Z psem na kwarantannie. Jak sobie poradzić?


Każdy psiarz, mając przed sobą perspektywę dłuższego siedzenia w domu, obawia się, jak to odbierze jego czworonóg. Ale czy naprawdę jest się czym martwić?

Przebywanie w domu z kochanym opiekunem jest dla psa szczęśliwym wydarzeniem. Gorzej, gdy zwierz odkryje, że wiąże się to z drastycznym ograniczeniem aktywności na zewnątrz. Skrócone spacerki „na siusiu i z powrotem”, a poza tym… nuda. Na dodatek ludzie jacyś tacy podenerwowani, albo siedzą przed komputerem, albo szykują coś do jedzenia (tu przynajmniej da się ugrać smaczny kąsek). Za to nareszcie można się wyspać, przytuliwszy się z całych sił do człowieka! Jak sobie poradzić z psem na kwarantannie?

Jakieś zajęcie samo się znajdzie…

Zwierzaki jakoś sobie radzą. Zaprzyjaźniony owczarek Bruno, wyczuwając irytację właścicieli, zaczął często wychodzić do przedpokoju, gdzie spędzał całe godziny. „Mądry zwierzak, wie, że to jest czas, kiedy pies powinien zająć się sobą, a nie zawracać ludziom głowę!” – stwierdził opiekun Bruna. Pewnie wszyscy byliby dalej zadowoleni, gdyby się nie okazało, że zwierzak wynalazł sobie zajęcie: niczym prawdziwy więzień drążący podkop: pracowicie, kawałek po kawałku odgryzał od betonowej (!) ściany duży wieszak na ubrania. Opiekunowie zorientowali się dopiero wtedy, gdy sprzęt z hukiem runął na ziemię pod ciężarem ubrań, osłabiona psimi zębiskami konstrukcja nie wytrzymała…

Z psem na domowej kwarantannie. O tym pamiętaj!

Unikamy… rozpieszczania
Pies ma teraz mniej ruchu, ale za to przebywa z nami, co bardzo lubi. Nie ma potrzeby zajmować się nim całymi godzinami.

…zgody na załatwianie się w domu
Gdy sytuacja się unormuje, zostaniemy z tym problemem. Jeśli sami nie wychodzimy z domu, poszukajmy petsittera.

…wyładowywania emocji na psie
Nawet jeśli jakieś zachowania psa nas denerwują, spokojnie popracujmy nad ich zmianą – wreszcie mamy na to czas…

Pies na domowej kwarantannie – jak mu pomóc?

Siedzenie w domu – chociaż nie powinno – może rozleniwić i uśpić naszą czujność. Jak poradzić sobie z psem na kwarantannie? Oto kilka naszych porad.

1. Komenda „zostań”

Stadne zwierzę jest zachwycone, gdy ma właścicieli cały czas blisko siebie. Lepiej jednak, by psiak nie przyzwyczaił się do naszej ciągłej obecności, bo przeżyje szok, kiedy sytuacja wróci do normy i trzeba się będzie regularnie rozstawać. Dlatego róbmy ćwiczenia polegające na pozostawianiu psa w zamkniętym pokoju, gdy idziemy zaparzyć herbatę, albo ćwiczmy komendę „zostań”, odchodząc na drugi koniec mieszkania. Można też czasem wyjść chociaż na klatkę schodową – ważne, by zwierzak zrozumiał, że jest sam w domu…

2. Dyscyplina w jedzeniu

Internet pełen jest memów pokazujących, jak będziemy wyglądać, gdy wreszcie skończy się narodowa kwarantanna, ale na przekarmienie narażeni są też nasi ulubieńcy. Psy mają teraz mniej ruchu, a nam jakoś łatwiej przychodzi rzucenie pupilowi smakowitego kąska ot tak, bez przyczyny. A co, jeśli takich kąsków będzie kilkanaście w ciągu dnia? Narzućmy sobie dyscyplinę w karmieniu pupila, a szkoląc go, nagradzajmy także zabawą.

3.  Rozrywki umysłowe

Spacery się skróciły, ale można wymyślić psu jakieś rozrywki, a praca umysłowa wyczerpuje go niemal tak samo, jak wysiłek fizyczny. Jeśli nasz pies lubi węszyć, to czas na zabawy węchowe, choćby w wyszukiwanie jakiegoś konkretnego zapachu, np. woreczka z goździkami. Najpierw nagradzamy psa za jego dotknięcie, potem za pokazanie, gdy rzucimy go na podłogę, następnie za odnajdywanie za meblami. A może sprawdzić, ile słów nasz pies rozumie, ucząc go wskazywania przedmiotów? Inspiracje do domowych zabaw znajdziecie TUTAJ.

4.  Uwaga na kleszcze!

To, że pupil ma ograniczone spacery, nie chroni go przed złapaniem kleszcza – już pojawiają się doniesienia o przyniesieniu tych pajęczaków do domu przez psy, które tylko przez chwilę pochodziły po trawniku pod blokiem. We własnym ogródku też można je złapać, a pies spędza tam teraz więcej czasu. Dlatego sprawdźmy, czy ochrona naszego pupila jest aktualna. Odpowiednie preparaty przeciwko kleszczom czy obroże owadobójcze możemy zamówić przez internet, jeśli nie mamy sposobności kupić ich w stacjonarnym sklepie.

5. Pomogą wolontariusze

Jeśli sytuacja zmusiła nas do zamknięcia się w domu (kwarantanna), wyprowadzanie psa staje się ogromnym problemem. Nie każdy ma sąsiadów, którzy się podejmą spacerowania z jego zwierzakiem. Dla osób w tak trudnej sytuacji powstały grupy wolontariackie, porozumiewające się ze sobą za pomocą mediów społecznościowych. Najbardziej znana jest grupa „Pies w Koronie”, na jej Facebooku możemy znaleźć pomoc albo ją komuś zaoferować. Wyprowadzający psy ochotnicy przestrzegają reguł bezpieczeństwa.

Autor: Paulina Łukaszewska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments