Wniknąć w psie myśli - Psy.pl

Wniknąć w psie myśli

Jak uczynić szkolenie prostym dla psa? - pytamy Inki Sjösten, instruktorkę i mistrzynię Szwecji w obedience

Na czym polega Twoja metoda szkolenia psów?
Podstawowym założeniem jest to, że psy, podobnie jak ludzie, potrafią zachować wspomnienie w postaci obrazu. Pies szkolony w odpowiedni sposób szybko skojarzy komendę z sytuacją, w której dostaje nagrodę. Dzięki temu nauka staje się dla niego prosta. Pracując nad tym, żeby pies polubił nagrody z czterolistnej koniczynki (patrz rysunek), uzyskuje się narzędzie do nagradzania w różnych sytuacjach. Takie podejście do szkolenia oznacza też, że to przewodnik jest odpowiedzialny za wszystko, co robi pies. Jeśli coś idzie nie tak, trzeba szukać winy we własnym postępowaniu, a nie psa.

Jeśli nauczymy psa jakiejś komendy, to będzie on ją wykonywał zawsze i wszędzie?
Po kilku dniach nauki w spokojnym miejscu trzeba zacząć testować komendy w nowych sytuacjach, aby pies nauczył się wykonywać je również wtedy, gdy coś go rozprasza. W nowym otoczeniu za każdym razem trzeba mu pomóc wykonać ćwiczenie po to, aby móc go pochwalić i dać mu nagrodę. Jeśli ćwiczenie nie wyjdzie, nie należy nic mówić, tylko spróbować jeszcze raz. Gdy pies wykonuje już komendę w każdych warunkach, oznacza to, że myśli o nagrodzie. A jeśli wiemy, o czym pies myśli w danej chwili, to potrafimy przewidzieć, co zrobi w ciągu następnych kilku sekund. Dzięki temu możemy się z nim porozumiewać, przekazywać mu nasze oczekiwania. Na przykład gdy pies chce pobiec za kotem, możemy powiedzieć: „do mnie” lub „waruj” – i jeśli te słowa przypomną mu o nagrodzie, pies przyjdzie do nas lub się położy, ciesząc się na nią.

Podczas seminarium w Gdańsku powiedziałaś, że wszystkie rasy szkoli się w ten sam sposób. A przecież jedne są trudniejsze, a inne łatwiejsze w układaniu…
Oczywiście, z doświadczenia wiemy, że teriery zwykle zachowują się w dany sposób, a goldeny w inny. Ja jednak wolę nie sugerować się rasą, tylko postrzegać psa jako indywidualność. Na przykład niektóre psy łatwo się rozpraszają i nie słuchają, gdy je wołamy. Takie zwierzaki trzeba dłużej szkolić, na początku na lince – zanim zrozumieją, że opłaca się wrócić, gdy przewodnik woła. Jedne lubią wszystkie elementy czterolistnej koniczynki, inne trzeba najpierw nauczyć czerpania przyjemności z przeciągania lub rzucania piłeczki, zanim będzie można zastosować te nagrody. Niektóre psy mają skrzywioną psychikę i muszą być traktowane z ogromną ostrożnością, by uniknąć wywołania agresji czy strachu.

Jakie błędy przewodnicy popełniają najczęściej?
Wiele osób nie nagradza psa, poprzestając na samej pochwale. Myślą, że jeśli pies zna komendę, to sama pochwała wystarczy. To błąd. Poza tym ludzie, często nawet nieświadomie, używają sygnałów optycznych, co uczy psa zwracać mniejszą uwagę na ich słowa. A gdy już zdecydują się na uczenie psa komendy słownej, to mówią zbyt dużo i pies nie jest w stanie odróżnić, które słowo ma znaczenie, a które nie. Niektórzy tracą cierpliwość, gdy pies popełnia błędy. Wielu zapomina też, jak ważne jest ustalenie zasad wspólnego życia z psem i egzekwowanie ich.

Co Cię zaskoczyło w podejściu Polaków do psów?
Pewnego dnia zauważyłam na ulicy mężczyznę z mieszańcem sznaucera olbrzyma. Pies miał kaganiec i kolczatkę. To był bardzo przykry widok. Mężczyzna przywiązał go przed sklepem, poklepał, a potem nawet pocałował w czubek głowy. Pomyślałam wtedy, że ten człowiek jest dobry dla swojego psa, a kaganiec i kolczatka to być może tylko przyzwyczajenie.

Jaki jest twój ulubiony psi sport?
Tropienie w wersji skandynawskiej. Wygląda to tak: osoba, której nie znamy, idzie 1,5 km przez las i pozostawia po drodze małe przedmioty. Dwie godziny później idę tam z psem, odnajdujemy ślad i machamy sędziom na pożegnanie.
Pies podejmuje trop, odnajduje ukryte przedmioty, a na końcu – duży przedmiot, oznaczający koniec śladu. Gdy odpinam psu linkę i zdejmuję szelki, a znalezione przedmioty oddaję pomocnikowi sędziego, czuję się wspaniale. Mam satysfakcję, że mój pies miał okazję zrobić użytek ze swojego nosa – a właściwie zrobiliśmy go razem…

JAK UCZYĆ PSA POSŁUSZEŃSTWA?

Nauka każdej komendy z zakresu posłuszeństwa wygląda tak samo:

  • Start – spokojny pies, spokojne miejsce
  • Komenda – wymawiasz słowo komendę, a pies się zastanawia: „co to znaczy?”
  • Pomoc – pomagasz psu wykonać to, czego od niego oczekujesz
  • Pochwała – chwalisz psa słowem „dobrze”, które już wcześniej poznał, i wie, że zapowiada ono nagrodę – coś z czterolistnej koniczynki
  • Nagroda – podajesz psu nagrodę – w trakcie nauki robisz to zawsze w ten sam sposób, dzięki temu pies szybciej zrozumie, o co ci chodzi
  • Koniec – kończysz ćwiczenie słowem „koniec”
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *