Zmiany klimatyczne a żywienie psów. Jak ograniczyć ślad węglowy?


Czy posiadanie psa szkodzi planecie? Naukowcy ostrzegają: produkcja karm dla psów pozostawia ogromny ślad węglowy i niszczy środowisko.

Coraz więcej osób na świecie decyduje się przygarnąć pod swój dach czworonoga. Pozwoliło to na znaczne rozwinięcie się związanego z psami i kotami przemysłu. Zgodnie z potrzebą klientów sklepy wypełniły się wysokiej jakości karmami tworzonymi coraz częściej z najwyższej jakości mięsa i specjalnie selekcjonowanych składników. Opiekunowie zwierząt mogą także kupować przeróżne gadżety, zabawki i akcesoria, które stają się coraz tańsze. Dzięki temu każdy psiak może otrzymać wspaniałą opiekę, doskonałą karmę i pełen kosz coraz to nowych zabawek. Okazuje się jednak, że posiadanie psa czy kota pozostawia ogromny ślad węglowy. Sama produkcja karm emituje rocznie tyle samo gazów cieplarnianych, co mały kraj! Czy posiadanie domowego czworonoga można połączyć z byciem eko? I jak możemy zmniejszyć negatywny wpływ naszego pupila na stan planety?

Czym jest ślad węglowy?

W wyniku transportu, pozyskiwania surowców, zużycia energii na wytwarzanie produktów powstają między innymi dwutlenek węgla, metan czy podtlenek azotu, które przyczyniają się do globalnego ocieplenia. Ślad węglowy to suma emisji tych właśnie gazów cieplarnianych produkowanych przez jedną osobę, organizację lub konkretny rodzaj przemysłu. W ostatnich latach notuje się ogromny wzrost emisji szkodliwych dla planety gazów, co przeraża ekologów i naukowców. Wiele krajów, instytucji i przedsiębiorstw zobowiązało się wprowadzić działania mające na celu zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych. Okazuje się jednak, że na drodze do osiągnięcia „neutralności klimatycznej” stoją… miliony psów domowych!

Jak produkcja karm dla psów wpływa na środowisko?

Opiekunowie psów coraz częściej nie zgadzają się na to, by w stosowanej przez nich karmie znajdowały się odpadki z produkcji żywności dla człowieka. W diecie ich psów musi znaleźć się wartościowe mięso i świeże warzywa, których pozyskanie wymaga nie tylko przestrzeni, ale także ogromnego zużycia energii, pasz, nawozów…

Najnowsze badania wykazują, że przemysł i produkcja suchych karm dla domowych czworonogów emituje rocznie już tyle samo gazów cieplarnianych, co niektóre kraje – na przykład Filipiny. Również przestrzeń niezbędna do pozyskiwania surowców do psich diet osiągnęła już ogromne rozmiary. Obecnie na produkcję suchych karm dla psów wykorzystywanych jest około 49 milionów hektarów, czyli obszar równy aż dwóm Wielkim Brytaniom. Badania nie obejmowały produkcji karm mokrych oraz składników wykorzystywanych w dietach domowych. Rzeczywisty ślad węglowy związany z posiadaniem psów jest więc jeszcze większy.

Nie bez znaczenia jest także produkcja innych niezbędnych psom rzeczy. Zabawki i miski (szczególnie plastikowe), zestawy smyczy i szelek na różne okazje, łatwo niszczące się, tanie posłania i klatki… To wszystko ma ogromny wpływ na całą naszą planetę.

Czy zmiany klimatyczne szkodzą naszym pupilom?

Ocieplanie się klimatu w wyniku emisji gazów cieplarnianych ma ogromny wpływ na zdrowie domowych czworonogów. Wzrost temperatur na całym świecie zwiększa liczbę psów, jakie co roku cierpią na udary cieplne. Sprawia także, że w klimatach wolnych dotychczas od niektórych chorób zaczynają pojawiać się nowe, śmiertelne patogeny i pasożyty, na przykład różne gatunki dirofilarii. Globalne ocieplenie i wzrost temperatur powoduje również, że psy muszą ograniczyć swoją aktywność fizyczną, która jest im niezbędna do utrzymania zdrowia i odpowiedniej kondycji. Dlatego wprowadzenie zmian, które pozwolą zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych, długofalowo poprawi jakość życia także naszym pupilom. Tylko jak to zrobić, by zmniejszenie śladu węglowego nie odbiło się na ich samopoczuciu i zdrowiu tu i teraz?

Jak można ograniczyć ślad węglowy związany z posiadaniem psa?

Żywienie zwierząt domowych wpływa na zmiany klimatyczne – nawet jeśli w karmach dla nich wykorzystywać będziemy produkty uboczne pozostałe przy produkcji żywności dla ludzi. Bardzo długo nikt nie zauważył tego problemu. Nasze badania pokazują, że domowe pupile i ich żywienie powinny być brane pod uwagę przy wprowadzaniu zmian mających na celu zmniejszenie zmian klimatycznych i ochronę środowiska – mówi dr Peter Alexander z Uniwersytetu w Edynburgu.

Wielu opiekunów nie chce jednak rezygnować z podawania swoim pupilom diet najwyższej jakości. Jak w takim razie mogą ograniczyć ślad węglowy związany z posiadaniem zwierzaka? Oto kilka propozycji:

  • Ogranicz zbędne zużycie plastiku – korzystaj z biodegradowalnych woreczków na psie odchody, zastąp plastikowe miski i zabawki ekologicznymi akcesoriami,
  • Nie kupuj tak wielu nowych zabawek i gadżetów – staraj się naprawić zepsute zabawki, szelki czy smycze. Zapewnij psu zajęcia, które nie będą wymagać ciągłego kupowania nowych sprzętów,
  • Przy wyborze nowego psa rozważ mniejsze czworonogi – maluch będzie towarzyszył ci dłużej. Ponadto żywienie dużego psa suchą karmą może skutkować emisją aż 2500 kilogramów dwutlenku węgla,
  • Nie przekarmiaj psa – ma to nie tylko zły wpływ na planetę, ale także na jego zdrowie!
  • Wybieraj karmy producentów, którzy dbają o środowisko.

A przede wszystkim zastanów się, czy naprawdę jesteś gotowy na zostanie opiekunem psa!

Zapisz się do newslettera Psy.pl i otrzymuj ciekawe treści przed innymi!

Autor: Aleksandra Prochocka
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ewelina
Ewelina
20 dni temu

Artykuł zupełnie nieprzydatny, wręcz szkodliwy. Co oznacza „producenci, którzy dbają o środowisko”? Zazwyczaj greenwashing. Gdzie chociażby napomknięcie o karmach wegańskich lub chociaż z robaków? Gdzie podstawowa zasada, żeby brać psy ze schroniska, a nie kupować z hodowli, które „produkują” nowe psie istnienia? A jeśli bierzemy psa ze schroniska, to nie ma znaczenia, czy jest mały czy duży, bo te psy i tak już istnieją i i tak ktoś będzie je karmił. Jeśli chodzi o woreczki na odchody – zbieram papierowe opakowania po płatkach owsianych albo mące, a najczęściej wystarczą dwa duże liście zerwane z drzewa – jeśli psi klocek jest zwarty, to można go po prostu wynieśćchwytając liśćmi. Porady z artykułu to pseudoekologia dla Paris Hilton, a nie prawdziwe dbanie o planetę i ograniczenie naszej szkodliwości.