Wchodzę w zwierzę i widzę - Psy.pl - mamy nosa!

Wchodzę w zwierzę i widzę

W Stanach Zjednoczonych właściciele zaginionych i ukradzionych zwierząt coraz częściej korzystają z pomocy telepatów. Rozmawiamy z telepatką Karlą McCoy

W Stanach Zjednoczonych właściciele zaginionych i ukradzionych zwierząt coraz częściej korzystają z pomocy telepatów. Rozmawiamy z telepatką Karlą McCoy

Jak to się stało, że zainteresowałaś się komunikacją telepatyczną ze zwierzętami?
Siedem lat temu stałam się właścicielką labradorki Popper, która cierpiała na olbrzymie fobie. Starając się zrozumieć jej skomplikowane problemy behawioralne, byłam skłonna spróbować wszystkiego. Umówiłam się wówczas na sesję z Carol Schultz, zajmującą się komunikacją telepatyczną, a następnie zostałam jej uczennicą.

Czy od początku wierzyłaś w możliwość telepatycznego porozumiewania się ze zwierzętami, czy też byłaś nastawiona do tego sceptycznie?
Na początku byłam sceptyczna, ale gdy tylko zaczęłam rozmawiać z Carol, zrozumiałam, że to jest możliwe.

Czy komunikując się ze zwierzęciem prowadzisz z nim rozmowę, czy raczej próbujesz odebrać jego odczucia?
Odbieram zarówno wrażenia, uczucia jak i myśli. Widzę obrazy, czuję zapachy, smaki, dotyk, a czasem słyszę słowa. Gdy jestem proszona o pomoc w odnalezieniu zagubionego zwierzęcia, najczęściej odbieram obrazy. Wchodzę w zwierzę i widzę to, co ono widziało, to, co widzi w tej chwili, a czasem też to, co zobaczy w przyszłości.

Czy komunikowania się ze zwierzętami można się nauczyć, czy trzeba się z tym urodzić?
Myślę, że niektórym przychodzi to łatwiej niż innym, tak jak dla niektórych matematyka jest prostsza niż dla innych. Wszyscy rodzimy się ze zdolnościami telepatycznymi, jednak nasze doświadczenia życiowe zaburzają te umiejętności. Gdy byłam mała, moja matka nigdy nie dziwiła się, gdy mówiłam jej, że koń mnie woła lub że pies mówi mi, że chce iść na spacer. Ponieważ nikt tego nie kwestionował, nigdy nie stłumiłam w sobie tych zdolności.

Używasz tych umiejętności w stosunku do swoich psów?
Jeśli mój pies ma jakiś poważny problem emocjonalny lub inny, zwykle konsultuję się z innym telepatą. Emocje mogą bowiem zakłócać informacje, które otrzymuję.

Co poradziłabyś osobom, które chciałyby spróbować swoich sił w telepatycznym komunikowaniu się ze zwierzętami?
Najpierw należy nauczyć się technik wyciszania swoich myśli – można praktykować medytację lub ćwiczenia oddechowe. Trzeba też zwracać uwagę na to, co się je, gdyż za dużo cukru lub kofeiny upośledza zdolności telepatyczne.
Cudownie odnalezione

Wyjdź z kryjówki, Logan
Nasz dwuletni golden retriever Logan pewnego dnia uciekł podczas burzy śnieżnej i stracił orientację. Mijały godziny, podczas których nasypało mnóstwo śniegu, drogi stały się prawie nieprzejezdne.

Trzeciego dnia poszukiwań byłam totalnie wyczerpana i zmartwiona. Wtedy pewna pani zajmująca się adopcjami goldenów podała mi adres Karli. Skontaktowałam się z nią natychmiast.

Karla powiedziała, że Logan żyje, ale jest bardzo osłabiony. Znalazł sobie schronienie, ale jest przygnębiony i nie wychodził stamtąd prawie wcale. Przesłał Karli obrazy, gdzie był i gdzie znajduje się obecnie. Karla zobaczyła drogę w kształcie końskiej podkowy, która prowadziła w kierunku lasu i znajdowała się w pobliżu miejsca, z którego Logan uciekł. Jego oczami Karla zobaczyła, ze pies wciąż jest w lesie. Poprosiłam, by przekazała mu, żeby wyszedł z kryjówki, bo idziemy po niego, by zabrać go do domu.

Pół godziny później Logana zauważyła pewna dziewczyna i zatelefonowała do nas.

Widzę korzenie wielkiego drzewa
W pewne lutowe popołudnie greyhound Octane uciekł przez otwartą bramę. Rozpoczęły się poszukiwania. Po wysłaniu informacji na jedną z krajowych list dyskusyjnych poświęconych greyhoundom ktoś zasugerował, by skorzystać z pomocy Karli McCoy.

Karla opowiadała nam, co Octane widział i co jej przekazywał. Był potwornie zmarznięty, głodny i bolały go łapy. Powiedział Karli, że jadł myszy, gdy tylko mógł je znaleźć, i że przed wiatrem chronił się w dole lub rowie. Mówił, że widzi korzenie wielkiego drzewa i słyszy ludzi wołających go, ale boi się wyjść. Wszystko wskazywało na to, że wciąż znajduje się w pobliżu pierwotnego obszaru poszukiwań.

Karla wciąż komunikowała się z Octane. Stawał się coraz słabszy, ale była pewna, że żyje. Starała się dodać mu sił, przekazując energię. Wciąż namawiała go, by wyszedł z kryjówki.

W końcu, 22 dnia poszukiwań, odebraliśmy telefon, na który wszyscy czekali. Mechanik samochodowy zobaczył charta na tyłach swojego warsztatu, graniczącym z parowem, pełnym drzew o wielkich, wystających korzeniach. Było to zaledwie 900 metrów od domu Octane’a. Cztery miesiące później Octane powitał osoby biorące w poszukiwaniu go na party w swoim domu.
Liz Cardenas

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *