Skocz po talerz (cz. 2) - Psy.pl - mamy nosa!

Skocz po talerz (cz. 2)

Twój pies polubił już gonitwę za frisbee? Pora oderwać się od ziemi!

Jeśli twój pies radośnie i z pasją łapie oraz aportuje rollery i bez problemu bierze talerz z ręki, czas podnieść poprzeczkę. Trzymamy więc dysk nieco wyżej – tak aby pies, chcąc go od nas wziąć, musiał podnieść przednie łapy. Gdy to zrobi, entuzjastycznie go chwalimy. Utrzymujemy wesoły, na wpół szalony nastrój, branie talerza z ręki przeplatamy z gonieniem rollerów. Stopniowo zwiększamy wysokość, na którą pies wyskakuje do trzymanego w ręce dysku, aż oderwie od podłoża wszystkie cztery łapy. Dodajemy własny ruch – uciekamy z talerzem, zachęcając czworonoga do dogonienia nas i wyrwania nam go z ręki.

Nauka latania
Kiedy pies już chętnie wyskakuje do dysku trzymanego w ręce, pora zacząć rzucać. Najpierw delikatny floater – tak aby pies nawet nie zauważył, że tym razem złapał talerz lecący, a nie trzymany w ręce. Zawsze to on ma biec do dysku – nigdy nie rzucamy talerza w stronę psa. Gdy łapanie floaterów przychodzi mu już z łatwością, przechodzimy do krótkich backhandów – pies ma teraz łapać talerz już nie tuż przy nas, ale pół metra dalej – i tak stopniowo, bez pośpiechu wydłużamy rzuty. Ważne jest, aby dysk leciał płasko i równo, co pomoże psu wykonać bezpieczny skok. Jeżeli frisbee poleci wysoko i zacznie gwałtownie spadać, może to sprowokować naszego pupila do skoku pionowo w górę, który jest niebezpieczny dla kręgosłupa.

Obieganie przed rzutem
W tym samym czasie, kiedy zaczynamy trenować wyskakiwanie do dysku, warto nauczyć psa obiegania nas przed rzutem. Trzymamy po jednym talerzu w każdej ręce, pies stoi przed nami. Dyskiem trzymanym w prawej dłoni (instruktaż dla osób praworęcznych) lekko uderzamy się w udo, po czym pokazujemy psu z naszej prawej strony talerz trzymany w lewym ręku i zachęcamy go do podążenia za nim. W ten sposób przeprowadzamy czworonoga za naszymi plecami, a kiedy znajdzie się z naszej lewej strony, prawą ręką rzucamy rollera. W pierwszej chwili pies może być lekko zdezorientowany, ale powinien szybko zrozumieć, o co chodzi (zwłaszcza jeśli umie przychodzić do nogi, bo to podobny ruch) i obiegać nas na samo klepnięcie talerzem w udo. Manewr ten ułatwi nam rzucanie rollerów (nie będzie ryzyka, że dysk uderzy w psa), pomoże także nakierować odpowiednio psa przy rzutach.

Frisbee powinno być świetną zabawą. Jeśli więc mamy zły dzień, schowajmy dyski do szafy, a gdy psu coś nie idzie – nie bójmy się cofnąć w nauce. Trenujmy krótko, lecz intensywnie, przeplatajmy trudniejsze ćwiczenia łatwiejszymi. I pamiętajmy, że to nasz pies jest w tej zabawie najważniejszy!

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *