Stellę potrącił samochód, teraz sama będzie jeździć na kółkach

Życie czarnej suczki zmieniło się wieczorem 3 stycznia. Tego bardzo mroźnego dnia (akurat było minus kilkanaście stopni) sunia wpadła pod samochód w Aleksandrowie (koło Nieporętu pod Warszawą). Kierowca zniknął z miejsca zdarzenia. Ranny pies czołgał się po pokrytej lodem jezdni, nieomal wpadając pod koła kolejnych samochodów. W końcu jeden z nadjeżdżających pojazdów się zatrzymał.

Sunia miała szczęście, bo tym ostatnim samochodem jechali miłośnicy zwierząt – prowadzący fanpage Noto Hyc. Zadzwonili pod numer alarmowy 112, ale żadne służby nie chciały zająć się sprawą.

Nie wiedząc, co robić, zadzwonili do Kasi Pisarskiej, nominowanej w 2013 roku do nagrody „Serce dla Zwierząt”. Kasia poleciła im, by zawieźli ranną suczkę do zaprzyjaźnionego weterynarza w Nieporęcie.

Lekarze ocenili suczkę na około rok. To radosna psina w typie labradora, która niestety nie miała czipa ani obroży, ale na pewno mieszkała wcześniej w domu. Kasia Pisarska szuka jej właścicieli, a w międzyczasie stara się pomóc, jak może.

Sparaliżowana sunia wypadku. Walczymy…

POMÓŻCIEMI JĄ URATOWAĆ- To o nią walczymy… <303.01.2017- PIES POTRĄCONY I ZOSTAWIONY NA PEWNĄ I OKRUTNĄ ŚMIERĆ NA MROZIE, PO ZMROKU, WŚRÓD ROZPĘDZONYCH SAMOCHODÓW! 03.01.2017, ktoś potrącił i zostawił konającego sparaliżowanego po uderzeniu psa. Dziesiątki innych kierowców robiło slalom by suni nie rozjechać- zapewne by nie pobrudzić sobie błotników… Suna nie będzie chodzić, ale będzie ŻYĆ.Szukamy świadków zdarzenia: #Aleksandrów, gm #Nieporęt, powiat #Legionowo. Godziny wczesno wieczorne.O psa walczymy: Noto Hyc którzy zareagowali, Wy i ja. Pomożecie nam, prawda? Sami nie damy rady!Dziękuję za każde wsparcie :*Szczególne podziękowanie dla Dr Garwackiego z Alfawetu w Nieporęcie 🙂 @Alfawet Info: 883 915 052Kasia Pisarska#help1) Szukam na już DT doświadczonego z psiakami sparaliżowanymi najlepiej w Warszawie2) Szukam opiekunów- pies na 100% był domowy3) Zbieramy fundusze na leczenie/rehabilitację- bez tego ani rusz!4) Jest wydarzenie, proszę dołączcie i udostępnijcie!!! https://web.facebook.com/events/373464686344136/5) z dopiskiem na CzarnulkęBGŻ BNP PARIBAS SAFundacja Bonum Animae(złotówki) 17203000451110000004263240 (euro) 91203000453110000000367850Przelewy z zagranicy (euro) : SWIFT GOPZPLPWXXX PL91203000453110000000367850

Publié par Kasia Pisarska sur jeudi 5 janvier 2017

Wkrótce po tym, jak suczka trafiła do kliniki, stało się jasne, że nie będzie chodzić. Po przewiezieniu do lecznicy na Bemowie w Warszawie trzeba było podjąć decyzję – leczyć, operować, przygotowywać wózek inwalidzki czy uśpić?

Czy niepełnosprawny pies ma szansę żyć?

Kasia Pisarska, która miała podjąć tę decyzję, biła się z myślami. To młoda suczka, ma jeszcze przed sobą całe życie, ale z drugiej strony – kto ją adoptuje, taką kalekę? I wtedy zadzwoniła do niej Magda, prosząc, by zajrzała na fanpage Straszna Kraksa. To strona o jej życiu z niepełnosprawnym psem. Psem, który choć ma już 10 lat, trenuje ze swoją właścicielką dogtrekking i na kółkach pokonuje trasy o długości nawet 40 km. Można? Pewnie, że można!

Stało się jasne, że suczka – która od Kasi dostała imię Stella, co po łacinie oznacza „gwiazdę” – musi żyć. Lekarze rozpoczęli wtedy badania i przeprowadzili operację, bo kręgosłup suczki podczas wypadku złamał się w dwóch miejscach.

Pomoc dla Stelli

Kasia apeluje o pomoc, bo sama ratować Stelli nie da rady. Rachunek w lecznicy już wynosi kilka tysięcy złotych, a to dopiero początek… Wpłacać nawet najmniejsze kwoty można na rachunek (z dopiskiem „DLA STELLI”):

Fundacja Bonum Animae

BGŻ BNP PARIBAS SA

(złotówki) 17203000451110000004263240

(euro) 91203000453110000000367850

Przelewy z zagranicy (euro): SWIFT GOPZPLPWXXX PL91203000453110000000367850

Pieniądze na leczenie i rehabilitację są bardzo ważne, ale to nie wszystko. Stelli potrzebny jest też dom! I to dom nie byle jaki, tylko taki, który podejmie się rehabilitacji niepełnosprawnego psa, która będzie konieczna może nawet już do końca jego życia.

Dlatego Kasia szuka domu stałego dla suczki w Warszawie, Wrocławiu lub innym dużym mieście, w którym są kliniki rehabilitacji. Przyszły właściciel suczki musi się liczyć z częstymi dojazdami do takiego miejsca.

W tym tygodniu Stella jedzie do awaryjnego domu tymczasowego, ale to rozwiązanie na chwilę. Jak najszybciej potrzebny jest dla niej dom, w którym zostanie już na całe życie.

Bieżące informacje o suczce można śledzić w wydarzeniu i tam też pisać w sprawie adopcji – KLIK!

Miałeś wypadek? Powiadom służby!

A przy okazji tej sprawy apelujemy – jeśli jedziecie samochodem i zdarzy wam się potrącić zwierzę, koniecznie zatrzymajcie pojazd i zadzwońcie pod numer 112. Każdy kierowca ma obowiązek poinformować o takim wypadku odpowiednie służby.

Niestety dane są przerażające – jak mówi Kasia Pisarska, większość psów i kotów, które zostały potrącone przez samochód, umiera nie w wyniku samego wypadku, a dlatego, że się wykrwawiły lub przejechał je kolejny pojazd.

Autor: Aleksandra Więcławska