Szkoła psich uczuć - Psy.pl

Szkoła psich uczuć

Jeśli będziemy uległość psa nazywać "miłością", a zachowania agresywne - "nienawiścią", to niewiele zrozumiemy z naszych relacji z nim. Czym zatem jego uczucia różnią się od naszych?

Ośrodkiem emocji jest układ limbiczny mózgu, występujący u wszystkich kręgowców, nawet płazów i gadów. Toteż najprostsze emocje – jak strach, wściekłość, przyjemność – są dość podobne na kilku szczeblach drabiny ewolucyjnej. Wspólne są też emocje związane z niezaspokojeniem podstawowych potrzeb, jak odczucie głodu czy pragnienia. Ale czy pies ma uczucia?

ZAZDROŚĆ CZY WALKA O POZYCJĘ?
Mój pies jest chyba zazdrosny o kota. Gdy tylko biorę Mruczka na ręce, pies natychmiast podbiega do kociej miski i wyjada kocie jedzenie, choć go nie lubi. Czy takie zachowanie rzeczywiście wynika z zazdrości?
Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba zrozumieć, czym się różni hierarchia społeczna u tych dwóch gatunków zwierząt. Koty najczęściej nie tworzą liniowych hierarchii (A dominuje B, B dominuje C, C dominuje D itd.), natomiast psy – tak. Dlatego pies musi jakoś umiejscowić kota w swojej wizji świata. Niewątpliwie chciałby być nad nim, ale nie jest przekonany, że tak faktycznie jest.

Ten niepokój sprawia, że chce pokazać, iż to on ma pierwszeństwo w dostępie do pokarmu, bo taki przywilej jest oznaką wyższego statusu społecznego. Tak więc mamy tu do czynienia z bezpośrednią rywalizacją o pewne dobro – uwagę właściciela – oraz z próbą podkreślenia swojej pozycji, a nie ze skomplikowanym uczuciem zazdrości.

WDZIĘCZNOŚĆ CZY POTRZEBA WIĘZI?
Przygarnięty przeze mnie pies okazał się niewdzięczny i ugryzł mnie.
Aby okazać komuś wdzięczność, trzeba rozumieć, że ten ktoś zrobił dla nas coś ważnego, co wymagało wysiłku. To zdecydowanie zbyt skomplikowane na możliwości rozumowania psa. Pies do swojej równowagi emocjonalnej potrzebuje stabilnych więzi społecznych, dających poczucie bezpieczeństwa. Jeśli jakiś czas był ich pozbawiony (np. przebywał w schronisku), to kiedy wreszcie uda mu się taką więź nawiązać, może się szybko bardzo mocno przywiązać.

Kiedy członkowie grupy społecznej oddalają się, pies może przeżywać niepokój. I właśnie wtedy widać, że nie jest zdolny do wdzięczności w ludzkim znaczeniu: „ponieważ mnie uratowałeś, nie zrobię ci nic złego”. Pozostawiony sam i przeżywający niepokój rozstania, może niszczyć, wyć lub siusiać… Podobnie pies nie ma świadomości, że ktoś, przygarniając go, uratował mu życie. W pewnych sytuacjach może się poczuć zagrożony lub konkurować o pewne przywileje z człowiekiem, który go uratował, i np. warczeć na niego.

Tak więc przygarnięty pies „po przejściach” może się rzeczywiście mocno przywiązać do właściciela. Jednak jego zachowanie w kontaktach z nim zależy od charakteru psa i od tego, jaką relację razem zbudują – a nie od poczucia wdzięczności lub niewdzięczności.

WSPÓŁCZUCIE CZY NIEPOKÓJ?
Jak można mówić, że pies nie umie okazać współczucia? Gdy niechcący chwyci zębami w zabawie moją dłoń, a ja pisnę, natychmiast puszcza. I zawsze przychodzi mnie pocieszyć, gdy jestem smutna.
Pierwszą opisaną sytuację zna każde szczenię wychowujące się z matką i rodzeństwem i wie, jak się wtedy zachować. Gdy szczenięta z jednego miotu bawią się z sobą i jedno z nich piśnie, jest to sygnał dla drugiego, że ugryzł zbyt mocno. Jeśli nie puści i brat dalej będzie piszczał, matka przerwie zbyt brutalną zabawę, wymuszając na „łobuzie” przyjęcie uległej pozy.

Pies jest też doskonałym obserwatorem. Zauważa najmniejsze zmiany w naszym stanie emocjonalnym, który wyraża się w zmianach zachowania. Te zaś mogą u zwierzęcia powodować niepokój i w konsekwencji – zachowania uspokajające, np. lizanie po rękach i twarzy.

Nie można też wykluczyć komunikacji chemicznej, zwłaszcza za pomocą feromonów. Są to lotne substancje, wydzielane przez gruczoły skóry i błony śluzowej, które wywierają wpływ na organizm – przede wszystkim na emocje i wydzielanie hormonów – poza naszą świadomością. Niektóre działają prawdopodobnie nawet na inne gatunki – np. feromony alarmowe, wywołujące poczucie zagrożenia i chęć ucieczki.

SATYSFAKCJA CZY RADOŚĆ Z RADOŚCI PANA?
Mój pies uwielbia „pokazywać się” na wystawach. Wie, że jest piękny, i chyba odczuwa satysfakcję, gdy jest podziwiany.
Psy starają się zwykle zadowolić swoich właścicieli. Uwaga, którą im poświęcamy, ma dla nich ogromną wartość. Poza tym za pożądane przez nas zachowania często dajemy psu dodatkową nagrodę, np. smakołyk.
Źródłem przyjemności psa, który spełnił oczekiwania właściciela, jest też na pewno spadek napięcia, jakie występuje przy pracy w skupieniu. Dlatego gdy wykona skomplikowane polecenie, odczuwa prawdopodobnie podobną ulgę jak my, gdy zrobimy coś trudnego. Nie ma jednak świadomości samego siebie, nie może więc czuć się dumny czy usatysfakcjonowany.

LOJALNOŚĆ CZY POTRZEBA WIĘZI?
Dlaczego maltretowane psy machają ogonem na widok swoich właścicieli katów? Czy są wobec nich tak beznadziejnie lojalne?
Udomowienie psa i dalsza selekcja hodowlana doprowadziła do tego, że wiele psów przedkłada towarzystwo człowieka nad towarzystwo innego przedstawiciela własnego gatunku. Różne psy tworzą jednak bardzo różne więzi z właścicielem. Oprócz różnic indywidualnych istnieją wyraźne różnice między rasami, bo w zależności od przeznaczenia ich przedstawiciele mieli być bardziej samodzielni lub skłonni do bliskiej współpracy z ludźmi. Generalnie jednak wszystkie psy potrzebują stałych więzi do dobrego funkcjonowania emocjonalnego. Trzeba jednak odróżnić przywiązanie od miłego zachowania. Psy, które agresywnie karcą właścicieli w różnych sytuacjach, są przecież do nich przywiązane. Z drugiej strony okazywanie uległości wobec agresywnego właściciela ma na celu wyłącznie zahamowanie jego agresji.

ZŁOŚLIWOŚĆ CZY EFEKT NIEPOKOJU?
Pies mojej koleżanki jest bardzo złośliwy – gdy zostaje sam w domu, za karę wszystko niszczy.
Żeby robić na złość, trzeba zaplanować jakieś działanie po to, aby komuś dokuczyć. Sądzę, że nie leży to w zakresie możliwości żadnego psa. To, co pies robi, jest związane z sytuacją tu i teraz: środowiskiem, zachowaniem innych osobników (psów, ludzi) i aktualnym stanem emocjonalnym. Jeśli zostawiony sam w domu niszczy, może to być na przykład wynik silnego niepokoju, próba wydostania się lub przekierowania agresji na osiągalny przedmiot, ponieważ obiekt, który ją wywołał, znajduje się poza zasięgiem. Pies nie jest jednak świadomy, że pogryziony pilot od telewizora sprawi nam przykrość. Może oczywiście kojarzyć bałagan czy kałuże moczu w domu z agresywnym zachowaniem właściciela, ale kiedy siusiał, to nie wiedział, że w wyniku tego powstanie kałuża.

POCZUCIE WINY CZY ULEGŁOŚĆ?
Mój pies zawsze wie, że zrobił coś źle. Kuli się wtedy przepraszająco, jakby miał poczucie winy.
Aby mieć poczucie winy, trzeba być świadomym dobra i zła. Psy nie mają takiej świadomości. W sytuacjach, w których właściciele mówią o poczuciu winy, psy okazują po prostu uległość – jak zawsze, kiedy chcą zahamować czyjąś agresję. Kiedy pies według słów opiekuna „wie, że źle zrobił”, tak naprawdę tylko zachowuje się stosownie do sytuacji. Jeśli np. wcześniej ugryzł człowieka, a teraz nie czuje się gotów do bezpośredniej konfrontacji – przyjmuje pozę uspokajającą. Niektóre psy potrafią odróżnić sytuację: „strzępy ubrań na podłodze, lodówka wybebeszona, właściciel zachowuje się agresywnie” od sytuacji: „porządek, właściciel zachowuje się przyjaźnie”.

Wtedy przyjmują pozę uspokajającą, gdy jest bałagan, co utwierdza właścicieli w przekonaniu, że „czują się winne”. A skoro „wiedzą, że źle zrobiły”, nie może im to ujść na sucho. I w ten sposób poza, która przyjęta wobec innego psa zahamowałaby jego agresję, u człowieka tylko ją nasila. Cóż za wielkie międzygatunkowe nieporozumienie!

Choć pies nie doświadcza wszystkich ludzkich uczuć w całym ich bogactwie, jest jednak zdolny do nawiązywania silnych i trwałych więzi społecznych. Jeśli będziemy starali się pamiętać o tym, że nasz czworonożny towarzysz postrzega otaczający go świat trochę inaczej niż my, zaczniemy czerpać satysfakcję z prawdziwego porozumienia z nim. A on, choć niezdolny do podzielenia naszej satysfakcji, na pewno podzieli z nami naszą radość…

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *