Towarzysz ludzi i zwierząt - Psy.pl

Towarzysz ludzi i zwierząt

Rodzina pani Pauliny opiekuje się już sporym zwierzyńcem (jamnik szorstkowłosy, papuga, królik, rybki). Cała ta menażeria zostaje sama na osiem godzin dziennie. Wolny czas członkowie rodziny spędzają aktywnie. Na utrzymanie kolejnego domownika mogą przeznaczyć 100-200 zł miesięcznie. Szukają psa towarzysza. Podobają im się czworonogi krótkowłose - i małe, i duże.

Skoro jest już w domu jamnik szorstkowłosy, to drugi pies musi być albo jamnikiem krótkowłosym, albo bardzo dobrodusznym przedstawicielem ras o wiele większych

Chociaż pierwsza w rodzinie wyłamałam się z wiekowej niemal tradycji posiadania jamników krótkowłosych, to przecież kocham te psy za ich czarujący upór, zawziętość, odwagę, wielkie serce i za przemiły sposób okazywania sympatii. Wielokrotnie obserwowałam zachowania moich jamniczych przyjaciół – należących głównie do odmian krótko- i szorstkowłosych – i przekonałam się nieraz, że dwa jamniki, także tej samej płci, potrafią żyć w zgodzie pod jednym dachem.

Jamnik – małego wzrostu, wielkiego serca
Łatwość dogadywania się nie dotyczy już jednak w takim samym stopniu innych ras – jamnik zbyt często uważa, że bez trudu pokona dziesięciokrotnie większego konkurenta do uczuć swego pana. Sprowadzenie więc do domu dużego, ale mało tolerancyjnego dla jamniczych uporów i fanaberii drugiego zwierzaka musiałoby się źle skończyć – ustępliwość ani pokorna rezygnacja na pewno nie leżą w naturze jamnika.

Chociaż krótkowłosy jamnik, protoplasta wszystkich odmian tej rasy, pozostał w głębi serca psem myśliwskim, nie obawiałabym się o całość futerka królika ani o piórka papugi. Skoro szorstkowłosy jamnik pani Pauliny żyje w zgodzie z domowym zwierzyńcem, to można liczyć, że ten sam wzorzec zachowania przejmie bez większych problemów jego młodszy kolega lub koleżanka. Domowa papuga i królik pozostaną nietykalne, co w niczym nie osłabi chęci zapolowania na wszelkie inne króliki czy zające – a nawet dziki (bo jamnik był kiedyś używany także do ich osaczania). Nic więc dziwnego, że będzie się obawiać tylko chłodu uczuciowego lub zimnej nocy. Oba te strachy da się przepędzić w ten sam prosty sposób – przecież dwa jamniki, szorstki i gładki, spokojnie zmieszczą się na jednym łóżku ze swoim właścicielem! Ich krótkie łapki wytrwale przedepczą co najmniej tyle samo kilometrów, ile bez zmęczenia przejdzie opiekun zwierzaka – jamnik sprawdzi się doskonale jako towarzysz wycieczek! Jeśli jednak pani Paulina chciałaby poznać inną rasę, to drugi sprowadzany do domu pies musi być uosobieniem spokoju i tolerancji. Nie powinien być pobudliwy, impulsywny ani przepełniony pasją łowiecką. Tylko wtedy można liczyć na dogadywanie się obu czworonogów i respektowanie innych domowych zwierzaków.

Szwajcar – solidnej ­postury, gołębiego serca
Spośród przedstawicieli dużych ras krótkowłosych oczekiwania te powinien spełnić duży szwajcarski pies pasterski. Psy te nie bywają przesadnie wybredne, koszt utrzymania nowego domownika powinien się zatem zmieścić w kwocie podanej przez panią Paulinę.

Być może niewielu psiarzy zna jakże piękną historię oraz imponujące osiągnięcia szkoleniowe dużych szwajcarskich psów pasterskich sprowadzonych do Polski ponad 30 lat temu. Zaczęło się od Cony (Hondy), która nie tylko jako pierwsza zaliczyła z doskonałym wynikiem egzamin na psa towarzysza tropiciela, ale także w 1974 r., po egzaminach zdanych za południową granicą, otrzymała legitymację psa lawinowego – przechodząc do historii jako pierwszy lawinowy pies ratowniczy w Polsce. Pod koniec lat 70. ubiegłego wieku w GOPR obok owczarków niemieckich pracowały także duże szwajcarskie psy pasterskie.

Jak twierdzą miłośnicy rasy, pies ten rodzi się już doskonale wyszkolony – problem tylko w tym, aby odpowiednio podszkolić też jego właściciela. Rzeczywiście, chęć i łatwość nauki szwajcarów koniecznie trzeba wykorzystać – na przykładzie przedstawicieli tej rasy udowodniono w Polsce, że możliwe jest szkolenie bardzo młodych zwierząt, od szczeniaka poczynając. Podczas egzaminów posłuszeństwa, zdawanych w tamtych latach przed trzyosobową komisją sędziowską, okazało się, że pies nie musi czekać na ukończenie sześciu miesięcy, a tym bardziej roku, aby opanować całkiem zaawansowany program szkolenia. Zaledwie pięciomiesięczna Jawa z Lawiny, właśnie duży szwajcarski pies pasterski, startując w pierwszych Mistrzostwach Polski Psów Towarzyszących przeprowadzonych w Łodzi w 1980 r., zajęła z bardzo dobrym rezultatem dziesiąte miejsce, pozostawiając za sobą kilkanaście dorosłych psów! I co bardzo istotne, pracowała nie tylko chętnie, ale wręcz entuzjastycznie, a regulamin ówczesnych mistrzostw był znacznie trudniejszy od obecnego. Także później, przy bezpośrednich kontaktach z dorosłymi przedstawicielami tej rasy, ceniłam sobie ich spokój i opanowanie w najrozmaitszych sytuacjach.

 

MÓJ PIES RADZI: jamnik krótkowłosy czy duży szwajcar?
Proponujemy zdecydować się na szwajcara, choćby dla kontrastu z posiadanym już jamnikiem – kontrastu wielkości, temperamentu i cech charakteru.
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *