Święta z psem. O tym musisz pamiętać, by były dla niego bezpieczne!


Święta to czas radości, który najczęściej spędzamy z najbliższymi. Nie może więc zabraknąć u naszego boku psa - ukochanego czworonożnego członka rodziny. Trzeba jednak uważać, by w świątecznym zamieszaniu nic mu się nie stało. Co może mu grozić?

Choinka – dla nas pięknie przyozdobione drzewko, którego obecność wprowadza do domu prawdziwie świąteczną, wspaniałą atmosferę. Dla psa – wysoka, atrakcyjna roślina, która na co dzień stoi na dworze, i wtedy można na nią skakać, drapać korę i podgryzać gałązki. Dlaczego więc nie robić tego w domu? No cóż, psy nie rozumieją naszych świątecznych zwyczajów… Z ich punktu widzenia mnóstwo rzeczy, które robimy w grudniu, to dziwactwa. Co zrobić, by święta z psem były dla niego bezpieczne?

Dekoracje. Kup nietłukące lub wieszaj poza zasięgiem psa

Ach, czy choinka nie wygląda jak jeden wielki plac zabaw? Tyle świecidełek, błyszczących kulek, mieniących się ozdób… Do tego migoczące lampki, pierniczki, zapakowane w folie cukierki i jeszcze długie łańcuchy. Nic dziwnego, że psy bardzo interesują się ozdobionym drzewkiem. Ale nie tylko wszystko – nierzadko stroimy też np. balustrady schodów czy balkonów. Właściciele domów z ogrodem wynoszą lampki na zewnątrz, by świątecznie przystroić drzewka. Wszystko to stanowi dla psa niebezpieczeństwo – może się bowiem skaleczyć, porazić prądem, zrzucić na siebie, a także… zjeść coś, co do jadalnych rzeczy nie należy.

Aby naszemu pupilowi nic się nie stało, musimy te wszystkie potencjalne niebezpieczeństwa przewidzieć. Warto uprzedzić wypadki i nie instalować nic atrakcyjnego dla psa w jego zasięgu. Jeżeli będą to pierwsze Święta z naszym pupilem, najlepiej założyć, że zainteresuje go… wszystko. Ale gdy znamy naszego czworonoga dłużej, z pewnością już wiemy, co może wpaść mu w oko. Na choince wieszajmy bombki z plastiku, lampki i łańcuchy tylko wysoko, a z jadalnych ozdób najlepiej w ogóle zrezygnujmy. W szczególnych przypadkach (to informacja dla opiekunów szczeniaków) wybierzmy małą choinkę i postawmy ją na komodzie czy stole.

Jedzenie. Podawaj psu tylko to, co dla niego zdrowe

Psy, obdarzone doskonałym węchem, czują, co się kroi w naszych kuchniach. Te aromaty, gotowanie od rana do wieczora, odgłos otwieranej i zamykanej lodówki… Przed czworonożnymi łasuchami nic się nie ukryje. Niestety, właściwie wszystko, co szykujemy na kolację wigilijną czy świąteczny obiad, dla psów się nie nadaje. Bigos, pierogi z kapustą i grzybami, barszcz, pasztet, ryba w galarecie, makowiec – potrawy te mogą psu zaszkodzić. Poza opłatkiem, lepiej całą resztę trzymać od pupila z daleka.

Co w zamian? Przecież pies to też członek rodziny, którego chcemy poczęstować czymś pysznym! Oczywiście – i na to są sposoby. Wybierzmy coś, co będzie dla niego pyszne, aromatyczne, ale i zdrowe. Mokra karma dla psa Rafi żołądki wołowe z szynką zachwyci każdego czworonożnego łakomczucha. Zawiera aż 65% składników pochodzenia zwierzęcego, a także kulinarne akcenty świąteczne – żurawinę i olej lniany. A jeśli chcemy zaskoczyć psa czymś wyjątkowym, podajmy mu mokrą karmę dla psa Natural Taste Dziki Dzik – danie z dzika.

Rośliny. Unikaj tych trujących dla zwierząt

Najbardziej znaną roślinną ozdobą świąteczną jest gwiazda betlejemska. Dla psów, podobnie jak dla kotów, jest stosunkowo niebezpieczna. Oczywiście nie cała, a jedynie jej mleczny sok, obecny w łodygach, liściach i korzeniach. Co ciekawe, najbardziej charakterystyczny fragment poinsecji, czyli czerwone kwiaty, nie zawiera tego soku. Gdy zwierzak poczęstuje się gwiazdą betlejemską, mogą pojawić się u niego wymioty lub biegunka. Jeśli mleczny sok dostanie się do oka, te się zaczerwienią. Wszystkie te objawy powinny jednak zniknąć samoistnie. Gorzej, gdy pies będzie miał bliski kontakt z jemiołą. Ta roślina ma bardziej toksyczny wpływ na psi organizm. Zwierzakom, które wpadną na pomysł, by ją zjeść, grożą takie objawy jak obniżenie ciśnienia krwi czy problemy z oddychaniem.

Rośliny, co do których nie mamy pewności, jak wpływają na psa, najlepiej stawiać wysoko, poza zasięgiem ciekawskiego czworonoga. Uważajmy też na wodę, którą podlewamy choinkę (jeśli wybraliśmy taką w doniczce). Szczególnie młode pieski mogą zacząć ją pić… A nie wiemy, czym choinka była nawożona i czy szkodliwe dla zwierzaków substancje nie przedostały się do wody w podstawce. Dlatego choinkę najlepiej stawiać albo na podwyższeniu, albo odgradzać ją czymś od psa. Zwłaszcza gdy zostaje z drzewkiem sam na sam.

Prezenty. Nie pozwalaj psu otwierać wszystkich, a jedynie przeznaczone dla niego

Czy w prezentach może być coś niebezpiecznego? A jednak – już same opakowania nierzadko stanowią pewnego rodzaju zagrożenie. Kokardy i wstążki mogą paść łupem psa, który się w nie zaplącze lub spróbuje je… zjeść. No cóż, święta z psem mogą tak wyglądać. Szeleszczący papier także bywa niezwykle interesujący dla czworonogów. Jeśli tylko rozrywają go na strzępy to nie problem, ale szczeniaki mają tendencję do połykania takich rzeczy. No i ostatnia sprawa – zawartość paczek. Babcia może ma dostać porcelanowy kubek, a dziadek scyzoryk? Mamie z kolei Mikołaj mógł podarować ulubioną czekoladę z orzechami. Takie podarki nie powinny trafić do psiego pyska, dlatego trzeba zachować ostrożność.

Rozwiązaniem jest zajęcie psa prezentem dla niego! Nim może się zajmować do woli i wcale nie zwróci uwagi na rodzinę, która odpakowuje swoje paczki. W prezencie dla psa może się znaleźć naturalny gryzak albo zabawka typu kong, którą wypełnia się pysznym jedzeniem. Jako uzupełnienie do niego wybierz zestaw puszek z mokrą karmą Dolina Noteci Superfood – miks smaków! Takim rarytasom żaden pies się nie oprze.


Artykuł sponsorowany