Suczka pod maską auta strażników z Tuplic - Psy.pl

Suczka pod maską auta strażników z Tuplic

Z samochodu funkcjonariuszy Straży Granicznej w Tuplicach dobiegało popiskiwanie. Gdy podnieśli maskę, prosto w ich oczy spojrzały wielkie przerażone oczy rudego szczeniaka. Zajęli się więc czymś zupełnie innym niż kontrola legalności pobytu i pracy cudzoziemców czy też ujawnianie przemytu ludzi, narkotyków lub papierosów.

 Funkcjonariusze i ich przełożony ppłk Lesław Siwek byli bardzo zaskoczeni – opowiada rzecznik prasowy Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej chorąży SG Anna Galon. – Wiadomo, że w takich miejscach szukają ciepła koty, ale o psie, który by tam wszedł, nikt z nas nie słyszał. Wydobycie szczeniaka zajęło im trochę czasu, bo robili wszystko, by nie zrobić mu krzywdy, a także nie uszkodzić przewodów.

Po wydobyciu zwierzaka okazało się, że to suczka. Została od razu nakarmiona i ogrzana. Działo się to wszystko w ubiegły piątek 15 lutego. Od tego czasu funkcjonariusze opiekują się nią, nadali jej też imię. Ponieważ znaleźli ją w skodzie fabii, wabi się Fabia. Jest niezwykle ruchliwa i wesoła, mieszka w jednym z boksów przeznaczonych dla psów służbowych.

– Fabia sprawdzi się doskonale jako pies stróżujący, bo głośno sygnalizuje pojawienie się kogoś obcego na terenie placówki Straży Granicznej. Funkcjonariusze szukają wśród znajomych domu dla niej. Rozesłaliśmy też wiadomość do mediów, a komendant Siwek chce przekazać informację o psie do adopcji w miejscowej szkole – mówi chorąży Anna Galon. Dziś lub jutro Fabię czeka też wizyta u lekarza weterynarii. Życzymy suczce, która miała już dużo szczęścia, bo trafiła w dobre ręce strażników, by znalazła też nowy dom. MC

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *