Zabił, chociaż kochał? - Psy.pl - mamy nosa!

Zabił, chociaż kochał?

Na rok ograniczenia wolności i wykonywanie w tym czasie 30 godzin prac społecznych miesięcznie skazał Sąd Rejonowy w Lidzbarku Warmińskim mężczyznę, który utopił swojego – przygarniętego ze schroniska - psa w rzece.

W maju oskarżony przywiązał do obroży psa worek z kamieniami i wrzucił go do rzeki. Andrzej P. przyznał się do winy i powiedział w sądzie, że jest mu przykro z powodu tego, co się stało. Deklarował, że gdyby mógł cofnąć czas, nie zrobiłby po raz drugi krzywdy swojemu psu. – Ja kocham zwierzęta, a musiałem z tym psem coś zrobić, bo sąsiedzi ciągle narzekali, że pies szczeka i chodzi po trawniku. Dziś już bym się na tych sąsiadów nie oglądał – mówił w sądzie P.

Oskarżony chciał się dobrowolnie poddać karze roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Na taką karę godził się prokurator. Jednak lokalne Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (TOZ), które było w sprawie oskarżycielem posiłkowym, uznało tę karę za zbyt niską – dlatego doszło do procesu. W mowie końcowej przedstawiciel TOZ-u Leszek Sierputowicz prosił sąd o wymierzenie Andrzejowi P. roku więzienia bez zawieszenia i przekonywał, że „tylko kara bez zawieszenia może odnieść skutki nie tylko w stosunku do oskarżonego, ale i w stosunku do innych osób, które potencjalnie mogłyby dopuścić się podobnych czynów”. – Trzeba wysłać sygnał, że nie ma przyzwolenia społecznego dla takich czynów – argumentował Sierputowicz.

Sędzia Robert Kłosowski, uzasadniając wyrok, przyznał, że czyn Andrzeja P. nie budzi wątpliwości i nazwał go „bestialskim”. Zaznaczył jednak, że biorąc pod uwagę realia, w jakich żyje oskarżony (ma dwoje małych dzieci, konkubina nie pracuje, on chwilowo także), lepiej będzie, gdy swoją winę odpracuje, a nie odsiedzi za kratkami. Dodatkowo sąd orzekł wobec skazanego 1 tys. zł nawiązki na rzecz organizacji pozarządowej zajmującej się zwierzętami.

Wyrok nie jest prawomocny. Przedstawiciel TOZ-u zapowiedział, że poprosi o uzasadnienie i zastanowi się nad apelacją. (pap)

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *