów chroniła je doskonale. A jak to jest dziś z sierścią naszych domowych pieszczochów?

Głaskanie psa wpływa dobroczynnie na nasz organizm: obniża ciśnienie krwi, uspokaja, powoduje wydzielanie hormonów odpowiedzialnych za dobre samopoczucie. Ale wrażenia z tego głaskania są różne, tak jak różna jest sierść psa.

Czy strzyc psa w upały?

Sierść chroni skórę psa przed działaniem promieni słonecznych. Dlatego niezbyt dobrym pomysłem jest golenie psa latem do gołej skóry. Im mniej zwierzak ma podszerstka (a nie mają go np. yorki), tym dłuższy włos należy zostawić. U psów z podszerstkiem też lepiej go regularnie wyczesywać, by skóra miała wentylację, a włos okrywowy najwyżej tylko trochę skrócić. Zamiast strzyc pupila, zapewnijmy mu zacienione miejsce i chłodną wodę do picia. Nie zakładajmy psu latem nylonowego kagańca – musi ziać, by się ochłodzić!

Sierść psa, czyli od wilka do yorka

Chyba żaden gatunek nie może się pochwalić taką różnorodnością sierści jak psy. Krótka, długa, kręcona, jedwabista, szorstka… A wszystko to uzyskaliśmy na drodze hodowlanej selekcji. Z początku wszystkie psy miały sierść podobną do wilczej: składała się z podszerstka i półdługich włosów okrywowych.

Kiedy ludzie zaczęli tworzyć rasy, udało im się uzyskać szeroką gamę różnych rodzajów psiego futerka. Gęsta, kręcona szata pudli tworzyła fryzurę chroniącą je przed zimną wodą, z której aportowały postrzałki. Ościsty, długi włos okrywowy owczarków collie miał właściwości „samoczyszczące” – ciężko pracujący pies nasiąkał wodą i błotem, a potem to błoto wysychało, pies otrząsał się i wyglądał jak nowy… Pieski pokojowe miały mieć sierść miłą w dotyku i nieliniejącą zbyt obficie, by nie sprawiała kłopotu.

Sierść psa, czyli futrzaki i golasy

Hodowcy polskich owczarków nizinnychbobtaili robią z wyczesanej sierści szaliki, swetry i skarpety. Podobno są one ciepłe i lekkie, tylko po zmoczeniu pachną… mokrym psem. Ale przecież mamy też psy, z których nie uzyskamy materiału nawet na niemowlęcą skarpetkę.

Jako miejsce pochodzenia psich golasów wymienia się Afrykę. Znano je w starożytnym Egipcie – zachowało się wiele ich podobizn. Traktowano je z szacunkiem, jak przyjaciół. Również towarzyszący Hiszpanom w czasie podboju Meksyku misjonarze opisywali psy nagusy, a nawet próbowali sprowadzać je do Europy. Oprócz funkcji towarzyszy bezwłose psiaki spełniały rolę termoforów – podwyższona (w stosunku do naszej) temperatura psiego ciała jest wyraźnie wyczuwalna, gdy dotyka się nagiej skóry.

Nie jest natomiast prawdą, że psy golasy nie uczulają. Reakcję alergiczną powodują bowiem cząsteczki naskórka, śliny i innych wydzielin, a nie sama sierść.

Gdy masz alergię na własnego psa

Jeśli objawy nie są nasilone, nie musisz od razu szukać mu nowego wspaniałego domu. Spróbuj przestrzegać paru zasad.

Zwierzak nie może przebywać w sypialni alergika.
Jeśli zostanie od początku nauczony, że nie ma tam wstępu, nie będzie rozpaczał z tego powodu. Sam szybko się nauczy odchodzić wieczorem na swoje legowisko w innym pomieszczeniu.

Trzeba ograniczyć w domu tkaniny, które magazynują kurz.
Mowa zwłaszcza o dywanach i ciężkich zasłonach – to rezerwuary kurzu i alergenów, których trudno się pozbyć. Jeśli nie wyobrażamy sobie domu bez takich ozdób, wybierzmy małe dywaniki, wygodne do wyniesienia na dwór i wytrzepania, zwiewne zasłonki czy krótkie firanki, które można bez trudu zdjąć i uprać.

Należy często prać wszystkie elementy wystroju z materiału.
Zatem nie tylko firanki i zasłonki, ale też ozdobne poduszki, koce, serwety (jeśli na co dzień leżą na stole) itp. Również psie posłanie musi mieć powłoczkę lub zdejmowany pokrowiec, bo to w nim będzie główne skupisko alergenów. Powinno się też regularnie myć podłogi i odkurzać meble, koniecznie na wilgotno.

Ważne, by systematycznie dbać o sierść psa – w swoim interesie.
Nie tylko regularne wyczesywanie, ale też częste kąpiele zwierzaka są wskazane, gdy w domu jest alergik. Aby psia skóra nie ucierpiała od nadmiaru higieny, nie używajmy za każdym razem szamponu. Alergeny wystarczy dokładnie spłukać z sierści ciepłą (nie gorącą!) wodą. Wtedy i wilk będzie syty, i owca cała.

Ekscentryczne sierściuchy

Dredy noszą zwykle osoby chcące się wyróżnić albo podkreślić swoje poglądy lub pasje. U psów ma to związek z rasą.

Pudel sznurowy

Przywykliśmy do widoku sylwetki pudla o mocno kręconej, ostrzyżonej w charakterystyczny sposób sierści. Tymczasem zdarza się, że psy tej rasy utrzymuje się w tak zwanej szacie sznurowej, złożonej z setek skręconych sznurków, odpowiednio upinanych przed występem na ringu. Żeby uzyskać taki efekt, psa przygotowuje się do tej fryzury od szczeniaka, odpowiednio skręcając sierść.

Puli

Niewielki i ruchliwy psiak cały jest pokryty mocno zbitą sierścią tworzącą sznurki i płaty. Nic dziwnego, że w wytycznych dla sędziego zaleca się, aby podczas wystawy dokonywał oceny, posługując się dotykiem, a nie tylko wzrokiem, bo ten pancerzyk z włosia może doskonale zamaskować wady anatomiczne.

Więcej o tej rasie przeczytasz TUTAJ.

Komondor

Duży pies pasterski węgierskiego pochodzenia przykuwa uwagę wszystkich ze względu na swoją szatę – tworzy ją długi włos, spilśniony w szerokie dredy czy sznury. Można sobie wyobrazić, jak wygląda komondor po powrocie ze spaceru w deszczowy dzień!

Więcej o tej rasie przeczytasz TUTAJ.

Rhodesian ridgeback

Elegancki, dość duży pies o krótkiej ciemnorudej sierści ma cechę wyróżniającą go od innych – „ridge”, czyli pręgę na grzbiecie utworzoną przez włos rosnący w przeciwnym kierunku. Wzorzec wymaga, aby pręga zaczynała się dwoma symetrycznymi wicherkami. Znawcy rasy zwracają baczną uwagę na kształt pręgi i jej usytuowanie na psim grzbiecie.

Więcej o tej rasie przeczytasz TUTAJ.

Chesapeake bay retriever

Pies o – teoretycznie – krótkim włosie, który jednak zamiast gładko przylegać lekko odstaje, a na łopatkach, karku i grzbiecie faluje. Chesapeake musiały często nurkować w bardzo zimnych wodach, toteż ich sierść zawiera sporo tłuszczu w szorstkim włosie okrywowym, z kolei podszerstek jest wyjątkowo wełnisty i gęsty. Po wyjściu z wody pies się otrzepuje i… jest tylko lekko wilgotny.

Więcej o tej rasie przeczytasz TUTAJ.

Autor: Paulina Łukaszewska