Treska dla pieska - Psy.pl - mamy nosa!

Treska dla pieska

Amerykańskie czworonogi wzorem niektórych prezydentów zaczynają nosić tupeciki

Amerykańskim producentom coraz trudniej wymyślić nowy hit dla psów. Na pomysł zdobienia ich dodatkowymi włosami wpadła Ruth Regina z Miami na Florydzie, która od ponad 50 lat robi peruki i treski na potrzeby hollywoodzkich filmów. Jej tupeciki nosili m.in. Al Pacino, Elvis Presley, a nawet kilku prezydentów Stanów Zjednoczonych.
Wytwarzanie peruk to rodzinna tradycja rodu Reginów. Już ósme pokolenie trudni się tym rzadkim fachem. Jednak dopiero Ruth postanowiła ozdabiać nimi psy. Zadecydował przypadek. – Pewnego dnia zabrałam mojego yorka Wigglesa do zakładu, gdzie powstają peruki. Hasając pod stołami, zahaczył się o jedną z nich, a ta spadła mu prosto na główkę. Wyglądał bajecznie! – opowiada Ruth.
Od pomysłu do jego realizacji nie było już daleko. Ruth własnoręcznie wykonała kilka pierwszych peruk dla czworonogów i pokazała je na targach psich gadżetów w Nowym Jorku. Trafiła w dziesiątkę. Zainteresowały się nimi największe amerykańskie markety specjalizujące się w sprzedaży zwierzęcych produktów. Ruth musiała im odmawiać, ponieważ firma nie nadążyłaby z produkcją.
Wytworzenie peruczki to czasochłonne zajęcie. Najpierw właściciel musi przesłać do zakładu zdjęcie psa i wymiary jego głowy. Wtedy szacuje się, ile włosów będzie potrzebne. Wszystkie peruki wykonywane są tylko z prawdziwych włosów, sprowadzanych z Europy. Najtrudniejsze i wymagające wielkiej precyzji jest przyczepianie włosów do koronki (importowanej z Francji). Zajmuje to – w zależności od wielkości peruki – od kilku do kilkunastu dni. Gotowa psia peruka praktycznie niczym nie różni się od ludzkiej – poza wąską tasiemką, za pomocą której przywiązuje się ją do głowy. Wymodelowanie fryzury zależy od życzenia klienta. Ponieważ włosy są naturalne, można je dowolnie układać, używając żeli czy lakierów, albo farbować. – Mieliśmy już zamówienia na czerwone irokezy dla dwóch buldogów. Ale większość właścicieli prosi o peruki wzorowane na ich fryzurach. Przesyłają wówczas swoje zdjęcie – wyjaśnia Ruth.
Im więcej włosów zużyto do wykonania peruki, tym cena wyższa. Najtańsze modele kosztują 70-80 dolarów. Są jednak i takie za ponad 400 dolarów. Mimo to Ruth każdego miesiąca ma zamówienia na kilkanaście peruk. – Zarabiam na życie, wytwarzając peruki dla ludzi. Te dla psów traktuję jako wartość dodaną – zastrzega hollywoodzka stylistka.
O psich perukach dyskutowano w porannych programach śniadaniowych, a nawet w jednym z najbardziej popularnych amerykańskich nocnych talk-shows Davida Lettermana. Szum medialny sprawił, że do głosu doszli również obrońcy praw zwierząt. Ostro sprzeciwiali się kolejnemu, ich zdaniem, niezbyt mądremu pomysłowi, którego celem miało być poprawienie samopoczucia właściciela czworonoga. Ruth nie przejmuje się jednak podobnymi opiniami. – Wierzę, że moi klienci to inteligentni ludzie i nie będą zmuszać psów do noszenia peruk, jeśli one ich nie polubią – mówi.
Lekarze weterynarii nie widzą w pomyśle Ruth niczego złego, choć zalecają ostrożność: – Należy pamiętać, by psie peruczki nie były zbyt długie. Jeśli zwierzaki będą je próbowały zerwać, stąd już blisko do zadławienia – przestrzegał w jednym z programów z udziałem Ruth Ron DeHaven z amerykańskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii. – Jak dotąd nie mieliśmy żadnej reklamacji – zapewnia Ruth. – Dostajemy same pozytywne opinie i zdjęcia, na których nasi czworonożni klienci w peruczkach wyglądają na zadowolonych.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *