Towarzysz dla aktywnej rodziny - Psy.pl

Towarzysz dla aktywnej rodziny

Państwo Buchtowie (i dwójka ich dzieci w wieku 10 i 7 lat) nie mieli dotąd psa. Temu pierwszemu w życiu mogliby poświęcić około dwóch godzin w ciągu dnia i 80-150 zł miesięcznie. Dzieliłby z nimi mieszkanie z dużym balkonem w wieżowcu. Zostawałby sam przez 7-8 godzin dziennie. Rodzina spędza czas aktywnie (góry, narty, rowery, działka). Podobają się im beagle, ogary polskie, sznaucery. Szukają małego lub średniego towarzysza odpowiedniego do ich dynamicznego trybu życia.

Największą trudność w doborze odpowiedniej rasy sprawiają zwykle sprzeczne oczekiwania przyszłych właścicieli. Mamy z tym do czynienia i tym razem: szukamy aktywnego towarzysza, który na kilka godzin dziennie przeobrazi się w domatora…

Niełatwo znaleźć psa, który bez problemu zostawałby codziennie sam na dość długo, a jednocześnie tryskał energią zawsze wtedy, gdy opiekunowie znajdą dla niego czas. Przyszli właściciele wymienili sznaucera i nie jest to zły wybór – zwłaszcza sznaucer miniaturowy. To bardzo stara, a jednak wciąż popularna rasa wywodząca się od niemieckich wiejskich szczurołapów i psów stajennych. Wielu ludzi wybiera sobie te czworonogi jako przyjaciół rodziny i jest potem wiernych rasie przez długie lata.

Ten niby miniaturowy, ale tak naprawdę „kompaktowy” towarzysz spacerów (wysokość w kłębie waha się między 30 a 35-cm), zbudowany mocno, bez śladów karłowatości, sprawia wrażenie poważnego psa, a nie kanapowca. Występuje w kilku odmianach kolorystycznych: czarnej, czarno-srebrnej, pieprz z solą (piękny szary kolor o różnym natężeniu) oraz białej. Obecnie już najczęściej nie poddaje się sznaucerków miniaturowych żadnym korekcjom chirurgiczym (są zakazane), tak jak dawniej, gdy obcinano im ogony i uszy.

Drugą rasą, którą można wziąć pod uwagę, jest cairn terrier – również nieduży (28-31-cm w kłębie), zgrabny, kosmaty piesek emanujący energią i pogodą ducha, noszący wysoko gruby ogonek, w dodatku atrakcyjnie umaszczony (maść kremowa, pszeniczna, ruda, szara do grafitowej; akceptowane są pręgowania w każdym z tych kolorów) z naturalnie stojącymi, spiczastymi uszkami, wynurzającymi się ze sterczącej sierści.

Cairn mniej szczekliwy
Obie rasy są ruchliwe i żywiołowe. Sznaucer miniaturowy to zwierzak niezwykle ciekawski, spostrzegawczy i inteligentny. Jego przeszłość odzywa się wciąż w charakterze – bardzo lubi stróżować i w związku z tym bywa nadmiernie szczekliwy (choć nie jest to problem, z którym nie można by sobie poradzić). Zdarza się, że sznaucery – zwłaszcza samce – są zaczepne wobec innych psów. Mają dość silny popęd łowiecki, choć zależy to też od linii, z której zwierzak pochodzi (najogólniej rzecz ujmując, czworonogi z linii amerykańskich są spokojniejsze od rdzennie europejskich).

Część sznaucerów miniaturowych prezentuje tzw. ostrość pozorną – agresję mającą swe źródło w strachu. Stosunkowo łatwo jednak jej uniknąć, już we wczesnej młodości zapoznając psa z różnorodnymi zjawiskami i zabraniając mu obszczekiwania „strasznych” obiektów. Mniej skory do zabierania głosu jest cairn, uroczy i przymilny wobec pana, a jednocześnie prawdziwy terier, realizujący własne cele. Cairny to psi ekstrawertycy – są otwarte na świat, pogodne. Większość z nich ma bardzo silny popęd łowiecki – niektórzy hodowcy ostrzegają, że niemal nie do przezwyciężenia – ale na ogół cairna udaje się wychować na wspaniałego towarzysza rodziny.

Sznaucer pilniejszym uczniem
Jednak to sznaucer jest bardziej nastawiony na współpracę z ludźmi. Psy tej rasy uczą się szybko i chętnie, a opowieści o problemach wychowawczych mają raczej źródło w ich dużej inteligencji – psiaki te wykorzystują każdą niekonsekwencję opiekuna dla swoich celów. Ogromny urok osobisty tych czworonogów (jedna ze specjalistek od rasy nazwała je „ludzikami”) sprzyja rozpieszczaniu ich – toteż widujemy sporo miniatur, które całkiem dobrze wychowały sobie swoich panów…

Miniatury sprawdzają się w psich sportach: agility (są sprawne fizycznie i odczuwają chęć rywalizacji) i sportowym posłuszeństwie. Kilka lat temu miniaturowa suczka Kaja Bandziorek zdobyła tytuł Mistrza Polski PT, w zawodach obedience regularnie uczestniczą jej pobratymcy.

Cairn terrier również uczy się chętnie – pod warunkiem że przekonamy go, iż mu się to opłaci. Na skutek niekonsekwencji czy pod wpływem stresu zamknie się w sobie dużo szybciej niż sznaucer. Wspomniany już popęd łowiecki można wykorzystać w nauce – zwłaszcza jeśli wcześnie pokażemy psu, że zabawa z uciekającą piłką może być najwspanialszą nagrodą pod słońcem.

Cairny dużo rzadziej uczestniczą w zawodach sportowych, ale pamiętam występy Kosmy Terierkowo – suczki biorącej udział w zawodach posłuszeństwa, która ćwiczyła pięknie i z typową dla rasy energią.

Terier bardziej odporny
Obie rasy są dość łatwe w utrzymaniu. Co jakiś czas należy je trymować, czyli usuwać martwy włos. Ponieważ zabieg jest dość żmudny, wielu opiekunów albo zdaje się na psich fryzjerów, albo obmyśla inny rodzaj pielęgnacji. Niektórzy właściciele niewystawowych cairnów twierdzą, że wystarczy je starannie wyczesywać (ze szczególnym uwzględnieniem brody i łap). Opiekunowie sznaucerków od czasu do czasu je strzygą. Plusem – zarówno sznaucerka, jak i cairna – jest to, że regularnie pielęgnowane prawie nie linieją.

Cairn to pies szkockich wrzosowisk – niestraszna mu plucha, kałuże czy błoto. Ze sznaucerem w zasadzie jest podobnie, tyle że ostatnio coraz częściej spotyka się psy o włosie zbyt miękkim, a przez to nasiąkającym wodą – mniej odporne na złe warunki atmosferyczne. Decydując się na którąkolwiek z tych ras, musimy wiedzieć, że w brzydkie dni piesek – mimo niewielkiej postury – wniesie nam do domu sporo błota. W zamian za to będziemy mieć towarzysza, który wymusi na nas codzienną dawkę ruchu niezależnie od tego, co się dzieje za oknem.

I cairn, i sznaucer mają tendencję do tycia. Za to dla obu jedzenie to bardzo dobra motywacja podczas nauki. Hodowcy cairnów wymieniają niekiedy – bardziej jako czynnik podwyższonego ryzyka niż realny problem – alergiczne zapalenia skóry i torbielowatość nerek. Sznaucery miniaturowe miewają również problemy skórne i kłopoty z nerkami, a w starszym wieku zdarza im się zachorować na jaskrę. Generalnie jednak przedstawiciele obu tych ras nie należą do najczęstszych gości klinik weterynaryjnych.

Niezależnie od wybranej rasy psu trzeba będzie wynagradzać z nawiązką czas spędzany w samotności. Jeśli deklarowane dwie godziny dziennie będą minimum, a nie jedynie gratką przytrafiającą się zwierzakowi co jakiś czas, nie powinno być większych problemów.

 

MÓJ PIES RADZI: Sznaucerek czy terierek?
Obie rasy potrzebują sporo ruchu i zajęcia. Jednak bliższy oczekiwaniom przedstawionej rodziny będzie chyba sznaucer miniaturowy. To dobry wybór, jeśli chodzi o pierwszego psa w życiu, zwłaszcza gdy będzie uczony coraz to nowych rzeczy – sznaucery to uwielbiają. Najlepiej byłoby pomyśleć o miłej sznaucerkowej panience…
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *