Skazał Bariego na śmierć w męczarniach - Psy.pl - mamy nosa!

Skazał Bariego na śmierć w męczarniach

Widok, który ujrzeli policjanci z gminy Świerklaniec, poruszyłby najtwardsze serca. Skrajnie wychudzony owczarek niemiecki leżący w upale pod samochodem, a na nim roje much. Właściciel psa nie widział w tym nic złego, uznał, że pies jest stary, więc to normalne, że musi umrzeć.

Bari nie miał dotąd szczęścia, został skazany przez właściciela na powolną śmierć w męczarniach. Ale w tym nieszczęściu miał szczęście, że ktoś zwrócił na to uwagę i poinformował o losie psa władze gminy, a te odebrały go właścicielowi i umieściły w Azylu Cichy Kąt w Tarnowskich Górach. Całą historię przedstawili w emocjonalnym wpisie na Facebooku jego wolontariusze.

„Skazany na powolną śmierć…
W dniu 1 lipca br. byliśmy uczestnikami interwencji przeprowadzonej przez Wójta Gminy Świerklaniec w asyście policji na posesji w Świerklańcu. Pozostawiony na powolną śmierć w upale owczarek niemiecki jedzony żywcem przez insekty. Długo nie zapomnimy tego widoku! Człowiek, który miał być opiekunem, nie widzi w tej sytuacji nic złego. Bari jest stary, to normalne że musi umrzeć… Ale czy w ten potworny sposób? Decyzja Wójta Gminy Świerklaniec o odebraniu psa właścicielowi ratuje mu życie… Bo Bari żyje. I bardzo chce żyć! Cudem odratowany przez dra Adama Morawieckiego pies wraca do zdrowia i sił w chorzowskiej lecznicy. Mamy nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli przedstawić wam Bariego zdrowego i na czterech łapach”.

Rzeczywiście Bari ma wielką wolę życia i mimo wieku i strasznego stanu, w jakim został znaleziony, próbuje wstawać.

Jego historia poruszyła  serca wielu osób i są już kandydaci na nowych opiekunów – prawdziwych opiekunów – Bariego. Przyjechali do chorzowskiej kliniki weterynaryjnej, w której przebywa Bari, z Krakowa. Są gotowi zająć się nim, nie zważając na to, że zwierzak jest wiekowy, nie wiadomo, ile czasu zajmie nauczenie się przez niego na nowo chodzenia, a specjalistyczna karma, której wymaga, jest droga.

Życzymy Bariemu, by wrócił do zdrowia, a nowym opiekunom dziękujemy. MC

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *