Stróż czy przyjaciel? - Psy.pl - mamy nosa!

Stróż czy przyjaciel?

Często od zwierzaka trzymanego do towarzystwa oczekujemy, że będzie pełnił funkcję stróża. Najlepiej, żeby odstraszał intruzów, ale jednocześnie był całkowicie bezpieczny dla gości zaproszonych na ogrodowe przyjęcie. Czy to możliwe?

Niektóre psy same z siebie spełniają te oczekiwania, przynajmniej do… pierwszego ugryzienia. Jednak szkolenie jednocześnie pod kątem obu tych zadań byłoby pod wieloma względami sprzeczne.

Psa stróżującego szkoli się według następujących zasad:

  • Od szczeniaka uczy się go, że każda osoba wchodząca na nasz teren (poza domownikami) to intruz. Nie może się więc z nikim mu obcym przyjaźnie witać, a tym bardziej bawić.
  • Wzmacnia się naturalną chęć do alarmowania, gdy obcy przechodzi przez furtkę czy drzwi mieszkania: nagradza się psa za to, że się pobudza i głośno szczeka; trzymając za obrożę zachęca się go do agresywnego grożenia, aż nieznajomy „ucieknie”.
  • Pies nie powinien widzieć, że obcy swobodnie przekraczają granicę terytorium. Jeśli są takie okresy w ciągu dnia, gdy ludzie wchodzą i wychodzą (np. klienci, koledzy dzieci itd.), zwierzaka należy wtedy zamknąć w osobnym pomieszczeniu czy kojcu, z którego nie widzi furtki ani drzwi wejściowych.

Jeżeli wychowujemy psa w ten sposób, istnieje duże prawdopodobieństwo, że gdy „dopadnie” gościa, to go przynajmniej szarpnie za nogawkę, o ile nie posunie się dalej. Oczywiście możemy go uczyć, żeby zachowywał się spokojnie w obecności obcych, kiedy jesteśmy z nim i wydamy mu odpowiednią komendę. Musimy jednak stale kontrolować jego zachowanie i współpracować z nim, nie możemy go po prostu puścić między gości.

A jak wychować psa „bezpiecznego”, przyjaznego wszystkim, którzy nas odwiedzają?

  • Od pierwszych dni, gdy mamy szczeniaka u siebie, zapoznajemy go z jak największą liczbą osób różniących się wiekiem, płcią, zachowaniem i wyglądem. Chodzi o to, aby ludzie nie budzili w nim obaw. Pozwalamy mu się bawić ze wszystkimi i brać od nich smakołyki.
  • Uczymy, aby zachowywał się spokojnie, gdy wpuszczamy kogoś na nasz teren – może być przyjazny, ale nie męczący, nie powinien skakać ani dużo szczekać.
  • Jeżeli nie chcemy, aby garnął się do wszystkich, nie pozwalamy mu się witać i bawić z gośćmi, lecz sami nagradzamy go za brak reakcji na to, że ktoś przekracza granicę terytorium.
  • Staramy się, aby pies był obecny przy wizytach nieznajomych, widział, że akceptujemy ich swobodne poruszanie się po mieszkaniu czy działce. Nagradzamy go za spokojne zachowanie i nie dopuszczamy do prób kontrolowania ludzi.

Część czytelników pewnie pomyśli sobie tak: „Mój Rufus szczeka, gdy tylko obcy zbliża się do furtki, i wygląda tak groźnie, że nikt nie decyduje się wejść sam na posesję. Nie zamykamy go, gdy wpuszczamy gości na nasz teren, a przecież nikogo jeszcze nie ugryzł. To prawda, że mało kto ma odwagę się z nim przywitać, ale ci odważni już po chwili mogą się z Rufusem bawić”. Wiele psów pasuje do tego opisu. I wiele z nich wcześniej czy później kogoś ugryzie. Kłopot w tym, że nie da się przewidzieć, które przejdą od groźby do działania. Przy pierwszych ugryzieniach właściciele najczęściej szukają winy w zachowaniu osoby poszkodowanej. Podejrzewają dziecko, że zadało zwierzęciu ból. Oczywiście te obserwacje mogą być słuszne. Nie zmienia to jednak faktu, że ze względu na ryzyko kolejnych takich zdarzeń trzeba przenieść psa z kategorii „niegroźny dla gości” do kategorii „potencjalnie niebezpieczny” i przynajmniej częściowo izolować go od ludzi, którzy do nas przychodzą.
Jestem więc za rozdziałem funkcji psa rodzinnego i stróżującego. Jeśli lubimy życie towarzyskie i nie chcemy trzymać zwierzęcia w zamknięciu, kiedy nas ktoś odwiedza, od początku starajmy się go uczyć spokojnego zachowania wobec nieznajomych mu ludzi i akceptowania ich obecności.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *