Wybierz porzuconego - Psy.pl - mamy nosa!

Wybierz porzuconego

Czat z Natalią Latecką – koordynatorką akcji proadopcyjnej „Wybierz Miśka”

Skąd pomysł na akcję „Wybierz Miśka”?
Gdy pójdzie się do schroniska i zobaczy tyle czekających na ludzi zwierząt, bardzo chce się im pomóc. Wtedy człowiek zaczyna się zastanawiać, jak to zrobić.

Dlaczego w tytule kampanii znalazł się Misiek? Czy to na cześć jakieś prawdziwego psa?
Misiek to imię dla psa, z jakim najczęściej się spotykałam, w naszym schronisku były ze trzy Miśki. Ale tak naprawdę do zrobienia kampanii „zmusił” mnie Shaggy wyrzucony z samochodu w Nieporęcie. Pracowałam tam i przez okno zobaczyłam psa, który chodzi za ludźmi i kręci się przy przystanku. Nie mogłam patrzeć na to, jak wszyscy go odganiają. Wyszłam i od razu zaczął się łasić, był zagubiony i zdezorientowany. Ubłagałam szefa, żeby wziąć go na dzień do ogródka, a wieczorem szefową, żeby zawiozła go ze mną do Józefowa koło Legionowa – tam jest schronisko… i bardzo ciężkie warunki.
Dwa miesiące szukałam dla niego domu – i nic. Przyjeżdżałam go wyprowadzać, bo nie chciał załatwiać się w boksie. I za każdym razem patrzyłam w jego łagodne, bezradne oczy. Któregoś razu, gdy przyjechałam, okazało się, że ktoś go wybrał spośród 700 józefowskich psów. Pojechałam do jego nowego domu – sprawdzić, czy wszystko w porządku. To był dla mnie najszczęśliwszy dzień tamtego roku

Co będzie miernikiem sukcesu akcji?
Nie ma na to miernika. Pewnym sukcesem są dla mnie maile z całej Polski z pytaniami, gdzie jest najbliższe schronisko – bo ludzie chcieliby zostać wolontariuszami. Ale żeby mieć konkretny miernik, chcę zacząć za pomocą akcji zbierać fundusze na sterylizację, bo ciągle ich brakuje.

Jak do podchodzą do akcji polskie schroniska? Pomagają w jakiś sposób?
Znam wolontariuszy w kilku schroniskach (sama byłam wolontariuszem przez dwa lata) i to bardzo ułatwia współpracę. Pracownicy zwykle nie mają czasu i siły na takie działania.

Jak można pomóc?
Można kupić w empiku kalendarz „Wybierz Miśka” na rok 2007. A przede wszystkim iść do schroniska i adoptować zwierzak lub zostać wolontariuszem. Mogę dać namiary na „sprawdzone” schroniska na terenie województwa mazowieckiego, które przyjmują wolontariuszy.

Mają Państwo jakiś odzew po tej akcji?
Jest dużo pytań od młodzieży o wolontariat. A z doświadczenia wiem, że wolontariusze to przyszli właściciele psów ze schronisk

Dlaczego warto wziąć zwierzę ze schroniska?
Bo tam czekają istoty, które bardzo nas potrzebują. To wielka radość – widzieć, jak pokiereszowane przez życie czy ludzi zwierzę zaczyna rozkwitać.

Jak wybrać w schronisku zdrowego psa?
Zwierzęta w schroniskach są szczepione na choroby zakaźne i wściekliznę. Schroniskom nie zależy na wydawaniu chorych zwierząt, bo nie chcą, żeby wróciły.

Ma Pani zwierzęta ze schroniska?
Teraz mam na przechowaniu kotkę odebraną z interwencji. Suczka z Palucha mieszka z moją mamą. Mama ma jeszcze jednego psa z ulicy i dwie kotki ze schroniska – opiekuję się nimi w wakacje.

Jakie psy najczęściej są adoptowane ze schronisk, a jakim najtrudniej znaleźć nowy dom?
Najszybciej opuszczają schroniska psy małe i młode. Trzeba uważać, komu oddaje się szczeniaki, żeby to nie był chwilowy kaprys. Czasami przychodzą ludzie starzy, schorowani – i też chcą szczeniaka, żeby się odmłodzić. Nie myślą o tym, co się z nim stanie, gdy zaniemogą. Najtrudniej jest oczywiście znaleźć nowego właściciela psom starszym, chociaż często są to idealne zwierzęta do domu – już wychowane i spokojne.

Nie sądzi Pani, ze wzorem krajów zachodnich, psy, które od dawna tkwią w schronisku, należałoby usypiać? Nie uda się przecież znaleźć domów dla wszystkich…
Usypianie to nie sposób, sposobem jest powszechny dostęp do sterylizacji. Usypianie prowadzi do tego, że zaczyna się traktować zwierzęta jak bezładną masę mięsa – tak zresztą traktowane są krowy, świnie i drób w masowej hodowli. Nie przenośmy tego przynajmniej na psy i koty – naszych towarzyszy.

Schroniskowe psy są często po przejściach. Komu może Pani z czystym sumieniem polecić takiego psa?
Zwierzęta schroniskowe są przede wszystkim różne – łatwe i trudne, można wybrać psa dla siebie. Najlepiej nie decydować się od razu, tylko po przeprowadzeniu kilku „prób”. Dlatego tak ważni są wolontariusze, którzy opowiedzą o psie i np. pójdą na wspólny spacer z osobami zainteresowanymi jego adopcją. Jeżeli nie jesteśmy doświadczonymi opiekunami psów, trzeba się liczyć z kosztami szkolenia – ale to dotyczy przecież nie tylko zwierząt ze schroniska.
Komu zatem poleciłabym takiego psa? Osobie cierpliwej i o otwartym sercu. Jeśli to będzie, reszta jest do pokonania.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *