Wełna z sierści - Psy.pl

Wełna z sierści

U prząśniczki siedzą jak anioł pieseczki - chciałoby się sparafrazować słowa Jana Czeczota ułożone do utworu Stanisława Moniuszki, gdy podziwia się swetry i kamizelki zrobione z psiej wełny

Nette Stormlund mieszka w Danii i jest muzykiem – gra na oboju w orkiestrze duńskiego radia. Mówi, że jej praca jest bardzo wyczerpująca, dlatego, aby się odprężyć, wieczorami siada za kołowrotkiem i przędzie wełnę. U jej stóp układają się dwa owczarki collie – Honey i Gimli – z których wełna pochodzi.

Cieplejsza niż owcza
Gdy trzy lata temu Nette kupiła pierwszego collie, hodowczyni powiedziała jej, że na wystawach psów można czasem zobaczyć stoiska z ubraniami wykonanymi z psiej wełny. Nette ta informacja zapadła w pamięć, ponieważ zawsze dużo robiła na drutach. Niedługo po tej rozmowie pod jej dach trafił królik rasy angora, którego jej przyjaciółka nie mogła dłużej trzymać w domu. Króliki te mają bardzo obfite futro, które trzeba strzyc co trzy miesiące. To zmobilizowało Nette, by nauczyć się prząść wełnę. – Stało się to moją pasją – opowiada – dzisiaj przędę przynajmniej godzinę dziennie.

Wkrótce Nette sięgnęła również po psią wełnę. Włóczka z niej zrobiona jest bardzo delikatna, przypomina moher lub angorę. Nikomu, kto nie wie, że ubranie wykonano z sierści psa, nie przyjdzie to do głowy. Poza tym psia wełna jest cieplejsza niż owcza. – Czytałam, że w dawnych czasach osoby cierpiące na reumatyzm używały psich futer, aby zmniejszyć ból. Odkąd sama noszę swetry z psiej wełny, przekonałam się dlaczego – mówi Nette. Włóczka z czystej psiej wełny nie jest jednak wystarczająco mocna. Dlatego Nette podczas przędzenia łączy ją z wełną owczą. Ludzie często pytają, czy to prawda, że takie rzeczy brzydko pachną, gdy są mokre. Nette zaprzecza: – Gdy wypierzemy ubranie, nie pachnie w ogóle.

Jeden sweter z psa na rok
Do przędzenia włóczki nadaje się sierść wszystkich psów z obfitym podszerstkiem. – Takie rasy, jak szpic japoński, samojed, tervueren i collie są najlepsze, bo mają bardzo miękką sierść – tłumaczy Nette. – Również z owczarka podhalańskiego można uzyskać dobrą wełnę.

Ostrzyżona sierść pudli także się nadaje. Generalnie jednak lepsza jest do przędzenia sierść wyczesana niż ostrzyżona. Wtedy nie ma bowiem w przędzy zbyt wielu włosów okrywowych, które są twardsze i sprawiają, że włóczka jest mniej delikatna. Dlatego Nette zwykle zbiera sierść swoich psów w okresie linienia, gdy najłatwiej ją wyczesać. W ciągu roku od obu swoich collie uzyskuje 600 gramów wełny, co po dodaniu wełny owczej starcza na dwa swetry.
Wielu właścicieli psów zwraca się do Nette z prośbą o to, by wykonała dla nich jakąś rzecz z wełny ich pupila. Przesyłają do niej zebraną sierść, a ona odsyła im ją w formie włóczki albo jako gotową część garderoby – najczęściej są to chusta, rękawiczki lub sweter. Nette twierdzi, że niektórzy hodowcy chętnie wkładają na wystawy ubrania z sierści swoich psów.
– Znam tylko trzy osoby w Danii, które zajmują się tym, co ja. To rzadkie hobby – przyznaje Nette. Zaraz jednak dodaje, że ma już kilku uczniów…

Zobacz też: www.lapinette.dk

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *