Walka na efekty specjalne - Psy.pl - mamy nosa!

Walka na efekty specjalne

Czy Mruczek z Azorem mogą pozostawać w zgodzie? Czy powiedzenie: "żyć jak pies z kotem", jest prawdziwe? Jeden z wariantów historii o odwiecznej wrogości tych gatunków przedstawia film "Psy i koty"

Przez dwa tysiące lat psom udawało się zachować pozycję najlepszych przyjaciół człowieka, a w ich stosunkach z kotami panował względny spokój. Teraz jednak perski kot Pan Tinkles stworzył masowy ruch przeciwko psom. Załagodzić sytuację mogą tylko psi agenci, na których czele stoi szczeniak Lou.

Aktorzy ze schronisk
W filmie zagrały 33 koty i 27 psów, tuzin animatronicznych kukieł, wykorzystano też cały arsenał komputerowych efektów specjalnych. Wszystko po to, by na ekranie pokazać walkę na śmierć i życie. Wśród psich bohaterów są przedstawiciele wielu ras, m.in. beagle, owczarek anatolijski, saluki, chiński grzywacz, bobtail i ogar. Casting trwał okrągły rok. Większość zwierząt pochodziła ze schronisk. Intensywne treningi rozpoczęły się sześć miesięcy przed zdjęciami.

Beagle’e w roli szczeniąt
Rolę głównego bohatera – Lou – grało pięć psów: Buddy, Confusion, Prada, Coco i C.J. – każdy liczył sobie dwa i pół roku (Prada wcielił się również w rolę Porthosa w „Star Trek: Enterprise”). Wszystkie reprezentowały rasę beagle, choć scenariusz mówił o szczeniakach wyżła. Obdarzone niebywałym temperamentem psy z powodzeniem zagrały szczeniaki.
Odtwórcami roli Lou opiekowało się dwóch szkoleniowców. Pracowali przez pół roku po osiem godzin dziennie przez sześć dni w tygodniu – łącznie ponad 1000 godzin – żeby przygotować psy do gwiazdorskiej roli. Lou musiał się nauczyć – oprócz siadania na komendę – patrzeć do przodu, do tyłu, w prawo, w lewo, wstawać, gonić swój ogon, iść obok innych psów, lizać twarze, bawić się na rozkaz i oczywiście pracować z kotami.

Anatolijczyk śpi na planie
Inne postacie też miały dublerów. Mentorem szczeniaka jest owczarek anatolijski Butch. Jego rolę odtwarzały trzy psy o biblijnych imionach: Noe, Mojżesz i Kain. Wszystkie szkolił Mark Harden. Noe, który grał Butcha w większości scen, wolne chwile na planie wykorzystywał… by sobie smacznie pospać – nawet wówczas, kiedy wokół niego pracowało 60-70 osób. Butcha w nauczaniu Lou wspierał chart perski (saluki) Ivy. Tę ciepłą i mądrą eksagentkę zagrały dwa psy: Fancy i Mia. Również poprzednika Lou, wcześniejszego dowódcę psich agentów Buddy’ego, porwanego przez koty, grały dwa ogary: Maggie i Daisy.

14 milionów symulacji
Przy filmie pracowali najlepsi specjaliści od efektów specjalnych w Hollywood – zdobywcy Oscara firma Rhythm & Hues Studios, a także Jim Henson’s Creature Shop, Tippett Studio oraz brytyjskie studio Mill Film.
Zanim rozpoczęto zdjęcia, wizerunki psów i kotów zostały zeskanowane, a specjalne sensory umieszczone na ich ciele pobrały dokładne wymiary, zarejestrowały mimikę i specyfikę ruchu. Dzięki temu projektanci z Jim Henson’s Creature Shop mogli stworzyć na wzór żywych zwierząt animatroniczne kukły. Szczególnie dużo pracy kosztowało komputerowe wygenerowanie… sztucznego futra. Aby mogło ono do złudzenia udawać prawdziwe, poruszające się wraz ze zwierzakiem, trzeba było stworzyć 14 mln symulacji ruchu pojedynczych włosków!

Sztuczny pies goni nieistniejącego kota
Prawdziwymi zwierzętami często sterowano ręcznie – metodycznie ułożone smakołyki kierowały je we właściwą stronę, a ich wzrok odwracano w pożądanym kierunku, pokazując im ulubione zabawki. Również podczas kręcenia jednej z początkowych scen filmu, w której Buddy, goniąc kota, wspina się na drzewo, szkoleniowcy umieścili na nim zamiast Mruczka… mięsny smakołyk. Czworonożny aktor obskakiwał drzewo, usiłując go dosięgnąć – jednak wspiął się na nie już nie prawdziwy pies, lecz jego kukła. Podobnie postąpiono, kręcąc scenę, w której Buddy wskakuje na parapet.

Z rampy na rampę
Gdy psy musiały gdzieś wskakiwać, wykorzystywano specjalne rampy, a szkoleniowcy asystowali przy każdym skoku, nagradzając czworonogi smakołykami. Scenę, w której uciekający kot wskakuje na grzbiet Buddy’ego, też nakręcono za pomocą rampy. Kot wskakiwał na nią, zamiast na psa – a w filmie widzimy efekt montażu.
Stosowano też wiele prostych zabezpieczeń. Gdy Lou i Butch gonią kota, przewracają gablotkę z porcelaną. Dla bezpieczeństwa szafkę podwieszono, a zwierzęta filmowano pojedynczo. Wykorzystano też kukły. A może psy i koty nie chciały się z sobą droczyć i dlatego trzeba było napuszczać na siebie ich sztuczne podobizny?

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *